piątek, lutego 24, 2017

Kurczak zapiekany z ryżem i warzywami - prosty, zdrowy obiad.

Kurczak zapiekany z ryżem i warzywami - prosty, zdrowy obiad.
Kupiłam mięsko - zdrowe, nienafaszerowane antybiotykami, z wiejskiej hodowli. Wydaje mi się, że na wsi jest dużo łatwiej nabyć takie szczęśliwe kurki, które żywią się znacznie lepiej i nie dostają serii ulepszaczy pod skórę. Nie jestem fanką drobiu, na ogół coraz częściej rezygnujemy z mięsnych obiadów na korzyść ryb, czy nabiałów, ale kiedy można zjeść mięso wiadomego pochodzenia, to zawsze staram się zrobić coś fajnego, co zachęci zwłaszcza moje dzieci do zjedzenia pełnowartościowego posiłku.

I tym sposobem, dzisiaj proponuję Wam przepis na kolorowy obiad z rodzaju jednogarnkowych, bo całość zapiekamy w piekarniku w jednym naczyniu. Jest to pozycja zdrowa i naprawdę bardzo smaczna pomimo swojej prostoty. 





Składniki na 6 osób:
  • 3 woreczki ryżu parabolicznego 300 g (nie zamieniajcie go na zwykły biały, bo nie będzie sypki)
  • mrożone warzywa - ulubiona mieszanka 750 g (ja dałam groszek zielony plus mieszankę grecką bez przypraw)
  • 3 szklanki bulionu (lub w ostateczności przegotowanej wody z dodatkiem soli, pieprzu)
  • tłuszcz do posmarowania formy, np masło
  • pałki z kurczaka - 6 szt
  • marynata do kurczaka: łyżka oleju, po łyżeczce soli, kurkumy, pieprzu i czerwonej słodkiej papryki.
  • zioła prowansalskie do posypania warzyw.

Wykonanie:

Kurczaka nacieramy marynatą i pozostawiamy na godzinę, by przeszedł przyprawami.

Brytfankę nacieramy tłuszczem. Na spód wsypujemy ryż (suchy, niegotowany), zalewamy go dwiema szklankami bulionu. Na ryż wysypujemy warzywa i oprószamy je ziołami prowansalskimi, (lub jeżeli macie gotową mieszankę przypraw z warzyw, to można dać taką). Na warzywa wykładamy kurczaka i wsuwamy do piekarnika na 60 minut z włączoną funkcją termoobiegu (170 stopni)

W czasie pieczenia zaglądamy kilkukrotnie do piekarnika, by pozostałym bulionem nawilżać mięso za pomocą pędzelka czy łyżki. Po 40 minutach pieczenia przemieszać ryż z warzywami - jeżeli cały rosół wyparował, można jeszcze troszkę dolać. 

Pysznego obiadu! :-)





środa, lutego 22, 2017

Soljanka - pyszna, rozgrzewająca zupa rosyjska.

Soljanka - pyszna, rozgrzewająca zupa rosyjska.
Soljanka, to gęsta, bardzo pożywna zupa, serwowana u naszych sąsiadów w Rosji i Ukrainie.  U nas także jest dość popularna, szczególnie w regionach, które były zajęte przez Rosję podczas zaborów. Polacy troszkę nazwę sobie zmienili - często nazywamy ją solanką, co w moim odczuciu nie zachęca niestety do zagłębienia się w przepis. Nazwa solanka kojarzy się raczej ze słoną zawiesiną z białek i soli, w której piekę ryby na Wigilię, by były smaczniejsze ;-). Ale nie o tym dzisiaj. 

Dzisiaj pozostawiam w Waszych dłoniach dopracowany przepis na gęstą, aromatyczną rozgrzewającą Soljankę w wersji mięsnej (spotkać można także rybną lub grzybową). Zupa na bazie mięsa jest zawsze wykonywana z dodatkiem kwaszonych ogórków, co sprawia, że jest lekko kwaśna w smaku, przez co z pewnością posmakuje fanom kapuśniaczków. Mój mąż stwierdził, że to zupa bigosowa - jakież było jego zdziwienie, gdy powiadomiłam go o braku kapusty wewnątrz garnka ;-)




Składniki (6 porcji):

  • 500 g karkówki bez kości
  • 2,5 l wody
  • włoszczyzna: korzeń pietruszki, mały seler, zielona część pora, 1 duża marchew
  • pomidory w puszce 400 g
  • kiełbasa owędzana - 150 g
  • 1 duża cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • łyżka koncentratu pomidorowego 
  • 100 ml mleka kokosowego
  • przyprawy: sól, pieprz, słodka czerwona papryka, kilka kulek ziela angielskiego, liść laurowy
  • 4 nieduże ogórki kwaszone
  • 250 ml wody od ogórków 
  • świeży szczypior do przybrania
  • tłuszcz do podsmażenia (może być olej kokosowy)

Wykonanie:

W garnku zagotować wodę, włożyć na wrzątek karkówkę w całości, dołożyć przyprawy. Zebrać powstałą pianę i gotować przez około godzinę, do miękkości mięsa.

Mięso wyjąć, pokroić w kostkę, włożyć znów do wywaru. Do garnka dodać starte na grubych oczkach: marchew, seler, pietruszkę, czosnek oraz zieloną część pora. Pomidory zblendować na gładką konsystencję, dołożyć do garnka razem z koncentratem. Gotować 30 minut. Uzupełnić w razie konieczności przyprawy.

W tym czasie kiełbasę, cebulę pokroić w kostkę, podsmażyć na tłuszczu przez 10 minut, dołożyć starte na drobnych oczkach ogórki i jeszcze przez 10 minut smażyć. Dołożyć do zupy i gotować 10 minut. 

Zupa powinna być kwaśna, dlatego dolewamy na końcu wodę z ogórków. Najlepiej samemu regulować kwasowość - 250 ml to czysto orientacyjna ilość. Dokładamy 

Na samym końcu łagodzimy smak dodatkiem mleka kokosowego - tutaj także najlepiej zdać się na własną intuicję, ale 100 ml to optymalna ilość.

Zupa powinna się przegryźć chociaż przez 20 minut.

Podajemy z kromką świeżego pieczywa i przybieramy odrobiną mleka kokosowego oraz szczypiorku.

Smacznego!
Pozdrawiam ciepło :-)


poniedziałek, lutego 20, 2017

Pączusie łyżką kładzione.

Pączusie łyżką kładzione.
Jeżeli chodzi o pączki, to z sentymentem wspominam zwłaszcza te kładzione łyżką bezpośrednio na tłuszcz. Moja babcia potrafiła w okresie Tłustego Czwartku piec je codziennie, zaczynając już kilka dni przed a kończąc przed Środą Popielcową, lub dopóki każdy z nas nie miał ich dość :-) Może i nie są idealnie równiutkie, za to bardzo proste w wykonaniu i szczególnie powinny ucieszyć osoby, które z wielu powodów nie mają czasu na formowanie słodkich bułeczek i oczekiwania, aż podrosną. Najlepsze jeszcze ciepłe :-)

Jeżeli ciasto zostawimy na noc w lodówce, to w kolejnym dniu pozwoli się ładnie odrywać i bezpośrednio przed włożeniem na tłuszcz formować dłońmi na małe kuleczki (zimne ciasto nie klei się tak bardzo).



Składniki:

na ciasto:
  • 1 kg mąki pszennej 
  • 10 dag świeżych drożdży
  • 5 łyżek cukru
  • 4 jajka
  • 100 g masła
  • 1,5 szklanki mleka
  • 50 ml spirytusu lub wódki
Dodatkowo:
  • tłuszcz do smażenia - 1 l oleju 
  • cukier puder do posypania

Wykonanie:

Na dnie miski rozkruszyć drożdże, posypać łyżką cukru oraz łyżką mąki, zamieszać i pozostawić aż zaczną pracować (około 10 minut). 

Jajka roztrzepać. Masło rozpuścić w rondelku, dolać do niego mleko. Teraz wszystkie składniki na ciasto umieścić razem z rozczynem w dużej misce i wyrabiać kilka minut, na jednolitą masę. Posypać wierzch mąką, nakryć ściereczką i  zostawić na godzinę do wyrośnięcia. 

W rondlu z grubym dnem rozgrzać tłuszcz. Wkładać po kilka pączusi na pomocą łyżki i smażyć na ładny, brązowawy kolor (z obu stron). 


Rada dla początkujących:
Gotowość tłuszczu można sprawdzić następująco: wrzuć na tłuszcz mały kawałek chleba, powinien wypłynąć na wierzch i zrumienić się w ciągu 45-50 sekund. Trzeba jednak pamiętać ze temperatura tłuszczu obniża się kiedy wrzucamy na niego świeżą partię tłuszczu, temperaturę trzeba kontrolować.
Jeżeli posiadasz frytkownicę - rozgrzej tłuszcz do 170 stopni i w niej smaż, jest to bardzo wygodna forma.
Smażyć bez przykrycia.


Smacznego!
Pozdrawiam ciepło,
Kasia



niedziela, lutego 12, 2017

Surówka z kapusty pekińskiej, z dodatkiem nasion konopi.

Surówka z kapusty pekińskiej, z dodatkiem nasion konopi.
Jeżeli szukacie zdrowej surówki do obiadu, polecam Wam przygotowanie tego bardzo prostego przepisu, który jest wręcz bombą witaminową. A dlaczego? Pomijając świeże warzywa dodajemy tutaj łuskane nasiona konopi, produkt należący do kategorii superfood z racji dużej zawartości witamin, składników mineralnych a także białka. Nasionka te, idealnie nadają się do zastosowania wszędzie tam, gdzie smakowałyby nam orzechy, sezam, pestki itp. Są porównywalnie smaczne i świetnie uzupełniają bezmięsne przepisy.



Składniki:
  • nieduża główka kapusty pekińskiej
  • spora marchew
  • 1 por
  • 3 łyżki łuskanych nasion konopi
  • ząbek czosnku
  • sok wyciśnięty z połowy cytryny
  • pieprz
  • słodka papryka mielona
  • kubek jogurtu naturalnego
Wykonanie:

Kapustę szatkujemy drobno i spryskujemy sokiem z cytryny. Marchew trzemy na tarce o grubych oczkach, a bielszą część pory siekamy w kostkę. Czosnek przeciskamy przez praskę. 

Wszystkie składniki łączymy ze sobą i doprawiamy do smaku pieprzem oraz papryką. 

I gotowe :-) Z racji dodatku cytryny, a braku soli, surówka może stać w lodówce nawet kilka dni.

Smacznego!
Pozdrawiam,
Katarzyna

wtorek, lutego 07, 2017

Maślane faworki z piekarnika.

Maślane faworki z piekarnika.
Tłusty Czwartek zbliża się wielkimi krokami. W tym roku także coś na blogu musi się znaleźć na tę okazję i na pierwszy rzut idą faworki :-) Z racji tego, że faworki smażone w głębokim tłuszczu w moim odczuciu są niewydajne i ciężkie, postanowiłam skłonić się w kierunku ciasta pieczonego. I tu niespodzianka, bo z tego ciasta można przygotować naprawdę wiele różności - tartę, rogaliki, róże karnawałowe z piekarnika, może paszteciki? 

Jakie wychodzą takie faworki? Są kruche, chrupiące jak smażone faworki i mają niesamowicie maślany smak (lepszy niż posmak oleju).





Składniki:
  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 250 ml jogurtu naturalnego
  • 200 g masła

  • cukier puder do posypania
Wykonanie:

Wszystkie składniki, tj. mąka, jogurt, masło - wkładamy do metalowej miseczki i zagniatamy na gładką masę, przez kilka minut. Zawijamy w folię i wkładamy na godzinę do lodówki. 

Schłodzone ciasto wałkujemy na grubość kilku milimetrów - pamiętajmy, że ciasto praktycznie nie podrasta, więc nie możemy zrobić bardzo cieniutkiego placka. Następnie przecinamy je na paseczki około 10x3 cm, nacinamy środek i przekładamy jeden koniec przez powstały otwór.

Pieczemy w nagrzanym piekarniku, na papierze do pieczenia, przez 15 minut (aż się zarumienią na ładny złoty kolor).

Gotowe posypujemy cukrem pudrem, 
Smacznego!
Pozdrawiam, 
Kasia

I przypominam, by zaglądać na Instagram oraz Facebook.

Więcej przepisów na Tłusty Czwartek znajdziecie tutaj.




  

piątek, lutego 03, 2017

Filety kurczaka pieczone w wiórkach kokosowych - fit schabowe.

Filety kurczaka pieczone w wiórkach kokosowych - fit schabowe.
Chodzi o te pieruńskie schabowe ;) Nie to, że je uwielbiam, bo uważam, że to jest nic specjalnego i da się bez nich żyć, ale kiedy człowiek zaczyna obcinać kalorie, to wtedy tęskni najbardziej za tymi rzeczami tuczącymi, niezdrowymi. Wtedy marzą nam się nugettsy, może jakieś dewolaje albo jeszcze coś innego. Ach ta wyobraźnia ;-)

A co przygotować na obiad, by je zastąpić mniejszym złem? 

Otóż, wiórki kokosowe są idealnym produktem, który pozwoli rozwiązać nasz problem. Są one być może i nieco kaloryczne (nie dajmy się zwariować), bo mają w sobie naturalne tłuszcze, ale dzięki temu świetnie sprawdzają się do panierowania mięsa, które później będzie pieczone. Z ich pomocą zrobimy naprawdę smaczne i wilgotne mięsko, znacznie smaczniejsze niż wyszłoby w panierce z bułki, a dodatkowo w całym domu będzie pachnieć palonym kokosem. W rezultacie otrzymamy panierkę wytrawną, bo wiórki nie nabiorą nagle słodyczy - o to się nie martwcie - w której mięsko będzie zdrowsze i o niżej zawartości kalorii. 

Dla porównania łyżka wiórków kokosowych zawiera - 44 kcal, a łyżka oleju rzepakowego - 88 kcal, czyli... jeszcze raz tyle. By otoczyć wiórkami kotleta, potrzebujemy około 2 łyżki tego smakołyku, a by usmażyć tego samego kotleta... dwie łyżki oleju mogą nam nie wystarczyć... 

Przepis który znajdziecie poniżej, to przepis na zwykłe kawałki, ale równie dobrze można w podobnej panierce przygotować roladki, czy jeszcze inne dania z mięsa drobiowego.

A może Wy macie jakieś swoje ulubione, odchudzone dania? ;-) Podzielcie się w komentarzach.



Składniki:

  • filety piersi kurczaka - 2 sztuki 
  • sok wyciśnięty z 1 cytryny
  • sól, pieprz, słodka czerwona papryka
  • 100 g wiórków kokosowych
  • 1 jajo
  • 50 ml mleka
Wykonanie:

Filety porozcinać na cienkie kawałki. Można je następnie rozbić tłuczkiem, a można pozostawić w takiej nierozbitej postaci - wedle uznania. 

Do naczynia włożyć osuszone mięso, dodać sok z cytryny, sporą szczyptę słodkiej papryki, pieprzu i soli - pozostawić na minimum pół godziny, by przyprawy weszły wewnątrz mięsa. 

W naczyniu rozkłócić ze sobą jajko i mleko, a na inny talerz wsypać wiórki. Panierujemy mięso najpierw zamaczając w mieszance jajka i mleka po obu stronach, a następnie zanurzając w wiórkach,także obustronnie. 

Pieczemy na papierze do pieczenia, w rozgrzanym do 180 stopni piekarniku po 10-15 minut z każdej strony, by kotlety nabrały rumianego koloru. 


Smacznego!

Pozdrawiam,
Kasia :-)






Copyright © 2016 Poezja Smaków