czwartek, listopada 30, 2017

Kapuśniaczki - paszteciki z kwaszoną kapustą i suszonymi grzybami. Paszteciki wigilijne. Najłatwiejsze i najsmaczniejsze.

Kapuśniaczki - paszteciki z kwaszoną kapustą i suszonymi grzybami. Paszteciki wigilijne. Najłatwiejsze i najsmaczniejsze.
Nim się obejrzymy, będą Święta Bożego Narodzenia, które są moim ulubionym czasem w całym roku ze względu na bardzo rodzinną atmosferę. W sklepach już jest szał, na blogach to samo :-)  Ja mam ten komfort, że prowadząc stronę kulinarną, odczuwam klimat świąteczny już wcześniej, bo cały grudzień to pokazywanie przepisów, kombinowanie, wymyślanie, by jak najwięcej receptur zamieścić i wypróbować, a następnie zaskoczyć swoich gości :-) 

Tak więc już powoli zaczynam, a chciałabym pokazać Wam w tym roku trochę przepisów na Wigilię, a nie tylko ciasta (choć te też będą). Dziś zatem kapuśniaczki lub jak ktoś woli - paszteciki wigilijne z kwaszoną kapustą i suszonymi grzybami, a w kolejnym wpisie będzie barszcz czerwony, które idealnie komponuje się z dzisiejszym przepisem  :-) 

Te paszteciki, to przepis uproszczony. Bo zazwyczaj znaleźć można taki, gdzie do ciasta dodaje się same  żółtka. Ja daję całe jaja - nie lubię, gdy zostaje mi niewykorzystane białko. Do ciasta dokładam też śmietanę lub jogurt, mój ulubiony składnik do tego rodzaju wypieków, który sprawia, że wypiek jest mięciutki i pulchniutki. Co więcej, z tym przepisem nie trzeba czekać, aż ciasto wyrośnie. Mimo tych ułatwień paszteciki są bardzo, bardzo smaczne - lekko chrupiące z wierzchu, a mięciutkie w środku. Dobrze też się kroją, dzięki kruchości. A gdy zostaje mi ciasta, piekę rogale z owocami dla moich chłopców. Przepis jest bardzo uniwersalny :-)

paszteciki z kiszoną kapustą i suszonymi grzybami

Kapuśniaczki - paszteciki z kwaszoną kapustą i suszonymi grzybami. Paszteciki wigilijne. Najłatwiejsze i najsmaczniejsze.

Duża porcja - wystarczy, by zrobić około 70 pasztecików o szerokości 4 cm.

Składniki na ciasto:

1 kg mąki pszennej tortowej
6 jaj
1 jajo do posmarowania wierzchu
łyżka maku
250 g masła
100 g świeżych drożdży
łyżeczka cukru
szczypta soli
250 ml (1 szklanka) śmietany lub jogurtu naturalnego

Składniki na farsz:

1 kg kapusty kwaszonej
liść laurowy
kilka kulek ziela angielskiego
1 marchew
szklanka suszonych grzybów
1 cebula
łyżka oliwy do podsmażenia
sól
pieprz.

Wykonanie:

W pierwszej kolejności naszykować farsz.

Grzyby najlepiej zamoczyć we wodzie już dzień wcześniej i zostawić na noc, by napęczniały. Jeżeli zapomnieliście, nic się nie dzieje, będą się tylko dłużej gotować. Wypłukać, zalać wodą, dodać soli (woda musi być dość słona) i gotować grzyby do miękkości. Odcedzić, a gdy przestygną, pokroić w niedużą kostkę.  

Kapustę odsączamy i próbujemy - jeżeli jest bardzo kwaśna, wypłukać, by otrzymać pożądany smak. Posiekać na kawałki o długości około 3 cm i włożyć do garnka. Zalać wodą, by kapusta była przykryta. Dołożyć poszatkowaną marchew, ziele angielskie, liść laurowy, sól i pieprz, po czym gotować do miękkości. Dokładnie odcedzić na durszlaku. 

Na dużej patelni rozgrzać tłuszcz. Zeszklić cebulkę, dodać grzyby i podsmażyć razem. Następnie dodać kapustę i chwile smażyć, aby składniki się przegryzły.  Odstawić do przestygnięcia. 


Przygotowanie ciasta i pieczenie kapuśniaczków. 

Na stolnicę wsypać mąkę, sól i cukier, a także masło. Posiekać. Dodać rozkruszone drożdże, ponownie posiekać. Zrobić dołek na środku kopczyka, wbić jajka i wlać śmietanę. Zagnieść ciasto do połączenia składników. 

Na omączonej lekko stolnicy rozwałkować ciasto na cienki 3-4 mm placek. Na brzegu położyć warstwę farszu i zrolować, by zamknąć wewnątrz  kapustę. Odciąć. Znów położyć farsz na brzegu, zrolować i odciąć. Robimy tak do wyczerpania ciasta. 

Rolki układamy na papierze do pieczenia, nacinamy nożem ich wierzch w poprzek co 3-4 cm (łatwiej wtedy odcinać gotowe paszteciki), smarujemy rozmąconym jajkiem i posypujemy makiem. 

Pieczemy przez 20 minut lub na rumiany kolor w 170 stopniach. 


Smacznego!

paszteciki na wigilię

paszteciki z kapustą









wtorek, listopada 28, 2017

Jak ugotować pyszny kapuśniak? Przepis na kapuśniak z kiszonej kapusty i z wędzonymi żeberkami.

Jak ugotować pyszny kapuśniak? Przepis na kapuśniak z kiszonej kapusty i z wędzonymi żeberkami.
Kapuśniak z kiszonej kapusty i z wędzonymi żeberkami to pozycja, która gościła w kuchni mojej Mamy, odkąd sięgam pamięcią. Każdej jesieni (i jest tak też w tym roku), Mama kisi najlepszą kapustę, jaką można zjeść. Cieszymy się nią w Boże Narodzenie albo przygotowując bigos. Jednak nigdy nie może zabraknąć przepysznej zupy z jej udziałem. Bo to nie tylko wspaniały smak dzieciństwa, ale i pożywny, przepyszny obiad.  Za to Tata, człowiek, który we wojsku spędził kilka lat, wniósł do domu przyzwyczajenie, że kapuśniak, tak jak i grochówka, musi być ugotowany na wędzonych żeberkach. Tak przygotowaną zupę, wypracowana przez moich Rodziców, nauczyłam się i ja gotować, i przyznam, że żaden kapuśniak nie smakuje mi tak dobrze. I to nie chodzi o smaki wyniesione z domu. Wędzonka naprawdę daje bardzo dużo, chociaż nie wszędzie pasuje. Tutaj zdecydowanie podnosi smak potrawy.


Jak ugotować kapuśniak?


Jak ugotować pyszny kapuśniak? Przepis na kapuśniak z kiszonej kapusty i z wędzonymi żeberkami.
Przepis na 6 porcji

Składniki:

3 litry wody
70 dag wędzonych żeberek
3 duże ziemniaki
3 marchewki
nieduża pietruszka
plaster korzenia selera
1 cebula
liść laurowy
łyżka majeranku
sól i pieprz
500 g kiszonej kapusty
kilka suszonych grzybków.


Wykonanie:

W garnku zagotować wodę. Dodać podzielone na mniejsze części żeberka, sól, pieprz, liść laurowy, wypłukane grzyby i gotować około 20 minut.

W tym czasie przygotować warzywa: obrać jarzyny, a następnie pokroić w kostkę. Dodać do zupy, zagotować i gotować przez kilka minut. 

Następnie posiekać kapustę i jeżeli jest bardzo mocno kwaśna, należy ją przepłukać. Następnie dodać do garnka. Całość gotować jeszcze około 20 minut, aż wszystkie składniki będą miękkie. Doprawić do smaku w razie konieczności. 

Wyłączyć palnik i wyjąć mięso. Obrać je od kości i posiekać drobno, po czym ułożyć na talerzach i zalać kapuśniakiem. 

To wszystko :). Niektórzy robią jeszcze zasmażkę, jednak tutaj, w tym przepisie, nie jest konieczna. 

Smacznego!


Kapuśniak na wędzonce

środa, listopada 22, 2017

Zapiekanka Chicken Tetrazzini oraz kilka słów o dobrej patelnii.

Zapiekanka Chicken Tetrazzini oraz kilka słów o dobrej patelnii.
Chicken Tetrazzini to bardzo, bardzo smaczna zapiekanka, na którą kiedyś przypadkiem natknęłam się, czytając zagraniczną książkę. Bohaterka tejże powieści robiła to danie, stwierdzając, że to jedyne czego nie jest w stanie zepsuć, i jedyne co jest  jednocześnie zachwycająco pyszne. W skład zapiekanki wchodzi pieczony kurczak, papryka, cebula, ser, spaghetti i kilka dodatków, które sprawiają, że całość naprawdę jest obłędnie pyszna. Zwyczajne carbonara, czy bolognese przy tym daniu wypadają o wiele słabiej. Obiecuję, że będzie pysznie. 

Przepis czekał długo na swoją premierę, bo ponad rok. Za każdym razem, gdy przygotowywałam Tetrazzini, znikało prosto z naczynia. Może i tak miało się stać, bym teraz mogła wam pokazać jednocześnie zalety patelni tytanowej z odpinaną rączką niemieckiej marki Woll, dzięki której całość można przygotować w jednym naczyniu. Bo możliwość podsmażenia składników i podpieczenia ich w jednym garnku, to naprawdę ogromne ułatwienie życia. 

Dziś zapraszam więc i na przepis i na recenzję patelni, bardzo szczerą recenzję i możliwe, że niektórych zdenerwuję, ale za to mam dla Was małą niespodziankę na końcu :-) 

Cichen tetrazzini Recipes


Chicken Tetrazzini
Składniki na patelnie o średnicy 28 cm
  • 6 pieczonych w przyprawie do kurczaka udek (można użyć także mięsa pozostałego po rosole czy grillowanego drobiu, ale pieczone smakuje najlepiej)
  • czerwona papryka 1 sztuka
  • 2 białe cebule
  • 200 g pieczarek
  • 300 g sera mozzarella
  • 100 g żółtego sera (na wierzch zapiekanki)
  • łyżka posiekanej natki pietruszki
  • 250 ml mleka
  • pełna łyżka mąki pszennej
  • tłuszcz do podsmażenia (opcjonalnie)
  • 250 g makaronu spaghetti
  • przyprawa do kurczaka
  • sól i pieprz.


Wykonanie:

Makaron ugotować na miękko, odcedzić. 

Kurczaka obrać, posiekać. 

Wrzucić na rozgrzaną patelnię posiekane drobno: cebulę, paprykę oraz pieczarki. Podsmażać przez kilka minut, aż zmiękną. 

Za pomocą rózgi połączyć mleko i mąkę, wlać na patelnię, doprawić do smaku solą, pieprzem oraz przyprawą do kurczaka (dodać jej tyle, by sos był pikantny). Mieszając, doprowadzić do wrzenia. Wyłączyć. 

Wrzucić na patelnie pokrojoną w kostkę mozzarellę, kurczaka oraz spaghetti. Połączyć. Wierzch posypać tartym żółtym serem.

Zapiekankę wstawić do piekarnika (odpiąć rączkę) i piec przez 20 minut w temperaturze 170 stopni bez przykrycia (choć pokrywka także nadaje się do piekarnika). 

Wyjmujemy, dzielimy i zajadamy!

Smacznego :-)

Spaghetti Tetrazzini

Kurczak Tetrazzini

Wracając do patelni. Kilka tygodni temu dostałam zapytanie, czy chciałabym zrecenzować patelnię tytanową niemieckiej marki Woll dostępną tutaj. Patelnię, która jest robiona na odlew, a już samo to mówi za siebie - to przede wszystkim produkt, który ma starczyć na lata. Ogólnie rzecz biorąc mam w kuchni bardzo dużo sprzętów, całkiem nowe patelnie kamienne, a także inne modele marki Woll, więc szczerze - nie była mi kolejna potrzebna. Teoretycznie. Bo w praktyce nie miałam żadnej, której rączkę można odpiąć, ani żadnej, którą wraz z pokrywką da się włożyć do piekarnika zamiast naczynia żaroodpornego. Dlatego po namyśle zdecydowałam się na Wysoką Patelnię Woll Diamond, która jest dostępna w dwóch wielkościach - 24 i 28 cm. 28 cm to patelnia naprawdę ogromna i zapiekanką wykonaną przy jej użyciu, naje się 6 dorosłych osób. 

Kilka tygodni testowania, to niestety nie są lata, ale mogę już powiedzieć, że ta patelnia - patelnia tytanowa Woll Diamond jest naprawdę KONKRETNA. Producent daje 25 lat gwarancji na równość dna i szczerze, nie wiem, w jaki sposób patelnia mogłaby się odkształcić, bo to naprawdę ciężki kawał rondla wykonanego z siluminu. Można by nim trzaskać o beton, a ten by się pokruszył pod naporem tego sprzętu, dodatkowo nic się nie odbije (bo nie ma co), a już na pewno nie wgniecie. Dno to 1 cm grubości... Felgi aluminiowe noszące samochody mają tylko kilka milimetrów więcej, a zazwyczaj są wykonane ze słabszego stopu.

Powłoka patelni to 5-warstwowa powłoka diamentowo-tytanowa. Naprawdę, NAPRAWDĘ, nie idzie jej pokaleczyć, czy zdrapać. Próbowałam. Nie myślcie, że traktowałam tę patelnię jak jajo... O nie, ona przeszła w moich dłoniach prawdziwą szkołę przetrwania. Kroiłam na niej zapiekankę nożem z ostrym czubkiem, drapałam widelcem jajko podczas smażenia (jakby było to konieczne), próbowałam sprawdzić, czy może jednak zostanie głęboka rysa, ale nie. Patelnia wciąż jest w stanie celującym. Często jest tak, że producenci obiecują odporność na zarysowania, a są to tylko puste słowa. Jestem już uczulona na takie kłamstwa, tak więc tę rzecz sprawdziłam bardzo dokładnie. Patelnia tytanowa Woll Diamond nie daje się porysować. To dobrze, bo za tę cenę można i trzeba wymagać czegoś więcej. 


Uważam, że kierując się wyborem patelni, powinniśmy patrzeć zwłaszcza na to, by nie trzeba używać tłuszczu, tak jak nie trzeba używać go przy tej patelni. 

Samo to, że upiekłam na patelni zapiekankę niemal bez tłuszczu, która podczas smażenia i pieczenia (dwóch czasochłonnych czynności w wysokich temperaturach)  - nie przywarła, mówi samo za siebie. Patelnia nie przywiera i nie potrzebuje tłuszczu. To dla mnie priorytet. I powinien być dla każdego.


Może napiszę wytłumaczenie mojej racji zbyt dobitnie, ale taka jest prawda. Nauczyliśmy się żyć tak, a już zwłaszcza pokolenie moich rodziców, że aby cokolwiek usmażyć, trzeba podlać sporą ilość oleju, czy smalcu, czy jeszcze innej substancji ułatwiającej smażenie. To najgorszy błąd żywieniowy, z jakim się borykamy codziennie. To błąd, przez który cierpimy na nadwagę. I robimy to często nieświadomie. Piszę tak, gdyż sama musiałam w którymś momencie siebie zapytać: "dlaczego tyję?". Ano, właśnie przez zżerającą tłuszcz patelnię. A wiadomo, tłuszcz to naprawdę bardzo kaloryczny składnik potraw. Cichy pogromca. Owszem jest ważny, ale powinno się go spożywać w naturalnych produktach takich jak np. orzechy. Problem ten zostaje rozwiązany, gdy mamy dobrej jakości patelnię. Jeżeli chcemy zmienić sposób odżywiania na zdrowy, powinniśmy go zacząć od wymiany patelni.

Ostatnio łapałam się za głowę, kiedy wyjęłam metalowy wok z kompletu garnków, które dostałam już prawie 10 lat temu na ślub. Szkoda mi się go zrobiło, bo wyglądał wciąż jak nowy. To, co się działo przy jego użyciu, to była porażka. Nie dość, że nagrzewał się aż po rączkę (czego przy tej patelni nie ma), to po prostu nie dało się nie podlać tłuszczu. Wok był metalowy. I chłonął tłuszcz jak gąbka. Nie mam pojęcia, co się zadziało z masłem, po prostu znikało a patelnia wołała więcej. I więcej. Boczniaki w konsekwencji okazały się tuczące, inaczej bym je zwęgliła... Tak było też, kiedy używało się żeliwnych patelni. Ba, nawet teflonowe żarły tłuszcz jak wściekłe, co niby takie fajne miały być (już nie mówiąc o tym, że najlepiej było na nich nie smażyć, by się nie zniszczyły). Wielu ludzi nadal je używa, bo są stosunkowo tanie, a też szkoda pieniędzy na coś lepszego. Potem jednak są problemy, bo cholesterol wysoki, albo w brzuchu centymetrów znów przybyło. No i to tłumaczenie - "przecież ja nic takiego nie jem - jednego ziemniaka, kawałek niedużego mięsa... ", podczas gdy pół szklanki oleju trzeba wlać, by zrobić pieczeń, bo inaczej się przywiera albo spieka na czarno.

Mam w bliskim otoczeniu wiele takich osób, które szczędzą na porządny rondel, podczas gdy zwróciłby się on naprawdę bardzo szybko, chociażby w zużytym tłuszczu. Ale o tym trzeba się przekonać na własnej skórze, zrozumieć, przełamać się. Zmienić nawyki żywieniowe. Dlatego już od jakiegoś czasu, gdy w rodzinie wchodzimy na temat patelni, nie pozostawiam suchej nitki na złym wyborze. Bo dobra patelnia to nie jest zakup na kilka miesięcy, ale na lata. Bo dobra patelnia to zdrowe posiłki, szczuplejsza sylwetka bez wyrzeczeń, a co za tym idzie także i lepsze samopoczucie. To jak garnitur czy mała czarna w szafie pełnej ubrań.  Po prostu rzecz konieczna.

Czasy się zmieniły, mamy teraz tak zaawansowaną technikę, że patelnia, na której można smażyć bez tłuszczu, to nic nowego i nierealnego. To produkt dostępny dla wszystkich. Dlatego, jeżeli jeszcze takiej nie posiadasz, może warto przemyśleć tę kwestię?

Wrócę jeszcze do grubego dna - naprawdę fajnie grzeje. Robiłam na tej patelni frittatę, placuszki z dyni, i byłam zaskoczona tym, jak długo jeszcze po wyłączeniu palnika, patelnia trzymała wysoką temperaturę, wręcz całość jeszcze dłuższą chwilę skwierczała.  

No i ta możliwość zapiekania w piekarniku do 250 stopni - zarówno z pokrywką, jak i bez. REWELACJA. Oszczędność. Ułatwienie i usprawnienie życia. 

Komfort odpięcia rączki to także fajna rzecz przy utrzymaniu porządku w szafkach. Nawet duża patelnia nagle nie potrzebuje wiele miejsca. 
Patelnie tytanową Woll można myć w zmywarce. 
Można także używać jej na kuchni węglowej i na każdej innej.










Więcej informacji o modelu Patelnia tytanowa Woll Diamond tutaj.
Podsumowując, naprawdę polecam tę patelnię. To idealny pomysł na prezent imieninowy, urodzinowy, z okazji rocznicy ślubu a także na Święta. Jest to prezent pewny, każda gospodyni domowa będzie zadowolona. Sama chciałabym znaleźć pod choinką taki podarunek :-) Może nie należy do tanich, ale z pewnością jest wart inwestycji. Dlatego mam dla was małą niespodziankę, a jest nią zniżka 15% na cały koszyk, ważna do 20.12.2017 Wystarczy kod rabatowy: POEZJA15 wpisać przy wykonywaniu zakupów.





Zapiekanka z spaghetti

Kurczak Tetrazzini



Wykorzystanie patelni Woll

Patelnia Woll z odpinaną rączką


Patelnia tytanowa mycie
Patelnia po zapiekance przetarta suchą gąbką.





środa, listopada 15, 2017

Babka kawowa z kremem makowym

Babka kawowa z kremem makowym
W listopadzie królują rogale - biały mak kupujemy do pysznego farszu i wypełniamy nim pół francuskie Rogaliki Świętomarcińskie. Jednak, muszę Wam powiedzieć, że biały mak to także świetny dodatek do kremów, deserów, ponieważ idealnie podnosi ich smak, dzięki lekko orzechowemu, delikatnemu zabarwieniu. Jeżeli robicie rogaliki, warto zostawić kilka łyżek białego maku, by dodać go do kremu i uzupełnić nim np. babkę kawową. Taka babka świetnie sprawdzi się też na Święta Bożego Narodzenia. Jest dobrze wypieczona, pulchniutka, pachnie rozkosznie, roznosząc wspaniały aromat kawy i czekolady; i rewelacyjnie smakuje o każdej porze dnia :-). Można się zakochać w tym prostym, ucieranym wypieku, uzupełnionym o pyszną śmietankową masę i posypanym tartą skórką pomarańczy.

Dziś u mnie pachnie naprawdę cudownie! 

Babka z kawą

Babka kawowa z kremem makowym.
Składniki na keksówkę 40 cm.

Ciasto (składniki temperatura pokojowa):
  • 2 szklanki cukru
  • 4 jajka
  • 40 dag mąki pszennej tortowej
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • łyżeczka sody oczyszczonej
  • 3 łyżki kakao
  • 4 łyżki Inki Klasycznej (plus woda potrzebna do zaparzenia pełnego kubka kawy)
  • 200 g masła
  • tłuszcz do natłuszczenia foremki


Wykonanie:

Do kubka (250 ml) wsypujemy kawę Inkę Klasyczną i zalewamy gorącą wodą do pełna. Odstawiamy, by kawa wystygła całkowicie. 

W misie miksera umieszczamy cukier i masło. Ucieramy do połączenia składników. Cukier nie musi się całkowicie rozpuścić. Następnie dodajemy jajka - jedno po drugim, pilnując, by się wtarły. Kolejno dodajemy Inkę - także stopniowo. 

W innym naczyniu łączymy sypkie składniki - kakao, mąkę, proszek do pieczenia oraz sodę. Dodajemy je stopniowo do ciasta, stale ucierając. 

Gotowa masa jest gęsta. Wylewamy ją do natłuszczonej foremki i wstawiamy do piekarnika na 80 minut (lub do suchego patyczka). Temperatura pieczenia to 170 stopni. 

Gdy babka ostygnie, wykonujemy krem.

Składniki na krem:
  • 150 ml śmietany kremówki (schłodzona)
  • 150 g serka mascarpone (schłodzona)
  • łyżka posiekanych drobno płatków migdałowych
  • 2 łyżki białego maku
  • cukier puder według uznania
  • skórka otarta z pomarańczy

Wykonanie:

Mak gotujemy przez 15 minut, do miękkości, po czym odsączamy na sicie i pozwalamy mu ostygnąć.
Kremówkę ubijamy na bardzo sztywno, następnie łyżka po łyżce dodajemy serek i miksujemy kolejne kilka minut, by krem zgęstniał. Na końcu dodajemy posiekane drobno migdały i mak, a także cukier puder. 

Tak przygotowanym kremem ubieramy babkę, posypujemy ją skórką otartą z pomarańczy i cieszymy się wybornym smakiem, a także aromatem. 

Babka idealnie komponuje się z kubkiem pysznej Inki!

Polecam i życzę smacznego :-)



Babka z kawą zbożową

Ciemna latwa babka

krem makowy

piątek, listopada 10, 2017

Przepis na Croissanty (do wykorzystanie także przy Rogalach Marcińskich).

Przepis na Croissanty (do wykorzystanie także przy Rogalach Marcińskich).
Croissanty, francuskie rogaliki o maślanym  smaku i kruchej, ale miękkiej strukturze, chodziły za mną od bardzo, bardzo dawna. Idealne do kawy latte, czy szklanki ciepłego mleka z cynamonem - albo jeszcze lepiej latte z cynamonem. Ten wypiek jest tak popularny w Paryżu, jak w Poznaniu Rogale Świętomarcińskie na 11 listopada. Przechodząc uliczkami można na każdym kroku spotkać siedzących przy kawie i croissancie ludzi. Francuzi te rogaliki zajadają niemal codziennie, a my w Polsce także bardzo je lubimy. Czytałam kiedyś też, że to właśnie Polacy są pomysłodawcami tego wypieku... 

Ten przepis to drugi już, na tego typu wypiek. Z powodzeniem można go użyć do wykonania Rogali Marcińskich, które pokazywałam już jakiś czas temu (przepis krok po kroku). Jednak ten przepis jest mniej czasochłonny, znacznie mniej czasochłonny.....

Ja w tym roku właśnie na nim bazuję :-)

Croissanty

Croissanty (około 15 sztuk)

Składniki:
500 g mąki pszennej tortowej
250 g masła
4 łyżki cukru pudru
1 szklanka mleka (250 ml)
30 g drożdży świeżych 
łyżeczka soli
2 rozmącone żółtka do posmarowania wierzchu

Wykonanie:

Drożdże rozpuścić w ciepłym mleku. Odstawić, by lekko napęczniały. 

Na stolnicę wsypać mąkę, cukier puder oraz sól. Na środku zrobić wgłębienie i wlać rozczyn. Szybko, koniuszkami palców zagnieść ciasto. Następnie odłożyć je na godzinę, przykrywając je, by nie obeschło. 

Wyjąć z naczynia, przerobić, by odgazować, zawinąć w folię i schować do lodówki na 30 minut. 

Schłodzone ciasto wyjąć, rozwałkować na prostokąt, ułożyć na środku masło, i złożyć całość jak kopertę. Ponownie rozwałkować. Tak przygotowane ciasto złożyć na trzy wzdłuż dłuższego boku i ponownie rozwałkować. Tę czynność powtórzyć jeszcze 3 razy. Składamy i wałkujemy, składamy i wałkujemy i jeszcze raz składamy, po czym wałkujemy :-)

Odstawić na 15 minut. 

Następnie rozwałkować na cienki placek i wykrawać trójkąciki o boku 9-10 cm. Zawinąć, tworząc pół-rogale, w razie potrzeby podsypując mąką. Posmarować rozmąconym żółtkiem.

Piec w piekarniku nagrzanym do 220 stopni, przez 15 minut. 


Smacznego!


przepis na dobre croissanty

poniedziałek, listopada 06, 2017

Chicken Paprikash

Chicken Paprikash
Chicken paprikash to jedno z narodowych dań węgierskich, bardzo tam popularne i ogromnie lubiane także w krajach anglojęzycznych, w Polsce natomiast niemal nieznane. Dosłownie tłumacząc, jest to paprykarz z kurczaka, a mówiąc inaczej - to odmiana gulaszu, gdzie danie zaczynamy od podsmażenia mięsa, następnie cebuli i papryki, by całość podduszać w aromatycznym sosie, zaciągniętym na końcu kwaśną śmietaną. Chicken paprikash (paprikas criske) podajemy z lanymi kluseczkami, szerokim makaronem np. tagliatelle, czy ryżem. Całość jest bardzo aromatyczna, a także łatwa w przygotowaniu - gorąco zachęcam do wypróbowania przepisu :-)


przepis na chicken paprikash

Chicken Paprikash
Składniki:
Pałki z kurczaka - 6-8 sztuk
2 białe cebule
2 czerwone słodkie papryki
łyżeczka słodkiej papryki w proszku
szczypta pieprzu cayenne
sól
400 ml rosołu (lub wody)
łyżka masła
100 ml kwaśnej śmietany.

Węgrzy dodają także odrobinę mąki, by zagęścić sos.


Wykonanie:

Kurczaka umyć, odciąć kostki, posolić delikatnie i włożyć na rozgrzane  na głębokiej patelni masło. Zarumienić z obu stron i wyjąć mięso na talerz. 

Na patelnię wrzucić posiekaną na piórka lub paseczki paprykę oraz cebulę. Podsmażać przez kilka minut, by warzywa zmiękły. Dolać gorący bulion i doprawić do smaku pieprzem cayenne, słodką papryką oraz w razie konieczności solą. Wywar powinien być wyrazisty, lekko pikantny. 

Do rondla dołożyć mięso i dusić danie przez 40 minut, co jakiś czas mieszając. Wyłączyć palnik, odczekać chwilę i dolać zahartowaną śmietanę. Śmietanę hartujemy poprzez dodanie do niej kilku łyżek gorącego sosu. 


Smacznego! 


przepis na paprykasz z kurczaka
Copyright © 2016 Poezja Smaków