Uwielbiam pieczoną i grillowaną cukinię. Mogę jeść ją samą, najlepiej prosto z pieca, doprawioną tylko szczyptą soli. Zawsze przygotowuję ją tak, by skórka była twardsza, natomiast wnętrze było delikatne - wręcz kremowe. A kiedy zasiadamy do potraw z grilla i mam okazję podać ją z pieczoną kiełbasą czy mięsem, to staram się zawsze połączyć się ją z pomidorem i cebulą. Czasem dodaję odrobinę czosnku, ale świetnie sprawdzi się tutaj też sos czosnkowy najlepiej własnej produkcji. Powstaje bardzo prosta sałatka, która nie powinna czekać aż cukinia ostygnie - do podania na już ;-)


Składniki:

  • 2 młodziutkie cukinie o łącznej wadze 0,5-0,6 kg
  • 4 pomidory malinowe
  • 1 cebula
  • ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
  • sól i pieprz ziołowy
  • olej lub oliwa
Wykonanie:

Cukinię umyć i pokroić na plasterki o grubości 1 cm. Każdy kawałek posmarować cienką warstwą oleju, posypać szczyptą soli i ułożyć na kratce do pieczenia. Idealnym rozwiązaniem jest grillowanie cukinii nad płomieniem naturalnym, wtedy grillujemy do momentu aż cukinia się zarumieni. Jeżeli korzystamy z piekarnika, to włączamy funkcję grillowania na 220 stopni i dajemy jej około 30 minut by lekko się przypiekła. 

Pomidory dzielimy na 8 części, posypujemy solą oraz posiekaną w kostkę cebulą. Dodajemy odrobinę czosnku oraz pieprzu ziołowego i łączymy. Na koniec dodajemy ciepłą cukinię. 

To wszystko :-)
Smacznego! Pozdrawiam ciepło, 




Knedle ze śliwką to najbardziej lubiane przez nas kluchy. Nic im się nie równa - żadne kopytka, kluski śląskie, pierogi nawet te na słodko z jagodami (choć też je bardzo lubimy). Cały rok czekam by móc przygotować właśnie takie domowe knedle, ze śliwkami zerwanymi z własnego ogródka. Dzieci się cieszą, że zjedzą śliwki robaczywki w pysznym cieście a przy okazji spróbują swoich mocy kuchennych, bo tradycją u nas już jest, że przy wszelakich kluchach zawsze jest sporo małych rączek do pomocy :-) 

Zachęcam gorąco do przygotowania, bo choć wielu osobom wydaje się, że takie kluchy to mnóstwo pracy, to tak naprawdę trudne w wykonaniu nie są. Za to natomiast, są bardzo bardzo smaczne i obowiązkowe do wykonania każdego lata choć jeden raz! :-)


              

Składniki na około 25 knedli:

Ciasto:
  • 1 kg ziemniaków (waga po obraniu)
  • 250 g mąki pszennej
  • 2 duże jaja
Pozostałe składniki:
  • śliwki węgierki - około 25 szt.
  • cukier
  • olej kokosowy do podsmażenia tartej bułki
  • bułka tarta
  • płaska łyżeczka cynamonu
  • mąka pszenna do podsypywania


Wykonanie:
Ziemniaki ugotować na miękko z dodatkiem soli. Jeszcze ciepłe (ale nie gorące by się nie poparzyć) przecisnąć przez praskę do ziemniaków dwa razy. Zostawić by całkowicie ostygły. Do zimnych dodać mąkę i jaja, po czym wyrobić na gładką masę.

Śliwki umyć, naciąć z jednej strony, delikatnie usunąć pestkę. Do każdej śliwki wsypać po pół łyżeczki cukru i zamknąć ją w cieście. Tworzyć zgrabne kulki podsypując dłonie i blat mąką.

Knedle gotować w osolonej wodzie. Wrzucać po kilka na wrzątek - nie wkładać zbyt dużo, bo nasze kluchy troszkę podrosną podczas gotowania. Gotować je na małej mocy palnika, tak by woda tylko delikatnie bulgotała. Kluski wyjmujemy po 3 minutach od momentu wypłynięcia na wierzch.

Przygotować polewę. Na patelni rozgrzać tłuszcz - tyle by zakrył dno. Wsypać do niego 2 łyżki bułki tartej i mieszając stale zrumienić na złoty kolor. Dodać cynamon.

Polewać knedle tak przygotowaną polewą i jeszcze gorące podawać.

Smacznego!
Pozdrawiam ciepło.

Zajrzyj także na Instagram i Facebook.




Kurczak z cukinią to świetna propozycja dla osób zapracowanych, które nie mają czasu na przygotowanie czegoś bardziej czasochłonnego. Przygotowanie całego dania, zakładając, że podamy je np. z ryżem czy kaszą zajmie nam około 15 minut a zaręczam, że jest naprawdę smacznie. Młoda cukinia jest słodka, a podsmażona na patelni smakuje świetnie nawet beż żadnych dodatków. Nie potrzeba też tutaj dużo przypraw, a nawet lepiej nie przesadzać, by nie zniszczyć jej delikatnego smaku. Jeżeli nie jadacie drobiu, pierś śmiało można zastąpić np. polędwicą wieprzową.


Składniki:
  • młoda cukinia o wadze 0,4 kg - mogą być też np. dwie maleńkie sztuki po 0,2 kg każda
  • 0,6 kg piersi z kurczaka
  • garść łuskanego słoneczniku
  • sól czosnkowa i pieprz ziołowy jako przyprawy
  • oliwa do podsmażenia
Wykonanie:

Kurczaka pokroić w kostkę. Wrzucić go na rozgrzany tłuszcz, lekko posolić solą czosnkową i pieprzem, podsmażać aż zniknie kolor surowizny. Wtedy dodać poszatkowaną na plastry umytą cukinię (skórkę zostawiamy), i podsmażamy jeszcze 3-4 minuty, aby cukinia zmiękła. Na koniec dosypać słonecznik, oraz uzupełnić sól i pieprz wg uznania.


Podawać gorące :-)
Smacznego! Pozdrawiam ciepło.

Zajrzyj też na Facebook lub Instagram.


Ciasto, które ukończyłam z trudem, bo w trakcie przygotowań robot kuchenny stanął w płomieniach. No może nie w płomieniach, ale był huk, dużo dymu i wywalone bezpieczniki od prądu. Niestety, śmierć kuchenna bez możliwości reanimacji - swoje lata przeżył. Ale za to pozostało mi na pocieszenie pyszne ciasto, które naprawdę nie tylko wygląda ale i smakuje! Na spodzie umieściłam krakersy z nutellą, następnie mus czekoladowy z dobrą czekoladą mleczną, a wierzch udekorowałam jeżynami i polewą czekoladową. Ciasto słodkie - idealne do gorzkiej herbaty lub mocnego espresso. Kto się skusi? :-)



Składniki na małą tortownicę:
Spód:

  • 200 g krakersów
  • 250 ml kremu czekoladowego o smaku orzechowym (np. nutella)
Mus czekoladowy:
  • 250 g mlecznej czekolady o dużej zawartości kakao (im więcej, tym lepiej)
  • 1 łyżka koniaku albo brandy
  • 4 ekologiczne jajka (białka i żółtka osobno)
  • 4 łyżki cukru
  • 250 ml kremówki 30%
  • 4 łyżeczki żelatyny rozpuszczone w 80 ml wody (przygotować wg opisu na opakowaniu)
Wierzch:
  • 50 g mlecznej czekolady
  • łyżka mleka
  • kubek jeżyn

Wykonanie:

Krakersy pokruszyć na mak. Dołożyć nutellę, ważne by była w temperaturze pokojowej. Zmiksować na jednolitą masę. Wyłożyć na dno formy i ucisnąć łyżką by całość była zbita oraz równo położona.

Przygotować mus. W między czasie przygotować tez żelatynę.
1. 250 g czekolady rozpuścić w kąpieli wodnej. Do rozpuszczonej czekolady dodać łyżkę alkoholu i dobrze połączyć. 
2. Do żółtek dodajemy cukier i ubijamy kilka minut, tak by masa nabrała białego koloru.
3. Do żółtek stopniowo dodajemy lekko przestygniętą już czekoladę, łyżka po łyżce, aż powstanie krem.
4. W innym naczyniu ubijamy na sztywno kremówkę, a kiedy jest już ubita, to delikatnie należy wmiksować wcześniej przygotowane żółtka. 
5. Na końcu ubijamy białka. Na sztywno.
6. Łączymy kremówkę najpierw za pomocą miksera z żelatyną (stopniowo ją dodajemy), a następnie za pomocą łyżki dodajemy białka i bardzo delikatnie mieszamy by białka nie straciły pęcherzyków powietrza, i mus wyszedł prawdziwie puszysty.

Przekładamy na ciasto i wstawiamy do lodówki na minimum 2 godziny.

Po tym czasie udekorować wierzch :-)
50 g czekolady rozpuścić w małym rondelku z dodatkiem łyżki mleka, tworząc polewę. Ułożyć okrąg z jeżyn, polać je polewą by się przykleiły do musu.

I podawać :-)
Smacznego!
Pozdrawiam ciepło, 
Katarzyna

Zajrzyj też na Facebook oraz Instagram.



Cukinia w pomidorach, z czosnkiem, cebulą i przyprawami. Jak nic nasunęła mi się nazwa cukinia po diabelsku :-). Przepis skomponowałam tak, by była to lekko pikantna sałatka, ale można sobie regulować smak dodając więcej pieprzu cayenne czy czosnku, jednocześnie pozostawiając resztę składników w takiej samej ilości. 

Sałatka nie tylko dobra do obiadu bo fajnie ją można wykorzystać jako składnik surówek, burgerów czy nawet do jajecznicy :-)



Składniki:

  • cukinia - 3 kg (waga całego owocu)
  • 2 cebule
zalewa:
  • 1 szklanka cukru
  • 3 łyżeczki soli z czubkiem
  • 4 szklanki wody
  • 1 puszka pomidorów w zalewie własnej
  • 1 szklanka octu
  • łyżka gorczycy
  • liść laurowy
  • 3 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
  • słodka papryka - 1 łyżeczka z czubkiem
  • zioła prowansalskie - płaska łyżka
  • pieprz cayenne - płaska łyżeczka
Wykonanie:

Przygotować cukinię: jeżeli jest to duży owoc o wadze większej niż 0,5 kg należy go obrać ze skórki. Młodsze zostawiamy ze skórką. Cukinię przekroić na 4 części wzdłuż, wydrążyć gniazda nasienne (jeżeli takie są) i poszatkować cukinię na cienkie plasterki tak jak na mizerię.

Cebulę obrać i pokroić w cieniutkie plasterki, dołożyć do cukinii.

Wszystkie składniki na zalewę umieścić w garnku, zagotować i gorącą zalać cukinię oraz cebulę. Całość dobrze pomieszać, ułożyć za pomocą łyżki tak aby cukinia była przykryta zalewą. Pozostawić na 2 godziny.

Sałatkę nakładać do słoiczków, dobrze zakręcać i pasteryzować we wrzącej wodzie przez 15 - 20 minut (młodszym wystarczy 15 minut, starszym 20). Wykładać, ustawić dnem do góry i pozwolić sałatce ostygnąć.

Smacznego! :-)

Zajrzyj także na Facebook i Instagram.
Pozdrawiam!


Sezon na cukinię trwa w najlepsze, więc warto przemycać ją do obiadów, bo jest nie tylko bogata w witaminy ale także wpływa dobroczynnie na nasz układ trawienny. Dziś pokazuję więc pyszny przepis na kotleciki szarpane (szarpańce), które można zajadać do obiadu jak i samodzielnie. Oprócz cukinii znajdziemy w środku pieczarki, żółty ser, szynkę i marchew więc te placuszki potrafią zaskoczyć ulubionym smakiem. 


Składniki:
  • cukinia o wadze 0,6 kg
  • marchew - 150 g
  • żółty ser - 200 g
  • cebula - 100 g
  • pieczarki - 150 g
  • szynka drobiowa  - 200 g
  • duża łyżka majonezu
  • 2 jaja
  • 3 kopiaste łyżki mąki pszennej
  • sól i pieprz
  • płaska łyżeczka ziół prowansalskich
  • olej do smażenia
Wykonanie:

Marchew obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Cebulę drobno posiekać, pieczarki pokroić w drobną kostkę. Na patelni rozgrzać tłuszcz, włożyć cebulę, marchew i pieczarki i podsmażać z dodatkiem soli i pieprzu aż będą miękkie. Odstawić by wystygły.

Cukinię obrać ze skórki, przekroić wzdłuż na pół. Jeżeli wytworzyły się już nasiona, to trzeba je usunąć łyżką; następnie owoc poszatkować na tarce o grubych oczkach. 

Ser zetrzeć na tarce o grubych oczkach, szynkę pokroić w kostkę.

Tak przygotowane składniki umieścić w naczyniu i wbić jaja, dołożyć majonez oraz mąkę. Dodać soli i pieprzu wg uznania, oraz zioła. Za pomocą łyżki masę dokładnie pomieszać. 

Smażyć na średniej mocy palnika, na dobrze rozgrzanej patelni układając łyżką małe kotleciki o średnicy około 5 cm. Rumienić na złoty kolor po obu stronach.

Smacznego!

Zajrzyj też na Instagram i Facebook.
Pozdrawiam i miłej niedzieli życzę :-)




Dziś ponownie wrzucam przepis na przetwory. W ogrodzie mam całkiem sporo owoców cukinii, inaczej pisząc kabaczka. Zawsze staram się kupować nasiona odmiany zielonej, bo rośnie do okazałych rozmiarów a przy tym skórka pozostaje dość miękka i łatwo się go obiera. Ale każdy rodzaj jest mile widziany w tym przepisie. W ubiegłym roku robiłam sos z dodatkami innych warzyw, nie tylko cukinii - znajdziecie go tutaj. 

W tym roku natomiast będą sałatki do obiadów, oraz sos który dziś widzicie - beż żadnych dodatków. Jest to bardzo gęsty sos, który smakuje podobnie do sosu bolognese - gotowego sosu jaki można kupić w słoikach. Choć moim zdaniem jest o niebo lepszy. Ci, którzy mają nadmiar kabaczków, będą mi dziękować za ten przepis ;-) Siedziałam nad stworzeniem idealnych proporcji kilka godzin, bo jak wiadomo, kabaczek musi się przegryźć zanim osiągnie ostateczny smak. Tak więc zanim go zapakowałam do słoików, sprawdziłam dokładnie czy jest tylko lekko słodki i kwaśny - jest. Ale najważniejsze jest to, że jest pomidorowy, lekko pikantny i wyczuwalnie ziołowy - czyli taki, jaki powinien być prawdziwy sos boloński.

Zastosowanie: do makaronów (wystarczy podsmażyć mięso mielone i dodać do sosu), mięs (np. tu), zapiekanek (tu), jako sos do pizzy, jako ketchup a nawet jako składnik jajecznicy. A więc zacieramy rączki i do pracy! ;-)


Składniki na około 6,5 litrów sosu:
  • 6 kg cukinii/kabaczka (+/- 200 g) - waga po obraniu i wydrążeniu nasion - (zużyłam 3 duże kabaczki)
  • 4 ząbki czosnku
  • 2 szklanki wody
  • 3 łyżki soli kamiennej
  • 2 liście laurowe
  • płaska łyżka pieprzu ziołowego
  • płaska łyżka czerwonej słodkiej mielonej papryki
  • zioła prowansalskie 10 g - 2 kopiaste łyżki
  • 1 litr koncentratu pomidorowego
  • 1,5 szklanki octu
  • 1,5 szklanki cukru
  • płaska łyżeczka pieprzu cayenne  (lepiej dać na początku pół płaskiej łyżeczki i sprawdzić pod siebie czy wystarczy pikanterii)
szklanka = 250 ml

Wykonanie:

Pracę z sosem podzielić sobie na dwie części. Wieczorem przygotować i nasolić cukinię by zmiękła (szybciej się rozgotuje), a dopiero następnego dnia gotować sos.

Część 1.

Cukinię obrać ze skórki, odciąć końcówki, przeciąć na pół i wydrążyć łyżką środek z nasionami. Jeżeli cukinia jest młodziutka i nie wytworzyły się jeszcze nasiona, to zostawiamy ą w całości, obieramy tylko skórkę. Cukinię zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Najszybciej będzie na szatkownicy elektrycznej. Można też pokroić w drobną kostkę. Cukinię przesypać solą kamienną - 3 łyżki. Zostawić na noc w chłodnym miejscu.

Część 2.

Do dużego garnka wlać dwie szklanki wody, włożyć liście laurowe, czosnek przeciśnięty przez praskę oraz cukinię (wraz z sokiem jaki się wytworzył). Całość gotować około 60 minut, co jaki czas mieszając, by cukinia się rozgotowała. Następnie dodać przyprawy i koncentrat - jeszcze chwilę pogotować stale mieszając. Wyłączyć. Na końcu dodać cukier i ocet i dokładnie go rozprowadzić oraz usunąć liście laurowe.

Gorący sos nakładać do wyparzonych słoiczków, szybko zakręcać i pasteryzować we wrzącej wodzie przez 15 minut. 

To wszystko, czekam na Wasze opinie :-)

Ps. Zanim nałożymy sos do słoiczków, można poczekać około godziny by sos się przegryzł "na naszym języku", a nie w słoiku i dołożyć troszkę więcej octu czy cukru wg uznania.

____
Pozdrawiam i smacznego!






Stali czytelnicy bloga wiedzą, że bardzo lubimy zapiekanki ;) Jest ich sporo na blogu, bo są łatwe, sycące i pyszne. Dziś przyszedł czas na zapiekankę Pasticcio - jest to grecka zapiekanka z makaronem penne, sosem beszamelowym, mięsem mielonym i serem. Ja w dzisiejszym przepisie postawiłam głównie na warzywa. Jest różnorodnie, bo lato zobowiązuje by korzystać z jego uroków. Znajdziemy marchew, paprykę, cukinię, cebulę, czosnek, pomidory - podczas gdy zazwyczaj do mięsa dodaje się tylko czosnek i pomidory. A szkoda, bo warto podkreślić smak zapiekanki zwłaszcza młodziutkimi i aromatycznymi warzywami. Polecam! :-)


Składniki (na formę blaszkę 35x25):

  • makaron penne Lubella - 400 g
  • żółty ser 400 g
  • kilka gałązek natki pietruszki
  • 20 dag marchewki
  • 20 dag obranej cukinii
  • 2 ząbki czosnku
  • biała cebula
  • 2 pomidory malinowe
  • 100 ml soku pomidorowego
  • 1 czerwona papryka
  • 80 dag mięsa mielonego wieprzowego
  • przyprawy: oregano, majeranek, pieprz, sól, liść laurowy, papryka czerwona słodka w proszku

  • na sos beszamelowy: 2 szklanki mleka, kopiasta łyżka mąki pszennej, sól, pieprz, gałka muszkatołowa, kurkuma
  • smalec do podsmażenia i wysmarowania formy.
Wykonanie:

Makaron ugotować al dente (wodę do gotowania posolić). Odcedzić, przelać wodą.
Do rondelka wlać 1,5 szklanki mleka. W pozostałej połowie szklanki rozkłócić mąkę, dołożyć do mleka. Dołożyć przyprawy - sól, pieprz, gałkę i kurkumę w takiej ilości by sos był lekko pikantny i miał wyrazisty smak. Całość postawić na małej mocy panika i co chwilę mieszając doprowadzić do zagotowania.  Sos połączyć z makaronem i włożyć na dno formy.


Marchew, cukinie, cebulę i paprykę umyć. Marchew i cukinię zetrzeć na tarce o grubych oczkach natomiast cebulę, natkę pietruszki i paprykę drobno posiekać. Czosnek przecisnąć przez praskę.
Na patelni rozgrzać tłuszcz. Włożyć na niego warzywa, liść laurowy, posolić i podsmażać aż wyraźnie zmiękną. Dodać mięso, rozbić na drobne części łyżką i podsmażyć aż zniknie kolor surowizny. Dołożyć pomidory (najlepiej bez skórki) pokrojone w kostkę i sok pomidorowy. Uzupełnić przyprawy: pieprz, sól, oregano, majeranek, paprykę - zapiekanka powinna być lekko pikantna. Całość podsmażać około 30 minut, tak by odparować część soków. Wyjąć z patelni liść laurowy i wyłożyć masę na makaron. 

Na wierzch wyłożyć starty na tarce żółty ser, i włożyć do piekarnika na 20 minut do temperatury 180 stopni.

Wyjąć, pozwolić 10 minut zapiekance przestygnąć, następnie kroić i zajadać :-)

Smacznego!
Pozdrawiam, Kasia.





Naked cake to forma tortów, która jest bardzo popularna w krajach anglojęzycznych i robi tam ogromną furorę. W dosłownym tłumaczeniu jest to nagie ciasto, czyli takie, które nie ma na sobie typowych dla tortów ozdób np. masy cukrowej, idealnego ganache, lukrów, figurek z cukru i tym podobnych. Biszkopt ozdabiają tylko owoce oprószone cukrem pudrem czy czekoladą, lub jest tylko biszkopt i krem (i nic więcej). Jest to bardzo praktyczne rozwiązanie dla mało doświadczonych w wypiekach osób - nie ukrywajmy, że aby zrobić masę cukrową i równo ją rozłożyć, trzeba mieć wprawę. Naked cake to także pięknie wyglądające ciasto, bo często mniej oznacza więcej :-) 

Swoje ciasto przełożyłam tylko 1 raz, dużą ilością kremu - ostatnio coraz częściej w cukierniach można dostać takie właśnie torty. Jest to kolejny trend, który może uratować sytuację wtedy, kiedy ciasto wychodzi zbyt niskie i ciężko przekroić je na kilka blatów ;-) 

Podsumowując - dzisiejszy torcik, to tort absolutnie dla każdego! :-) Znakomity wyjdzie także z malinami zamiast jagód!


Przepis na małą tortownicę.

Biszkopt:
  • 3 jaja
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 6 łyżek cukru
  • 1/4 łyżeczka proszku do pieczenia.
Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywną masę, łyżka po łyżce ciągle ucierając dodać cukier, następnie kolejno żółtka. Na najmniejszych obrotach miksera stopniowo dodawać mąki i proszek do pieczenia. Ciasto wlać do wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy, i piec 30-35 minut w temperaturze 170 stopni (ciasto musi się lekko zarumienić i odejść od brzegów, najlepiej sprawdzić patyczkiem).

Krem:
  • 750 ml śmietany kremówki
  • 1 szklanka  leśnych jagód (do masy dodałam leśne jagody bo oddają piękny kolor, ale można użyć także borówki amerykańskiej)
  • pół szklanki cukru pudru (lub więcej wg uznania)
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • żelatyna 5 łyżeczek rozpuszczonych w 100 ml wody wg przepisu na opakowaniu
  • 100 g wiórek kokosowych
Kremówkę ubić na sztywną masę, stale miksując dodać stopniowo cukier i cukier waniliowy, następnie wkręcić jagody i wiórki kokosowe (wiórki zmiękną w kremie). Na koniec także stopniowo dodać tężejącą żelatynę.

Poncz:
  • 100 ml przegotowanej wody posłodzonej łyżką cukru

Każdy blat ciasta nasączyć ponczem.
Biszkopt przełożyć kremem. Najlepiej zostawić ciasto na kilka godzin w formie, dopiero wtedy  wyjąć i nałożyć owoce.

Owoce:
  • 1,5 szklanki borówki amerykańskiej
  • 2 białe czekolady (200 g)
  • 50 ml mleka
Czekoladę połamać na małe kawałki i wraz z mlekiem rozpuścić w rondelku tworząc polewę. Polewa ma na celu utrzymanie owoców na swoim miejscu. Połową polewy posmarować wierzch torcika, wysypać owoce i resztą polewy polać je obficie z wierzchu.

Ps. Ciasto jest na kremówce, więc musi być przechowywane w lodówce. Przed pierwszym krojeniem należy je porządnie schłodzić, najlepiej przez całą noc.


Smacznego!
Pozdrawiam,






Za dużo ogórków w ogródku? A może lubisz ogórki kanapkowe? Przedstawiam bardzo fajny przepis, który ucieszy podniebienie w ciemny zimowy wieczór :-) Lekko pikantne ogórki, chrupiące i idealne do kanapek (ale też do wypełniania przekąsek, burgerów itp). Robię je już drugi rok, i w tym roku nieco udoskonaliłam przepis, przez co są jeszcze smaczniejsze :) Nie może ich zabraknąć na półce w  naszej spiżarni.



Składniki:
  • 2 kg ogórków gruntowych (fajnie jest dopasować je wielkością do wysokości słoików)
  • 1 czerwona papryka
  • 3 szklanki wody
  • 2 szklanki octu
  • 2 duże ząbki czosnku
  • 2,5 szklanki cukru
  • 2 pełne łyżki soli
  • płaska łyżka kurkumy
  • na dno każdego słoika: 1 łyżeczka gorczycy, 10 ziaren kolorowego pieprzu, 3 ziarna ziela angielskiego

 Wykonanie:

Na dno każdego słoika (mi wyszło 8 słoików 0,5 l) powkładać po łyżce białej gorczycy, 10 ziaren kolorowego pieprzu oraz 3 ziarna ziela angielskiego. Ogórki umyć dokładnie i pokroić na plasterki jednakowej grubości (około 3 mm). Układać je ciasno do słoików. Do każdego słoika dodać po dwa paseczki czerwonej papryki.

Przygotować zalewę.
Do garnka wlać ocet, wodę, cukier. Dodać obrany czosnek, kurkumę i sól. Zalewę zagotować, gorącą zalać ogórki w słoikach (czosnek odrzucić). Mocno zakręcić, i szybko przejść do pasteryzowania. Do garnka wlać gorącą wodę, tak by była zbliżona temperaturą do tej w słoikach (inaczej popękają). Pamiętać by dno wyłożyć ściereczką. Powkładać słoiki i od momentu zagotowania trzymać je we wrzątku przez 7 minut. Wyłączyć palnik, wyciągnąć słoiki, ustawić go góry dnem i pozwolić im ostygnąć :-)

Smacznego!

Pozdrawiam ciepło,
Kasia

Facebook /// Instagram



Uwielbiam fasolkę szparagową... Do tego stopnia, że zawsze w ogródku mam kilka rządków zwłaszcza żółtej saksy (choć ta zielona też się nadaje na ten przepis). Ale w tym roku fasolki jest bardzo, bardzo dużo. W weekend zerwałam jej ogromną ilość, w pewnym momencie nie wiedziałam już, gdzie ręce włożyć, a teściowa jeszcze dołożyła mi od siebie kilka kilogramów. 5 godzin spędziłam tylko na obieraniu końcówek z fasolki :-) Dużo zamroziłam i zagotowałam w słoikach.  Jednak fajnie mieć też coś bardziej wyszukanego. Postanowiłam więc zrobić jakiś nowy przepis na sałatkę, a że i ogórków też w ogródku nie zabrakło, to powstał przepis na sałatkę z fasolki i ogórków w większości. Sałatka jest bardzo smaczna, lekko słodka ale i lekko pikantna z pomidorowym sosem, natomiast sam przepis poszedł w świat zanim jeszcze go spisałam, bo już znalazł swoich wielbicieli. Można zmodyfikować składniki np. dodać też paprykę czy pomidory i zrobić coś jeszcze bogatszego w smaku. Zachęcam do przygotowania, bo lato w słoiku zamknięte musi być :-)


Składniki (wyjdzie około 7-8 litrów):

  • 2 kg fasolki szparagowej
  • 2 kg ogórków
  • 0,5 kg cebuli białej
  • 0,5 kg marchwi
  • pół szklanki oleju
  • 1 szklanka octu 10%
  • 500 ml koncentratu pomidorowego 
  • 3 łyżki soli
  • 1,5 szklanki cukru
  • pół łyżeczki pieprzu
  • łyżka słodkiej czerwonej papryki w proszku
Wykonanie:

Fasolkę obrać, umyć i gotować w posolonej wodzie przez 20 minut (musi być miękka ale sprężysta). Ja na tą ilość fasolki do 4 litrowego garnka daje łyżkę soli. Odcedzić, pozwolić jej przestygnąć i pokroić na kawałki o długości 3-4 cm.

Ogórki obrać i poszatkować na cienkie plasterki. Jeżeli ogórki są malutkie, to można zostawić je ze skórką. Marchew obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Cebulę obrać i posiekać w cienkie plasterki.

Wszystkie składniki umieścić w dużym naczyniu - do warzyw dodać cukier, ocet itd. Połączyć ze sobą i zostawić na 1-2 godziny do przegryzienia. Co jakiś czas można przemieszać.

Tak przygotowaną sałatkę nakładać do słoiczków, wlewając także trochę sosu. Zakręcać i pasteryzować przez 10 minut we wrzącej wodzie. Wystawić i chłodne zanieść do spiżarni :-)

Smacznego!



Pierogi - uwielbiamy je najlepiej polane masłem domowej roboty, choć wiadomo, że są dość pracochłonne. Najpierw trzeba wyrobić ciasto, potem je rozwałkować, zrobić farsz, wykroić pierogi, nadziać i zlepić a na końcu ugotować. Jednak, w tym przypadku wcale tak żmudnie nie jest, bo ciasto robi się błyskawicznie, tak samo jak i farsz :-) Mi zajęło wszystko około 30 minut, więc jak na 50 pierogów to całkiem nieźle, prawda? Przepis na ciasto do tych pierogów jest stary jak świat, ale nie oznacza to, że jest go trudno wykonać. Wręcz przeciwnie - kilka ruchów mikserem i sprawa załatwiona. Muszę też wspomnieć, że z ciastem bardzo fajnie się pracuje - dobrze się wałkuje, lekko wycina i dobrze skleja. A po ugotowaniu jest miękkie i jednocześnie sprężyste.

Dziś przepis na słodko, jednak jeżeli zdecydujecie się na wersję wytrawną, to zapraszam po przepis całkowicie podstawowy z użyciem ziemniaków, lub po przepis na pierogi z piekarnika :-)



Składniki:

Ciasto:
  • 3 szklanki mąki pszennej tortowej
  • 1 szklanka gorącej wody
  • 1 jajo
  • płaska łyżeczka soli
  • łyżeczka oleju
Farsz:
  • 0,5 kg białego sera zmielonego na drobnym sicie dwa razy, lub już mielonego ale dobrego jakościowo, np. Mój Ulubiony.
  • szklanka jagód leśnych
  • 5 łyżek cukru
  • jajo
Wykonanie:

Ser zmiksować na gładką masę z dodatkiem jaja i cukru.

Mąkę włożyć do misy miksera, wbić jajo, wlać olej i dodać soli - zmiksować. Następnie dodać gorącą wodę i ponownie zmiksować na gładką masę. Najlepiej użyć końcówek haków. 

Ciasto podsypywać mąką, rozwałkować na grubość 2 mm i wykrawać (np. szklanką) okrągłe placuszki. Na środek placuszka nakładać po łyżce farszu i po kilka jagód. Złożyć na pół i skleić brzegi.

Pierogi wrzucać na wrzącą wodę, a kiedy wypłyną na wierzch pozwolić im się gotować przez dwie minuty.

Smacznego! :-)

Zajrzyj też na: Instagram i Facebook.




Jagodzianki to moje ulubione wypieki drożdżowe. Tradycyjnie robi się je w kształcie bułeczki - po ten przepis zapraszam tutaj. Natomiast dzisiejsze jagodzianki, to coś bardzo podobnego, ale według mojego gustu ciasto jest znaczenie smaczniejsze, delikatniejsze, wilgotniejsze i bardziej kremowe. Dlaczego? Mleko zastąpiłam jogurtem naturalnym. Ciasto przez tą zmianę zyskało w smaku bardzo dużo. Nigdy nie jadłam tak pysznych jagodzianek, i nie żartuje. Próbowałam wiele przepisów, które były smaczne, ale żadne nie zachwyciły mnie aż tak :-) Ciasto to jest troszkę bardziej wymagające, przez co trudniej zawinąć bułeczki i lepiej pójść w stronę innego kształtu, jednak każda minuta pracy jest warta osiągniętego smaku. Ja z pewnością będę wracać po tą recepturę przy struclach, bo to ciasto ma jeszcze jedną ważną zaletę - sporo dłużej się trzyma niż to, które jest na bazie mleka czy wody. Na drugi dzień jagodzianki są równie smaczne. Polecam! :-)


 Składniki na około 15 drożdżówek:

  • 450 g mąki pszennej typ 500
  • 450 g jogurtu naturalnego ( gęstego jak np. śmietana 18%, jeżeli jest dość rzadki można ująć 2-3 łyżki)
  • opakowanie 7 g drożdży instant
  • 5 łyżek drobnego cukru
  • 1 płaska łyżeczka soli
  • 70 g masła, roztopionego w rondelku, przestygniętego
  • 1 duże roztrzepane jajo do posmarowania jagodzianek
  • 200 g gęstego białego sera drobno mielonego + cukier do dosłodzenia
  • cukier waniliowy - 1 opakowanie
  • szklanka jagód leśnych
  • 3/4 szklanki cukru pudru + 2 łyżki gorącej wody - potrzebne do przygotowania lukru
Wykonanie:

Mąkę wymieszać z drożdżami. Do tego dodać: jogurt, cukier, sól i zagnieść na gładką masę. Na koniec dodać chłodne ale jeszcze płynne masło i ponownie zagnieść tak by całe się wchłonęło. Ciasto uformować w kulkę, włożyć do omączonej miski, nakryć ściereczką i pozostawić w ciepłym miejscu na 1,5 godziny, by podwoiło swoją objętość.

Ser zmiksować z cukrem waniliowym i posłodzić do smaku zwykłym cukrem. Ilość wg uznania. Jagody umyć.

Kiedy ciasto jest już wyrośnięte, należy jeszcze raz je przerobić po czym na lekko omączonej stolnicy rozwałkować je na prostokąt o bokach około 30 x 40 cm. Ciasto posmarować serkiem i posypać jagodami. Zawinąć w rulon wzdłuż krótszego boku. Z wałka odcinać kawałki - tak grube by było ich około 15 stuk ( po około 2,5 cm). Układać je na omączonej blaszce. Posmarować roztrzepanym jajem.



Tak przygotowane jagodzianki wstawić do nagrzanego do 170 stopni piekarnika i piec 30 minut na mocno złoty kolor. Studzić przy uchylonych drzwiczkach i pozwolić jagodziankom całkowicie ostygnąć.

Cukier puder połączyć z gorącą wodą (3/4 szklanki cukru pudru i dwie łyżki wody) - mieszać energicznie aż cukier się rozpuści i polać lukrem jagodzianki.

To wszystko :)

Smacznego!

Po więcej jak zwykle zapraszam na Instagram i Facebook.

Długo polowałam w tym roku na jagody. U nas w lasach praktycznie ich nie ma. Mówiłam już wszystkim moim bliskim, by kupili mi choć słoik świeżych leśnych jagód, jeżeli je tylko spotkają. No i tak. Moja siostra jadąc przez, las który ciągnie się na odcinku 15 km, zauważyła chłopca który siedział ze słoikiem jagód. Chłopca! Który miał około 10 lat. Samego w środku lasu! Serce mi się kroi, bo wiem, że jagód jest jak na lekarstwo a on siedział bardzo wystraszony, czekając aż ktoś je kupi, by zarobić kilka złotych ...

Postanowiłam więc je dobrze poszanować i zrobić kilka bardzooo pysznych rzeczy. Pierwszą jest koktajl bo moje dzieciaki wprost uwielbiają koktajle z leśnych owoców - jeżyn, jagód itp. A przy okazji wypełniłam zobowiązanie wyzwania dla Lidla, bo jakiś czas temu zostałam zaproszona do wyzwania kulinarnego pt. "Miksuj, kombinuj, dobieraj i stwórz autorski mega przepis". Co ważne, chodzi o to by przepis przygotować blenderem wykonanym ze stali nierdzewnej, marki Silvercrest, który aktualnie będzie można kupić w Lidlu z całym zestawem akcesoriów. Ten koktajl nie dość, że jest pyszny, to jeszcze jest świetną ochłodą na upalne dni. Ale nie wolno go zbyt długo trzymać w cieple.



Składniki na około 1 litr:
  • szklanka leśnych jagód
  • pół szklanki czarnej porzeczki
  • plaster wyszorowanej cytryny (ze skórką)
  • brązowy cukier - 2 łyżki (można dać ciut więcej)
  • cukier z prawdziwą wanilią
  • 200 ml jogurtu naturalnego (schłodzone)
  • 500 ml mleka 3,2% (schłodzone)
  • kilka kostek lodu
Wykonanie:

Owoce umyć pod bieżącą wodą, z porzeczek usunąć szypułki i wraz z cytryną umieścić w wysokim naczyniu blendera. Zblendować je na miazgę, dodać pozostałe składniki i całość chwilę blendować do uzyskania gładkiej masy. 

To wszystko! Smacznego :-)

Zapraszam na Facebook i Instagram.





Nadziewane szparagami Cannelloni to świetna przekąska, która pasuje niemal do wszystkiego. Czy postawimy je do dań z grilla, czy do stołu zastawionego sałatkami, czy przy talerzu pełnym szynek i serów to zawsze będzie się świetnie komponować. Ja swoje przekąski przygotowałam na czwartkowy mecz Polski ze Szwajcarią i podałam je miedzy innymi z kiełbaskami z grilla. Więc jeżeli zamierzacie robić strefę kibica u siebie w domu, to gorąco polecam ten przepis :-) Jestem przekonana, że Polska ponownie wygra :-)



Składniki na około 10 - 12 przekąsek:
  • 0,5 kg zielonych świeżych szparagów
  • 10 -12 rurek Cannelloni Lubella 
  • 10 - 12 plasterków owędzanego boczku
  • gałązki pietruszki i kopru (lub np. szczypiorku) do zawiązania przekąsek
  • sól i cukier
  • łyżka smalcu do podsmażenia
Wykonanie:

W wysokim garnku zagotować wodę z dodatkiem cukru i soli. Na wrzącą włożyć szparagi - postawić je koronami do góry, tak by były lekko nad poziomem wody. Nakryć i gotować 5 minut.

Boczek podsmażyć na patelni.

Makaron gotować w posolonej wodzie przez 5 minut, by był al dente - by był lekko twardy i stawiał opór zębom. Wyjmować go łyżką cedzakową i nie czekając by się posklejał nadziewać go szparagami i układać na nim boczek. W ten sposób cała przekąska będzie się dobrze trzymać. Dla pewności można przewiązać całe rurki gałązką szczypiorku, czy pietruszki.

To wszystko :-)
Smacznego!

Instagram /// Facebook





Lazania to przepyszna zapiekanka, która świetnie wygląda, ładnie się kroi i jest baaaardzo smaczna. Dzisiaj przepis na lazanię tradycyjną, z mięsem mielonym i sosem beszamelowym, ale jeżeli ktoś ma ochotę na ten smak w wersji uproszczonej, to przypominam, że na blogu nie tak dawno był taki łatwy przepis - konkretnie na zapiekankę bolońską.

Składniki które podałam w przepisie wystarczą by zapełnić brytfannę o wielkości dużej blaszki do pieczenia - około 35 x 27. Taka ilość spokojnie starczy dla dużej rodziny - 6-8 osób. Można przygotować ją obok innych potraw na imprezę rodzinną, lub zmniejszyć składniki o połowę na obiad dla mniejszej rodziny :-)



Składniki:
  • 500 g makaronu lasagne (np. Lubella) - powinno wejść 24 płaty na formę
  • żółty ser 30 dag
  • olej do natłuszczenia formy i do podgotowania płatów makaronu
farsz mięsny:
  • 1 kg mięsa zmielonego z łopatki lub szynki wieprzowej
  • 2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
  • 1 duża biała cebula posiekana w kostkę
  • 1 marchew, starta na tarce o dużych oczkach
  • 2 puszki pomidorów z puszki - łącznie około 800 g
  • łyżka suszonej bazylii, pieprz i sól jako przyprawy
  • liść laurowy
sos beszamelowy:
  • 800 ml mleka 
  • 2 kopiaste łyżki mąki pszennej
  • gałka muszkatołowa - 1 łyżeczka
  • pieprz i sól
  • płaska łyżeczka czosnku w proszku


Wykonanie:

Makaron podgotować wkładając na wrzącą, posoloną wodę z dodatkiem oleju.  Ja gotowałam po 6-8 sztuk jednocześnie, przez 4-5 minut, tak by osiągnąć na pół miękkie płaty. Łyżką cedzakową wyciągać makaron i układać na brzegu durszlaka do odsączenia (bez płukania go bieżącą wodą). Bezpośrednio po wyciągnięciu rozdzielać makaron, kiedy wystygnie może być problem gdyż się poskleja.

Sos mięsny:
W dużej patelni rozgrzać tłuszcz. Wrzucić cebulę, marchew, czosnek i liść laurowy - posolić i podsmażać aż cebula osiągnie złoty kolor. Następnie dodać mięso, rozbić je łyżką i także podsmażać aż straci kolor surowego mięsa. Dodać przyprawy: bazylię, sól i pieprz. Podsmażyć całość, i dodać pomidory z puszki. Sos gotować przez około pół godziny - by część soków odparowała. Na koniec usunąć liść laurowy i uzupełnić przyprawy jeżeli sos jest mało pikantny.

Sos beszamelowy:
Mleko podzielić na dwie części - 600 i 200 ml. Tą większą część zagotować w rondelku z dodatkiem przypraw, natomiast w tej mniejszej rozmieszać dokładnie mąkę. Na wrzące mleko wlać roztwór mączny i chwilkę gotować stale mieszając, by sos zgęstniał.


Na natłuszczoną blaszkę układamy kolejno warstwy:
  1. Warstwa makaronu - należy pilnować by zachodził na siebie.
  2. Warstwa sosu mięsnego.
  3. Warstwa sosu beszamelowego.
  4. Druga warstwa makaronu.
  5. Sos mięsny.
  6. Sos beszamelowy.
  7. Trzecia  warstwa makaronu.
  8. Sos mięsny.
  9. Sos beszamelowy.
  10. Czwarta warstwa makaronu.
  11. Gruba warstwa sosu beszamelowego - makaron musi być dobrze przykryty.
  12. Warstwa startego żółtego sera.
Zapiekankę wstawić do piekarnika na 30 minut i piec w temperaturze 180 stopni. Po wyciągnięciu odczekać około 20 minut i dopiero wtedy kroić.



Smacznego! :-)

Zajrzyj też na: Facebook /// Instagram