piątek, maja 12, 2017

Fritatta z patelni, z szynką, fetą i szpinakiem. Moja opinia nt. patelni kamiennej Delimano Stone Legend.

Dziś mam dla Was przepis na przepyszną frittatę z patelni z dodatkiem szynki, świeżego szpinaku, pomidorów i sera feta. Danie pełne nowalijek, które idealnie pasuje na śniadania, a także kolacje i które jest bardzo aromatyczne, zdrowe, oraz dostarcza porcji niezbędnych składników odżywczych.

Oprócz tego chciałabym się z Wami podzielić opinią na temat patelni kamiennej Stone Legend marki Delimano, produkowanej we Włoszech (żadne made in China), którą od pewnego czasu z kuchenną pasją używam, i w której jestem absolutnie zakochana :-)



                                             
Jak wspomniałam wyżej, jakiś czas temu stałam się posiadaczką patelni kamiennej Stone Legend Delimano. Nie miałam jeszcze styczności z tego rodzaju patelnią, ale opinie były naprawdę zachęcające. A wiadomo - dobra patelnia w kuchni to podstawa, bo to jeden z najczęściej używanych elementów wyposażenia. Miałam już patelnie teflonowe (strzeż mnie Panie przed nimi, bo są tak podrapane, że aż strach), ceramiczne (z tych jestem nawet zadowolona), aluminiowe (do dziś nie wiem jak to się stało, że spód jest odkształcony), żeliwne (bardzo ciężko się je czyści), ale nigdy nie miałam kamiennej. Z mojego doświadczenia jednak wiem, że słowo "kamień" w kuchni oznacza ułatwienie życia. I wiecie? To jest prawda. 

W ostatnim czasie sprawdzałam przydatność patelni kamiennej Stone Legend Delimano pod każdym kątem. Smażyłam placki, jajecznice, mięsa, kotlety z ryb, dania jednogarnkowe itp. Zaskakujące dla mnie jest to, że naprawdę - NAPRAWDĘ!!! - nie potrzeba tłuszczu. Producent twierdzi, że wystarczy kropla oleju. Moim zdaniem nie potrzeba nawet kropli. To dla mnie coś cudownego, bo mam problemy z utrzymaniem wagi, a dzięki temu rozwiązaniu mogę wyrzucić niezdrowy tłuszcz z codziennej diety w bezbolesny sposób.

Najfajniej jednak sprawdzić patelnie na przykładzie dania. A więc mamy frittatę. 

A dlaczego frittata? Bo...

Sami przeczytajcie...

Producent zapewnia, że powłoka jest nieprzywierająca i szczególnie nadaje się do smażenia potraw mocno przywierających (jaja, ryby), dlatego chyba najlepiej przekonać się o jej właściwościach na daniu z jajkami w roli głównej. Patelnia teflonowa, a już z pewnością żeliwna zawsze odrobinę się brudzi przy smażeniu, zawsze coś tam przylgnie, prawda? Prawda. Zawsze musimy patelnie szorować albo jeszcze gorzej - zalewać wodą, by odmiękła (zwłaszcza przy żeliwnej). Gdy robimy omlety, hiszpańskie tortille, frittaty to musimy je obrócić na drugą stronę, korzystając z drugiego, innego naczynia, do tego podlewając sporą ilością oliwy, by się najzwyczajniej w świecie nie spiekły i nie przylgnęły do dna, a jednocześnie odpowiednio się ścięły. Brudzimy dodatkowe naczynia i tracimy czas, a przy okazji jeszcze możemy się poparzyć. Przy patelni kamiennej tego NIE MA. Podsmażam pierwsze składniki, wbijam jajka i po prostu zostawiam - do tego nie zużywam ani odrobiny oleju. Nic się nie przypala, nic nie trzeba obracać. Smaży się samo. Ewentualnie zostawiam tylko pod przykryciem na kilka minut, by białko mocno się ścięło z wierzchu - by doszło tak jak w piekarniku.

Gdy jest gotowe, kroję nożem i nie martwię się o zarysowania.

Brzmi nierealnie? Ale to prawda :-)
Ta patelnia jest dla mnie wielkim zaskoczeniem, w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Ogromnym plusem dla mnie, jako blogerki jest także to, że grube dno i powłoka kamienna nie tylko równomiernie się nagrzewa, ale też bardzo długo trzyma ciepło. Przez godzinę robiłam fotografie na bloga. Po tym czasie potrawy są zwyczajnie zimne, a już zwłaszcza te na bazie jajek (sami przyznajcie, że tak jest - normalnie po 20 minutach jajecznica jest zimna), więc wspaniałym zaskoczeniem było, gdy frittata była nadal mocno ciepła i mogliśmy ją zjeść bez odgrzewania, a przecież nie trzymałam jej nawet pod przykryciem podczas sesji.

A po wszystkim patelni nie musiałam szorować, bo była praktycznie czysta i wystarczyło przetrzeć ją gąbką pod bieżącą wodą, chociaż można ją myć w zmywarce. Sam fakt tego, że można ją myć w zmywarce mówi sam za siebie - to porządny kawałek kamienia, któremu niestraszne są detergenty.

Minus dla mnie jest taki, że patelnia jest naprawdę ciężka, bo waży prawie 1,5 kg... Ale cóż... W końcu to kamień :) W zasadzie warto zwracać uwagę na wagę takiej patelni kamiennej, bo z tego, co oglądałam w sklepach, to część tego rodzaju rondli jest bardzo leciutka z cienkim dnem i cienką powłoką kamienną, a tutaj im cięższa, tym lepiej. Taki już jej ciężki urok ;-)

Aktualnie na stronie Delimano.pl jest bardzo ciekawa promocja. Kupując patelnie kamienną Delimano Stone Legend 28 cm, drugą 24 cm dostajesz w gratisie.



Fritatta z patelni, z szynką, fetą i szpinakiem.

Składniki:

  • 10 jaj
  • pęczek świeżego szpinaku
  • dwa ząbki czosnku
  • 20 dag dobrej szynki drobiowej
  • 100 g sera feta
  • 1 pomidor malinowy
  • sól i pieprz ziołowy


Wykonanie:

Szpinak posiekać drobniutko, czosnek przecisnąć przez praskę. Szynkę i ser pokroić w kostkę, podobnie jak pomidora (można zostawić kilka plasterków na wierzch).

Patelnie wstawić na średni palnik. Najpierw podsmażyć szpinak i czosnek, z dodatkiem soli, następnie dodać szynkę i pomidory. Gdy składniki się połączą wbić jajka, pomieszać, zmniejszyć palnik i zostawić na 7 minut. Wsypać na wierzch ser feta, nakryć pokrywką. Gdy danie się zagrzeje, wyłączyć palnik i zostawić na kilka minut pod przykryciem, by całkowicie ścięło się na wierzchu.

Smacznego!



Z tej samej linii Stone Legend nabyłam także garnek kamienny, tacę grillową oraz drugą, mniejszą patelnię (bo jedna to za mało, a wiem już że dokupię kolejne i nigdy nie wrócę do tych, które miałam wcześniej). Wszystkie te produkty zachowują się tak samo jak opisana wyżej patelnia. W najbliższym czasie możecie się spodziewać przepisu na chleb z gara, a także na fajne mięsa.   







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ze względu na jakość treści - komentarze są moderowane. Jeżeli jesteś na "Poezja Smaków" pierwszy raz, to zapraszam do przejrzenia strony głównej bloga, mam nadzieję, że znajdziesz coś więcej dla siebie :-)

Copyright © 2016 Poezja Smaków