wtorek, lutego 07, 2017

Maślane faworki z piekarnika.

Tłusty Czwartek zbliża się wielkimi krokami. W tym roku także coś na blogu musi się znaleźć na tę okazję i na pierwszy rzut idą faworki :-) Z racji tego, że faworki smażone w głębokim tłuszczu w moim odczuciu są niewydajne i ciężkie, postanowiłam skłonić się w kierunku ciasta pieczonego. I tu niespodzianka, bo z tego ciasta można przygotować naprawdę wiele różności - tartę, rogaliki, róże karnawałowe z piekarnika, może paszteciki? 

Jakie wychodzą takie faworki? Są kruche, chrupiące jak smażone faworki i mają niesamowicie maślany smak (lepszy niż posmak oleju).





Składniki:
  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 250 ml jogurtu naturalnego
  • 200 g masła

  • cukier puder do posypania
Wykonanie:

Wszystkie składniki, tj. mąka, jogurt, masło - wkładamy do metalowej miseczki i zagniatamy na gładką masę, przez kilka minut. Zawijamy w folię i wkładamy na godzinę do lodówki. 

Schłodzone ciasto wałkujemy na grubość kilku milimetrów - pamiętajmy, że ciasto praktycznie nie podrasta, więc nie możemy zrobić bardzo cieniutkiego placka. Następnie przecinamy je na paseczki około 10x3 cm, nacinamy środek i przekładamy jeden koniec przez powstały otwór.

Pieczemy w nagrzanym piekarniku, na papierze do pieczenia, przez 15 minut (aż się zarumienią na ładny złoty kolor).

Gotowe posypujemy cukrem pudrem, 
Smacznego!
Pozdrawiam, 
Kasia

I przypominam, by zaglądać na Instagram oraz Facebook.

Więcej przepisów na Tłusty Czwartek znajdziecie tutaj.




  

6 komentarzy:

  1. Dziękuję za przepis ; ) bardzo fajny pomysł na lżejszą wersję faworków. Zamieniłam zwykłą mąkę na mąkę orkiszową, bo taką akurat miałam pod ręką. Zdrowe, bez cukru i jak dla mnie pyszne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za opinię. Cieszę się, że przepis przypadł do gustu :)

      Usuń
  2. ooo tak :) faworki to jest to ! tylko jak tu nie łamać diety... :D chyba się nie da :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te pieczone, nie tylko faworki Ale i pączki to zawsze mniejsze zło. Chociaż... jeden pączek w tlusty czwartek na podtrzymanie tradycji zawsze zostaje wybaczony :)

      Usuń
  3. W jakiej temperaturze piekłaś te faworki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 170 stopni. Taka typowa temperatura :)

      Usuń

Ze względu na jakość treści - komentarze są moderowane. Jeżeli jesteś na "Poezja Smaków" pierwszy raz, to zapraszam do przejrzenia strony głównej bloga, mam nadzieję, że znajdziesz coś więcej dla siebie :-)

Copyright © 2016 Poezja Smaków