wtorek, października 17, 2017

Bigos z pieczarek - szybkie danie jednogarnkowe

Bigos z pieczarek - szybkie danie jednogarnkowe
Drogie Panie (i mam nadzieje Panowie), muszę napisać, że to danie nie raz, ani nie dwa, uratuje Was z opresji. Bo kiedy dostajecie telefon, że już goście jadą i nagle zwala się cała rodzina na kolację, czy na imieniny, a Wy macie bardzo mało czasu na przygotowania, szybkie, ale treściwe i pyszne przepisy są na wagę złota. A ten właśnie taki jest. Bigos z pieczarek! Jedno z najszybszych dań jednogarnkowych jakie zrobiłam - przygotowanie z zegarkiem w ręku zajęło mi 30 minut. 

Tak więc zapisujcie stronę w zakładkach albo od razu recepturę przepiszcie do ukochanego zeszytu z przepisami i nie zapomnijcie o nim. A najlepiej zróbcie to danie już dziś - nic nie zachwyci podniebienia jak wyrazisty bigos z pieczarek, który naprawdę w swojej prostocie jest zaskakująco pyszny. 

Bigos pieczarkowy

Bigos z pieczarek - szybkie danie jednogarnkowe

Składniki:

1 kg małych, zamkniętych pieczarek
nieduży słoik korniszonów
30 dag kwaszonej kapusty
2 duże czerwone papryki
500 g białej cebuli
1 kg dobrej jakościowo kiełbasy
sól, słodka czerwona papryka i pieprz ziołowy jako przyprawy
liść laurowy
200 ml koncentratu pomidorowego rozrobiony ze 100 ml przegotowanej wody
tłuszcz do podsmażania.


Wykonanie:

W dużym garnku (minimum 4 litry) z grubym dnem rozgrzać tłuszcz - tyle, by spód był natłuszczony. Do rozgrzanego wrzucić posiekaną na drobne kawałki cebulę i dwukrotnie przepłukaną kapustę oraz liść laurowy. Podsmażać z dodatkiem soli. W tym czasie usunąć nasiona z papryki i ją posiekać, następnie dodać. Kolejno pokroić w kostkę kiełbasę i także dołożyć do garnka. Podsmażać całość około 10 minut, by składniki były miękkie a kiełbasa zarumieniona. W tym czasie umyć pieczarki, posiekać je na cienkie plasterki i dołożyć do garnka. W razie potrzeby posolić. Smażyć kolejne 10 minut, by pieczarki były miękkie. 

Na końcu dodajemy posiekane w plasterki korniszony, doprawiamy koncentratem, pieprzem, papryką. Podajemy gorące ze świeżym pieczywem. 

Smacznego!

Bigos pieczarkowy












piątek, października 13, 2017

Ravioli z borowikami i aromatycznym sosem grzybowym

Ravioli z borowikami i aromatycznym sosem grzybowym
Ravioli z borowikami i aromatycznym sosem grzybowym to danie, które aż się prosi o przygotowanie w taką jesień, jaką mamy aktualnie za oknem. Bo raz, że pogoda wręcz zmusza do siedzenia w domu i rozpieszczania domowników pysznymi potrawami, a dwa, że grzybów wciąż jest w lasach pod dostatkiem i wygląda na to, że jeszcze przez kilkanaście dni będziemy się nimi cieszyć. 

Ravioli to włoska odmiana pierogów, którą od naszych polskich odróżnia nie tyle ile ciasto (różnica jest naprawdę minimalna), ale głównie forma sklejania i kształt. Podczas gdy my pierogi wycinamy i sklejamy, tworząc półksiężyce - Włosi nakładają na siebie ciasto poprzekładane farszem, przyciskają i dosłownie rozkrawają je nożem, czy radełkiem, formując w bardzo prosty i szybki sposób cały blat ravioli.  Oczywiście można użyć specjalnych foremek do ravioli, ale jeżeli nie macie w domu, to tak naprawdę nic nie tracicie. 

Farsz ze świeżych borowików fenomenalnie komponuje się z sosem z suszonych borowików i dodatkiem odrobiny zielonej pietruszki, sprawiając, że danie ma prawdziwie głęboki smak.



Ravioli z borowikami i aromatycznym sosem grzybowym


Ciasto:
  • białko do smarowania ciasta
  • 1 g soli
  • 5 łyżek wody
  • 4 jaja całe i żółtko
  • 500 g mąki pszennej.

Mąkę, sól, roztrzepane jaja i wodę zagniatamy na jednolite gęste ciasto. Zawijamy w folię spożywczą i odstawiamy na minimum godzinę (w tym czasie przygotujemy resztę), by zmiękło. 

Farsz:
  • 1 kg borowików (podgrzybki, prawdziwki itp.)
  • 2 cebule
  • 1 średnia marchew
  • nieduży korzeń pietruszki
  • oliwa z oliwek
  • ząbek czosnku
  • 150 ml czerwonego pół wytrawnego lub wytrawnego wina
  • 100 ml rosołu
  • pieprz i sól
  • liść laurowy.

Grzyby oczyścić, umyć i pokroić w kostkę. Na patelni rozgrzać oliwę, dodać przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku, posiekaną cebulę, posolić i podsmażyć przez 5 minut. Dolać wino, rosół, dołożyć grzyby, startą marchew i pietruszkę, liść laurowy oraz pieprz i gotować na małej mocy palnika przez 30 minut, by masa odparowała i zgęstniała. Całość powinna mieć mocny, zdecydowany smak. W razie potrzeby doprawić odrobiną pieprzu. Odstawić, by farsz przestygł. 

Sos:
  • kilka świeżych kapeluszy borowików (można dać suszone)
  • sól i pieprz
  • płaska łyżka mąki pszennej + woda potrzebna do jej rozrobienia
  • łyżka masła
  • pół cebuli drobno posiekanej
  • 250 ml wrzącej wody
  • dodatek do przybrania: posiekana natka pietruszki.
W rondelku rozpuścić masło, a na nim podsmażać przez 10 minut oprószoną solą cebulę i borowiki. Dolać wrzącą wodę, zagotować i gotować jeszcze przez chwilę, aby składniki na sos były miękkie. Następnie sos zaciągnąć mąką rozrobioną z wodą, ewentualnie doprawić pieprzem. 


Przygotowanie ravioli:
Ciasto rozwałkować jak najcieniej - 1 mm. Jeżeli posiadacie maszynkę do makaronu, warto teraz z niej skorzystać. Na jednej połowie ciasta ułożyć w odległości około 3 cm od siebie farsz, a drugą połowę ciasta posmarować roztrzepanym białkiem jaja. Tę posmarowaną część nałożyć na tę z farszem i docisnąć, pilnując, by z ravioli uszło całe powietrze (najlepiej zacząć sklejać od środka). Następnie, gdy ciasto jest złączone, za pomocą np. radełka wyciąć kwadratowe ravioli. Brzegi także można zabezpieczyć odrobiną białka. 

W dużym garnku zagotować posoloną wodę, włożyć do niej pierożki i od momentu wypłynięcia, gotować około 4 minuty (ja zawsze w pierwszym rzucie wyjmuję jednego i sprawdzam, jeżeli potrzeba chwilkę dłużej, to przedłużam czas).

Pierogi podajemy gorące, polewamy sosem grzybowym i oprószyć odrobiną natki pietruszki.

Smacznego!



Ravioli przepis

przepis na ravioli z borowikami


Ravioli, przepis

poniedziałek, października 09, 2017

Zupa z pieczonej dyni

Zupa z pieczonej dyni
Zupa z dyni, to jedno z tych dań, do których nie potrafiłam się przekonać. Robiłam ją już kilka razy, bo jestem z tych, co nie odpuszczają i po prostu za którymś razem, jak twierdziłam, musi się udać. Ale do tej pory to była porażka. Wszyscy znajomi się zachwycali zupą z dyni, podczas gdy ja mlaskałam językiem, mówiąc "eeee, to chyba nie dla mnie". Częstowano mnie, sama gotowałam i wiecie co? Była niesmaczna. Mdła, bez wyrazu, albo wręcz przyprawy nie pasowały. No i do tego konsystencja - jednak lubię, gdy coś w tego typu potrawie jest. 

I w końcu, za którymś podejściem (no bo przecież nad czymś tyle ludzi się przecież zachwyca, więc musi być sposób), postanowiłam dynię upiec, a dopiero ugotować. I wiecie co? To jest to. Pieczenie podnosi smak warzyw, sprawia, że są bardziej wyraziste, przez co smaczniejsze. Ważne, by dynię połączyć z delikatnymi warzywami a będzie lekko słodkawa, o zdecydowanym, ale delikatnym smaku. Do tego odrobina prażonych orzechów laskowych, czy ziaren słonecznika i jogurtu - i mamy fajny obiad, który w końcu mogę Wam polecić :-)



Zupa z pieczonej dyni
Składniki na 4 porcje:

  • dynia o wadze około 1-1,2 kg (najlepiej piżmowa, ale może być zwyczajna)
  • żółta słodka papryka
  • 1 marchew
  • 2 szklanki dobrego, esencjonalnego rosołu (to jest ważne, warto zostawić sobie z dnia poprzedniego, czy mrozić)
  • sól i pieprz ziołowy
  • 2 łyżki masła
  • 1 biała cebula
  • jogurt i prażone orzechy lub słonecznik do przybrania.

Wykonanie:

Dynię rozciąć na pół, wyjąć miąższ. Podobnie postąpić z papryką. Marchew obrać. Warzywa stawić do piekarnika i podpiekać przez 45 minut w 180 stopniach. Jeżeli papryka i marchew zaczynają się przypiekać, należy wyjąć je wcześniej. 

Paprykę przykryć na chwilę naczyniem, by się zaparzyła i obrać ze skórki. Miąższ z dyni oddzielić od skóry. Warzywa podzielić na mniejsze kawałki.

W rondlu rozpuścić masło i zeszklić na nim posiekaną drobno cebulkę. Dodać dynię, marchew, paprykę, dolać rosół i razem zagotować. Zblendować na jednolity krem. Zupa powinna być gęsta. 

Doprawić do smaku solą i pieprzem i chwilkę jeszcze pogotować, by smaki się przegryzły. 

Podawać gorącą z odrobioną jogurtu i pestek. 

Smacznego!







piątek, października 06, 2017

Chicken Kapama - kurczak w ziołach na sposób śródziemnomorski.

Chicken Kapama - kurczak w ziołach na sposób śródziemnomorski.
Kurczak Kapama to danie spotykane w krajach położonych przy basenie Morza Śródziemnego. Całość jest nieskomplikowana, za to bardzo aromatyczna. Dodajemy tutaj między innymi cynamon czy goździki, dużo pomidorów, cebulkę i czosnek, a podajemy z plasterkami cytryny, posypane tartym serem i posiekaną natką pietruszki. Można tutaj wykorzystać udka, skrzydełka, ale najlepiej jest postawić na filet piersi, bo można podać ten naturalnie gęsty sos także do makaronów.

To apetyczne danie jednak fajnie pasuje do ryżu - wtedy mamy całkiem niskokaloryczny (około 300 kcal porcja), ale sycący obiad, do którego chętnie powrócimy.


Chicken Kapama - kurczak w ziołach na sposób śródziemnomorski.
Składniki na 6 porcji
  • 1 kg filetów z piersi kurczaka
  • 3 woreczki ryżu parabolicznego (300 g) ugotowane wg opisu na opakowaniu
  • 3 puszki pomidorów krojonych (można zastąpić świeżymi)
  • łyżka koncentratu
  • 2 białe cebule 
  • 3 ząbki czosnku
  • 150 ml białego wina
  • 100 ml wrzątku
  • płaska łyżeczka cynamonu
  • szczypta mielonych goździków
  • pieprz ziołowy i sól
  • pęczek natki pietruszki
  • łyżka tartego żółtego sera
  • łyżka oleju
  • plasterki cytryny do podania.

Wykonanie:

Kurczaka umyć. Każdy filet podzielić na 3 lub 4 części w zależności od jego wielkości. Oprószyć go cynamonem, goździkami i solą. 

W dużym rondlu (u mnie niski garnek z kamienną powłoką, ale może być też głęboka patelnia) rozgrzać olej i podrumienić kurczaka. Wyjąć go na talerz a do rondla włożyć posiekaną cebulę i czosnek starty na drobnych oczkach. Dodać odrobinę soli i podsmażać chwilę, by cebulka zmiękła. 

Do rondla dodać wino, wodę. Zagotować. Następnie dodać pomidory, łyżkę koncentratu, połowę posiekanej natki pietruszki, szczyptę pieprzu i w razie potrzeby soli. Sos gotować na niewielkim ogniu przez 40 minut, co jakiś czas mieszając. Dołożyć mięso i dusić jeszcze kilka minut. 

Gotowe danie posypać resztą natki pietruszki, startym serem, a także ozdobić plasterkami cytryny.


Smacznego Chicken Kapama! :-)






poniedziałek, października 02, 2017

Grzyby w occie - przepis uniwersalny mojej babci.

Grzyby w occie - przepis uniwersalny mojej babci.
Grzyby do octu wkłada się od pokoleń. Jest to bardzo skuteczny sposób, by zachować je na długo. Takie marynowane borowiki, podgrzybki czy nawet pieczarki są idealnym dodatkiem do sałatki jarzynowej, czy zupy jarzynowej (taki zwyczaj mój Małżonek wyniósł ze swojego domu rodzinnego).  Niektórzy kładą grzybki jako zakąskę - w każdym razie, warto mieć kilka słoiczków, zwłaszcza kiedy grzybów w lesie jest nadmiar.

Przepis wrzucam na bloga raczej samolubnie ;-) Bo w sieci jest podobnych od groma i pewnie nawet nie potrzebujecie go zbyt  specjalnie. Chodzi o to, że to ja notorycznie gubię moje zapiski, a ten zginąć ponownie nie może :-) Przepis jest uniwersalny - możemy tak zamarynować wszystkie leśne grzybki, które nadają się do octu. Do pieczarek też będzie dobry.


Grzyby w occie - przepis uniwersalny mojej babci.
Składniki:
  • 1,5 kg małych grzybów
  • łyżka soli

Na zalewę:
  • 3 szklanki wody
  • 1 szklanka octu
  • 1 łyżeczka cukru
  • kilka ziaren pieprzu
  • dwa liście laurowe
  • łyżeczka gorczycy
  • kilka ziaren ziela angielskiego
Wykonanie:

Grzyby oczyścić, wypłukać dokładnie i obgotować przez 10 minut w posolonej wodzie. Ja daje soli około łyżkę - woda musi być dość słona. Odcedzić. Grzyby poukładać ciasno w słoiczkach. 

Do drugiego garnka włożyć wszystkie składniki na zalewę, zagotować i gorącą zalewą zalać przygotowane grzyby. 

Zakręcić i pasteryzować 15 minut. 

Smacznego!

Ps. Do zalewy można dodać świeżą cebulkę, by smak był bardziej wyrazisty i domowy :-)



wtorek, września 26, 2017

Kawa Inka z orzechami, karmelem i gorzką czekoladą.

Kawa Inka z orzechami, karmelem i gorzką czekoladą.

Końcówka lata, a początek jesieni to orzechy. Wszelakiej maści. A ja tak strasznie uwielbiam orzechy, zwłaszcza jeszcze miękkie i laskowe. Przemycam je dosłownie wszędzie - nawet, jak widać - do kawy. A uwierzcie - ta kawa to prawdziwe małe dzieło sztuki. Wygląda niczym z włoskiej nadmorskiej kawiarni, a smak? Pozostawia w tyle wiele profesjonalnych propozycji od baristów. Trudność wykonania? Żadna. Dodajemy do Inki kawałek czekolady, spienione mleko, a wierzch przyozdabiamy szczyptą czekolady, karmelu i orzechów.
Całość nieziemsko pyszna, ale i sycąca dzięki zawartemu w Ince błonnikowi. Można się uzależnić. Ja przepadłam :-)



Kawa Inka z orzechami, karmelem i gorzką czekoladą.
Składniki na 2 porcje:
  • 200 ml wrzątku
  • 2 łyżeczki Inki z błonnikiem
  • 200 ml schłodzonego mleka 3,2 %
  • sos karmelowy (może być domowy, przepis podawałam tutaj)
  • 3 kostki gorzkiej czekolady
  • garść orzeszków laskowych.

Wykonanie:

Orzechy rozłupać, włożyć w moździerz i rozdrobnić lub posiekać nożem.

Do szklanek wsypać po łyżeczce Inki, zalać po 100 ml wrzątku. Do każdej szklanki dodać po kostce czekolady.

Mleko podgrzać do około 50 stopni i spienić. Ja używam spieniacza ręcznego tłokowego, ale każdy będzie dobry. Mleko dodać do kawy i delikatnie zamieszać.

Piankę mleczną polać odrobiną sosu karmelowego, szczyptą orzechów i zetrzeć trzeci kawałek gorzkiej czekolady.

Ps. Jeżeli mleka nie podgrzejemy przed podaniem, piana będzie większa, ale szybciej siądzie :-)

Smacznego!




wtorek, września 12, 2017

Szarlotka z karmelem, rodzynkami i kratką.

Szarlotka z karmelem, rodzynkami i kratką.
Szarlotka z kratką. Proste ciasto, które wygląda fenomenalnie, przez co może sprawiać wrażenie trudnego. Wcale jednak trudne nie jest, a za to bardzo pyszne, zwłaszcza jeżeli jabłka przesmażymy z karmelizowanym cukrem i uzupełnimy w dodatek rodzynek. Najlepsze tutaj będą kwaskowe owoce, które idealnie się uzupełnią ze słodyczą karmelu.  A teraz, późnym latem, mamy takie pyszne jabłka, które wręcz pachną z daleka!

Przepis trafia na listę moich ulubionych i wiem, że wrócę do niego nie raz, bo oprócz tego, że udało mi się połączyć smaki w ciekawy sposób, to jabłecznik jest nie tylko ładny, ale też po prostu wygodny. Co to znaczy? Wygodne ciasto to dla mnie takie które: łatwo się przechowuje, dobrze się kroi, można mrozić, idealny na imprezy szkolne dla dzieciaków = czyli zawiera wszystkie cechy, które w cieście sobie cenię najbardziej.



Szarlotka z karmelem, rodzynkami i kratką.
Składniki na tortownicę 22-24 cm.
  • 10 kwaskowych jabłek średniej wielkości
  • 1 jajo
  • 150 g masła + łyżka masła
  • 250 g mąki pszennej typ 500
  • 1 łyżka jogurtu naturalnego
  • łyżka bułki tartej
  • cukier - kilka łyżek (wyjaśnię w opisie)
  • wrzątek - kilka łyżek
  • 1 łyżka cynamonu - nie jest to konieczne (niektórzy nie lubią)
  • 1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej
  • szczypta soli
  • 100 g rodzynek
  • cukier puder do oprószenia

Wykonanie:

Żółtko oddzielić od białka.

W naczyniu umieścić mąkę, masło, żółtko, szczyptę soli, łyżkę jogurtu i szybko zagnieść ciasto. Jeżeli ciasto jest zbyt sypkie, dodać jeszcze odrobinę jogurtu. Masę podzielić na dwie części - jedną w ilości 75% a drugą 25%. Tę większą część wyłożyć na spod i boki tortownicy, natomiast mniejszą zawinąć w folię i wstawić (obie) do lodówki na czas przygotowywania jabłek.

Jabłka obrać ze skórki, przekroić na 8 części, usunąć gniazda nasienne. Rodzynki przelać gorącą wodą.

Na dużą patelnię z nieprzywierającą powłoką wsypać cukier - tyle, by zakrył dno (około 2 mm warstwa). Podgrzewać go na niedużym ogniu, aż się rozpuści i zacznie brązowieć. Gdy jest już w ładnym karmelowym kolorze, dodać odrobinę wody - dosłownie kilka łyżek (będzie mocno bulgotać) i szybko pomieszać, by nie wytworzyły się skrzepy, lub by powstało ich jak najmniej. Jeżeli się wytworzą, to też nic się nie dzieje - rozpuszczą się w późniejszym etapie. Dołożyć łyżkę masła i na tak przygotowany karmel wyłożyć jabłka. Jabłka smażyć przez około 10-15 minut, aż wyraźnie zmiękną, ale nadal będą całe. Dodać rodzynki i zostawić do wystygnięcia.

Gdy jabłka są chłodne, dodać do nich (nie odsączamy) łyżkę mąki ziemniaczanej i dokładnie połączyć.

Wyjąć z lodówki ciasto. Te część, która jest w tortownicy należy ponakłuwać widelcem i posypać dno bułką tartą. A te drugą, mniejszą, wałkować na placek 5 mm i wyciąć paseczki.

W środek tortownicy, na bułce tartej, ułożyć ciasno jabłka a wierzch przykryć kratką ułożoną z wyciętych paseczków.

Rozkłóconym białkiem smarujemy wierzch.

Jabłecznik piec 45 minut w 170 stopniach, na ładny zloty kolor.

Smacznego!





czwartek, września 07, 2017

Sałatka nicejska z wędzonym łososiem i jajkiem.

Sałatka nicejska z wędzonym łososiem i jajkiem.
Sałatka nicejska z wędzonym łososiem i jajkiem to bardzo fajna propozycja dla osób, które cenią sobie łatwość w przygotowaniu oraz czas potrzebny do jej wykonania. Na dobrą sprawę, przygotujemy tę sałatkę na szybko przed pracą, by np. włożyć w słoiczek i zabrać ze sobą.

Sałatka nicejska to jedna z najbardziej znanych obok np.  zupy cebulowej potrawa kuchni francuskiej. Z racji tego, że sałatka wywodzi się  Nicei, czyli malowniczego miasteczka położonego nad Morzem Śródziemnym, jej głównym składnikiem są ryby. Możemy tutaj dodać tuńczyka z puszki, czy grillowaną rybę, jednak moim zdaniem wędzony łosoś robi tutaj ogromną robotę.




Sałatka nicejska z wędzonym łososiem i jajkiem.

Składniki:
  • nieduża główka sałaty lodowej lub pół większej
  • 5 jaj
  • 100 g wędzonego łososia
  • 100 g pomidorków koktajlowych
  • pół zielonego ogórka
  • nieduża czerwona cebula
  • na sos: dwie łyżki jogurtu, łyżka musztardy Dijon, łyżeczka czosnku granulowanego
Wykonanie:

Jaja ugotować na twardo - powinny się gotować 8 minut. Wystudzić, obrać i przekroić na połówki.

Warzywa umyć. Sałatę pokroić na drobne kawałki, ogórka poszatkować, cebulkę drobno posiekać.

Łososia rozdrobnić na małe kawałki.

Składniki na sos połączyć ze sobą, spróbować. W razie potrzeby doprawić pieprzem i solą.

W dużej salaterce układać kolejno:
- sałata
- sos
- ogórek
- pomidor
- cebula
- jajka
- łosoś

Smacznego!


piątek, września 01, 2017

Sernik malinowy jaglany bez pieczenia.

Sernik malinowy jaglany bez pieczenia.
Serniki jaglane rozgłos zdobyły na fali popularności weganizmu. Zakorzeniły się na stałe w Polsce wśród weganów i niemal każdy słyszał o nim pewnie nie raz. Jednak ja weganką nie jestem. Za to lubię zdrowe rzeczy, zwłaszcza kiedy są zarazem pyszne. A ten "sernik" z pewnością taki jest.

Zdrowe i słodkie. Brzmi jak coś nierealnego.. Ale oto jest - sernik z kaszy jaglanej, czyli produktu super food, który wpisuje się na pierwsze miejsce wśród kasz i plasuje bardzo wysoko w rankingu ogólnoświatowym najzdrowszych produktów w ogóle. 

Czy sernik smakuje jak sernik? Ha, to jest dobre pytanie, bo jak się wie, że w środku nie ma sera, tylko kasza, to człowiek wyczuwa jakiś myk. Jednak gdy poczęstujemy nim gości, pochwalą nas za intensywny smak i ciekawą fakturę. 


Sernik malinowy jaglany bez pieczenia.
Blaszka około 27x37 cm

Składniki:

  • 300 g herbatników pełnoziarnistych
  • 100 g masła
  • 500 g malin (mogą być także mrożone)
  • 1 szklanka kaszy jaglanej
  • 2 szklanki wody do kaszy
  • 2 galaretki o smaku malinowym
  • 1,5 szklanki wrzątku do galaretki
  • 240 ml śmietanki kokosowej (można zastąpić produktami krowimi, np. kremówką czy jogurtem)
  • 4 łyżeczki żelatyny na 80 ml wody
  • cukier z prawdziwą wanilią
  • cukier puder lub inna substancja słodząca np. słodzik do poprawienia smaku i nadanie słodyczy


Wykonanie:

Ciasteczka rozkruszyć na mak. Masło rozpuścić w garnuszku, po czym dołożyć do ciastek, zmiksować i wyłożyć nimi spód blachy, dokładnie uciskając. 

Kaszę dokładnie wypłukać, najlepiej 3-4 razy, po czym odsączyć. W rondlu zagotować dwie szklanki wody i na wrzątek wsypać kaszę. Gotować około 15 minut - do miękkości, na niedużym ogniu. Zostawić, by kasza lekko przestygła. 

Do misy miksera/malaksera włożyć nadal ciepłą kaszę oraz maliny (około 300 g). Zmiksować. Im masa będzie gładsza, tym lepiej. Dobrze, by kasza się rozbiła. 

W miedzyczasie przygotować żelatynę w ilości 4 łyżeczki na 80 ml wody - wg opisu na opakowaniu.

Do jaglanki dodać cukier z wanilią, cukier puder, śmietankę, a także stopniowo żelatynę. Dokładnie połączyć.

Masę wyłożyć na spód ciasteczkowy, wyrównać i wstawić do lodówki. 

Galaretkę rozpuścić w 1,5 szklanki wrzątku, a gdy zacznie tężeć, wylać ją razem z pozostałymi 200 g malinami na wierzch naszego sernika. 

Przechowywać w lodówce.
Smacznego!



piątek, sierpnia 25, 2017

Przecier pomidorowy na zimę. Do zup, zapiekanek, sosów a nawet do picia.

Przecier pomidorowy na zimę. Do zup, zapiekanek, sosów a nawet do picia.
Przecier pomidorowy to u mnie pozycja jak najbardziej obowiązkowa do przygotowania każdego roku. Nie tylko dlatego, że mam własne pomidory z przydomowego ogródka, ale dlatego, że zawsze znajdzie u mnie w kuchni mnóstwo zastosowania. Po pierwsze - do zupy, po drugie - do zapiekanek, po trzecie - do sosów z makaronem, a nawet do picia. Po któreś (już nawet nie liczę), ja nie wyobrażam sobie życia bez passaty pomidorowej. Kilka razy w tygodniu sięgam po pomidory, kiedy jest na nie sezon i blenduję, by dodać do obiadu. Zimą nie smakują już tak dobrze. Wiadomo - brak słońca. Ale... właśnie teraz możemy temu zaradzić. 


Przecier pomidorowy na zimę. Do zup, zapiekanek, sosów a nawet do picia. 

Składniki:
  • 5 kg dojrzałych pomidorów
  • 1 łyżka soli
  • 3 łyżki cukru
Do każdego słoika: łyżeczka oliwy lub oleju. 

Wykonanie:

Pomidory sparzyć wrzątkiem i obrać ze skórki. Pokroić na drobniejsze kawałki i za pomocą blendera zmiksować na gładką, jednolitą masę. Na tym etapie można pomidory przetrzeć przez sito, by usunąć pestki. Jeżeli zostaną, to nic się nie dzieje, nie zaszkodzą, tyle, że będą :-) Ja zostawiam. 

Dodać cukier i sól i gotować przecier przez 20 minut. 

Po tym czasie nakładać pomidory do wyparzonych słoiczków, a do każdego dołożyć łyżeczkę oliwy. To taki stary babciny sposób, by przecier trzymał się w słoikach dłużej niż normalnie. Zakręcić szczelnie. 

Słoiki pasteryzujemy w wodzie na średniej wielkości ogniu przez 10 minut. 

Smacznego :-) 









sobota, sierpnia 19, 2017

Koktajl zdrowia ze zbóż i z zielonych warzyw.

Koktajl zdrowia ze zbóż i z zielonych warzyw.
Tego lata pijemy dużo koktajli. Najczęściej stawiam na owocowe z racji upodobań dzieci, jednak czasem warto zrobić coś troszkę innego, i to wcale nie gorszego :-) a bardzo zdrowego, wręcz bombę witaminową. 

Koktajl zdrowia ze zbóż i z zielonych warzyw to sycąca propozycja, która nadaje się nie tylko np. na drugie śniadanie, ale będzie także idealnym napojem po treningu. W środku znajdziemy cukinię lub ogórka, pietruszkę, seler, sałatę, Inkę Klasyczną Bio oraz len - czyli warzywa i zboża, które są bogactwem witamin i minerałów w ilościach ogromnych. Oprócz tego w przepisie znajdziemy banana i sok jabłkowy, które nadają lekkiej słodyczy, ale i dodają porcji węglowodanów. Całość jest intensywna, lekko kawowa, lekko warzywna i z nutką owoców - czyli zrównoważona. Koktajl powinien posmakować szczególnie tym, którzy cenią sobie naturalną słodycz.


Koktajl zdrowia ze zbóż i z zielonych warzyw.
Składniki na 2 porcje:
  • łyżeczka Inki Klasycznej Bio
  • łyżeczka mielonego lnu
  • banan
  • 250 ml soku jabłkowego
  • 5 cm łodygi selera naciowego
  • kilka gałązek natki pietruszki
  • liść sałaty
  • pół ogórka zielonego lub jeden gruntowy, lub 1/4 niedużej cukinii
Wykonanie:

Wszystkie warzywa myjemy. Ogórka lub cukinię pozostawiamy ze skórką. Banana obieramy. 

W kielichu blendera umieszczamy kolejno wszystkie składniki i miksujemy na gładką masę. 

Podajemy :-)

Smacznego!




poniedziałek, sierpnia 14, 2017

Łatwy fit sernik pieczony z białego sera. Puszysty, wilgotny i niczym od babci.

Łatwy fit sernik pieczony z  białego sera. Puszysty, wilgotny i niczym od babci.
Fit sernik z  białego sera to propozycja dla tych, którzy starają się zdrowiej odżywiać i wykluczają ze swojej diety uzależniający cukier. Oczywiście sernik słodzimy, ale nie cukrem białym, tylko zamiennikami np. ksylitolem, stewią. Całość pomimo tego wychodzi bardzo puszysta, wilgotna. To taki sernik z rzędu tych babcinych niczym dobry polski wypiek. Minimum składników, maksimum pełnego serowego smaku. Idealny jako przekąska, czy dodatek do ulubionej kawy, kiedy goście u progu. Owoce dodajemy według uznania, mogą być także mrożone, a można obejść się także bez nich. 


Łatwy fit sernik pieczony z  białego sera. Puszysty, wilgotny i niczym od babci.

Składniki na tortownicę 26 cm:
  • 1 kg białego sera (może być niskotłuszczowy) zmielonego trzy razy*
  • 250 ml mleka 2 - 3,2 %
  • 2 proszki budyniowe o smaku waniliowym bez cukru
  • 5 jaj
  • słodzik rozkruszony, stevia itp. zamiast cukru (cukier też można użyć ;))
  • szklanka ulubionych owoców, np. borówka amerykańska, maliny.
*można użyć serka z wiaderka, musi to być jednak ser bardzo dobrej jakości np. Mój Ulubiony.

Wykonanie:

W misie miksera umieścić ser, mleko, żółtka, proszki budyniowe i zmiksować na gładką masę. W drugim naczyniu ubić na sztywno białka. Obie masy delikatnie, za pomocą łyżki wymieszać i dosłodzić do smaku. 

Sernik wlać do wyłożonej papierem do pieczenia foremki, posypać owocami i wsunąć do nagrzanego do 170 stopni piekarnika. Piec około 50 minut za złoty kolor. Studzimy przy lekko uchylonych drzwiczkach. 

Sernik może mocno pójść w górę, a po uchyleniu nieco opaść. To normalne. 

Polecam! I życzę smacznego :-)






poniedziałek, sierpnia 07, 2017

Szarlotka bez pieczenia ze świeżymi jabłkami i bitą śmietaną.

Szarlotka bez pieczenia ze świeżymi jabłkami i bitą śmietaną.
Szarlotka bez pieczenia ze świeżymi jabłkami i bitą śmietaną to propozycja dla tych, którzy chcą cieszyć się surowym smakiem wybornych, pierwszych tego lata jabłek w tego rodzaju deserze. Jest to druga propozycja na tego typu ciasto bez pieczenia i mam nadzieję, że spodoba się Wam równie mocno, jak poprzednia szarlotka z mascarpone

Idealna do mocnej, esencjonalnej kawy.

Na nasączonych kawą biszkoptach i masie karmelowej znajdziemy kwaskowe jabłka i galaretkę, które fajnie kontrastują smakiem. Dopełnieniem całości jest tutaj pianka z bitej śmietany, która fenomenalnie podnosi smak całości. Ci, którzy liczą kalorie, mogą użyć jogurtu zamiast pełnej śmietany, co sprawi, że ciasto będzie troszkę lżejsze. 



Szarlotka bez pieczenia ze świeżymi jabłkami i bitą śmietaną.

Składniki na tortownice 24 cm:
  • 100 g biszkoptów okrągłych
  • 100 ml espresso lub dobrej kawy rozpuszczalnej
  • 200 g masy kajmakowej
  • 1 galaretka zielona np. agrestowa
  • 5 dużych kwaskowych jabłek
  • 250 ml śmietany 36%
  • cukier puder według uznania
  • 3 łyżeczki żelatyny przygotowane w 50 ml wg instrukcji na opakowaniu
Wykonanie:

Biszkopty nasączyć kawą i wyłożyć na spód foremki. Posmarować masą kajmakową, tak by wyrównać spód. 

Galaretkę przygotować wg opisu na opakowaniu (ze względu na porę roku można zmniejszyć o pół szklanki proporcję wody). Gdy zacznie tężeć (ważne! inaczej przecieknie przez spód formy), jabłka obrać i pokroić w drobną kosteczkę, dodając szybko do galaretki. Masę wyłożyć na spód i wstawić do lodówki. 

Kremówkę ubić na sztywno, posłodzić cukrem pudrem według uznania, dodać stopniowo tężejącą żelatynę i wyłożyć na galaretkę. 

Przechowywać w lodówce. 

Smacznego!









piątek, lipca 28, 2017

Cudowne pokrzywy. Koktajl z borówek amerykańskich i pokrzyw.

Cudowne pokrzywy. Koktajl z borówek amerykańskich i pokrzyw.
Do jedzenia pewnych rzeczy trzeba dorosnąć i się przekonać. Pokrzywa - niby parzący chwast, który staram się zawsze usunąć z ogródka, by nie poparzył dzieci, a pokochany przeze mnie w tym roku za właściwości i fenomenalny skład. No i co tu dużo pisać. Pokrzywa jest po prostu smaczna :-) Świeża ma delikatny, ziołowy posmak, przez co nadaje się jako dodatek do koktajli. Nie przekłamuje smaku innych składników, nawet jeżeli dodamy jej całkiem sporo. Smakuje podobnie, jak pachnie :-)

Kiedy mówię znajomym, że dodaję pokrzywę do smoothie, przewracają oczami, jakby co najmniej usłyszeli, że przeszłam na muzułmanizm. Uwielbiam patrzeć na te reakcje :-) Ale tak poważnie, to właśnie koleżanka mi powiedziała, że lekarz zalecił jej koktajle pokrzywowe na anemię i, że w ciągu kilku tygodni kuracji hemoglobina podskoczyła jej aż za bardzo.

Bo pokrzywa nie jest trująca, a wręcz jest bardzo zdrowa. Oprócz tego, że leczy anemię, zawiera ogrom witamin, makro i mikroelementów takich jak magnez, fosfor, wapń. jod, krzem, sód, żelazo, potas, siarkę. Jej regularne spożywanie pomaga usunąć z organizmu toksyny, nadmiar wody, wspomaga pracę jelit i metabolizm. W zasadzie pokrzywa ma bardzo duży wpływ na funkcjonowanie nie tylko gospodarki wodnej i trawiennej, ale i na narządy wewnętrzne, poprawiając funkcjonowanie całego organizmu. 

Tyle się mówi o superfood - natomiast pokrzywy się nie docenia, a ta w rankingach zostawia wiele najzdrowszych produktów daleko za sobą.

Czy pokrzywa parzy? Po zmieleniu nie ma prawa zrobić nam krzywdy. Zrywamy z pomocą rękawic i wybieramy najlepiej młode pędy, do trzeciego rzędu listków, bo to właśnie na czubku jest zgromadzone najwięcej dobroci.

Warto się przekonać :-)




Cudowne pokrzywy. Koktajl z borówek amerykańskich i pokrzyw.

Składniki na 500 ml koktajlu:
  • 3/4 szklanki borówek amerykańskich
  • 10 czubków młodych pokrzyw
  • 2 łyżki białego sera
  • jogurt naturalny 250 ml
  • naturalna maślanka 150 ml
  • kilka ziarenek z laski wanilii
  • cukier/substancja słodząca wg uznania

Wykonanie:

Borówki i pokrzywy myjemy. Wszystkie składniki umieszczamy w misie blendera i miksujemy na gładką masę. 

Dosładzamy, jeżeli jest taka konieczność.

Spożyć po przygotowaniu. 

Smacznego! ;-)



piątek, lipca 21, 2017

Zupa z bobem, fasolką szparagową, groszkiem i serem feta. Zupa z młodych warzyw.

Zupa z bobem, fasolką szparagową, groszkiem i serem feta. Zupa z młodych warzyw.
Zupa z bobem, fasolką szparagową, groszkiem i serem feta to propozycja na bardzo aromatyczny obiad, przygotowany w oparciu o sezonowe warzywa. Począwszy od podsmażonych z czosnkiem młodych ziemniaków, poprzez gotowanie na esencjonalnym rosole darów ogrodu, a zakończywszy odrobiną fety i szczypiorku, otrzymujemy pyszną jarzynówkę, która w moim odczuciu wypada znacznie lepiej niż typowa zupa warzywna czy włoskie minestrone, a przecież tamte propozycje też bardzo moim domownikom smakują i do nich wracam w sezonie często. 

Przygotowałam pierwszy raz, ale wiem, że z pewnością nie ostatni :-) 




Zupa z bobem, fasolką szparagową, groszkiem i serem feta. Zupa z młodych warzyw.

Składniki:
  • 500 g młodych ziemniaków
  • oliwa extra virgin do podsmażenia
  • duży ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
  • 6 szklanek rosołu (jest to bardzo istotne, więc jeżeli nie masz, to przygotuj wywar z włoszczyzny)
  • dwie garści fasolki szparagowej
  • 3/4 szklanki świeżego groszku
  • natka koperku - kilka gałązek
  • szklanka bobu
  • 100 ml śmietany 12%
  • garść posiekanego szczypiorku
  • 50 g sera feta

Wykonanie:

Fasolkę umyć, usunąć końcówki, pokroić na kawałki 3 cm, ugotować w lekko posolonej wodzie na półmiękko i odcedzić. Bób gotować około 10 minut do miękkości, odcedzić, obrać ze skórki. Młode ziemniaki wyszorować. Jeżeli mają grubą skórkę, która nie zeszła podczas szorowania, to obrać. Następnie ziemniaki pokroić na plastry. Ser feta zamoczyć w zimnej wodzie, by wypuścił nadmiar soli.

W garnku z grubym dnem rozgrzać oliwę, włożyć plastry ziemniaków oraz czosnek i podsmażyć na rumiany kolor. Zalać gorącym bulionem, doprowadzić do wrzenia, dołożyć fasolkę i groszek. Gotować do miękkości groszku. Dołożyć bób, posiekany koperek i gotować dwie minuty. Wyłączyć. 

Zupę zabielić zahartowaną śmietaną. Do śmietany najpierw wkręcić z 10-15 łyżek gorącej zupy i dopiero dodać ją do garnka. 

Danie podajemy w towarzystwie pokrojonego w kostkę sera feta oraz szczypiorku.

Polecam i życzę smacznego obiadu :-)




wtorek, lipca 18, 2017

Cafe Affogato, czyli kawa po włosku z lodami i sosem karmelowym.

Cafe Affogato, czyli kawa po włosku z lodami i sosem karmelowym.
Cafe Affogato - włoski klasyk. Mocna kawa tradycyjnie podawana z gałką lodów waniliowych, polana miodem czy sosem karmelowym, czasem z dodatkiem kokosu lub innych, równie smakowitych kombinacji. Idealna na letni czas, gdzie mamy ochotę na coś przełamanego lodami, a najlepiej słodkiego :-) To kawa, ale i pyszny deser, chociaż wiele osób się spiera czy to nadal to pierwsze, a może jednak bardziej to drugie :-)

U mnie przepis na Cafe Affogato znajdziecie przygotowany w oparciu o kawę powstałą z wysokiej jakości Polskich zbóż - o Inkę, która także nadaje się do tego typu deserów dzięki wyrazistemu smakowi, a jednak jest o tyle lepsza od espresso, że mogą ją pić zarówno dorośli, jak i dzieci :-) 



Cafe Affogato, czyli kawa po włosku z lodami i sosem karmelowym.
Składniki (2 porcje):
  • 4 łyżeczki Inki klasycznej
  • 400 ml gorącej wody
  • dwie gałki lodów waniliowych
Na sos karmelowy:
  • 1/3 szklanki cukru
  • łyżka masła
  • 3 łyżki śmietanki 36%

Wykonanie:

W pierwszej kolejności przygotowujemy sos. 
Do niedużego rondelka z grubym dnem wsypujemy cukier i rozkładamy go równomiernie po spodzie. Włączamy palnik i podgrzewamy cukier, aż zacznie się roztapiać i złapie piękny, karmelowy kolor. Nie czekamy zbyt długo, by nie przypalić cukru na brunatny brąz. Gdy jest w kolorze jasnego brązu, dodajemy masło i za pomocą rózgi lub trzepaczki łączymy dwie masy. Trzeba być tutaj ostrożnym, gdyż cukier lubi mocno bulgotać po dodaniu innego składnika. Gdy masło jest wkręcone, dodajemy stopniowo śmietankę, mieszając energicznie, by powstała jednolita, gładka masa. 

Sos jest dość gęsty po przestygnięciu więc najlepiej go używać po lekkim przestudzeniu, a nie mocno schłodzony. Po wyjęciu z lodówki można go podgrzać.

Kawę Inkę w ilości 4 łyżeczki zaparzyć 400 ml wody. 

Do szklanek włożyć po gałce mocno schłodzonych lodów i zalać gorącą kawą. Wierzch polać sosem karmelowym. 

Pysznej kawy :-)










sobota, lipca 15, 2017

Cukinia faszerowana mięsem mielonym, warzywami i mozzarellą.

Cukinia faszerowana mięsem mielonym, warzywami i mozzarellą.
W końcu doczekałam się cukinii z ogródka - pewnej, zdrowej, bez nawozów. Rośnie w tym roku jak szalona, a ja nie pamiętam, żeby w przeciągu kilku ostatnich lat był taki wysyp owoców na krzaczkach, a to dopiero początek sezonu. Jedna cukinia przeszkadza drugiej i trzeba naprawdę pilnować, by nie przerosły, bo w ciągu nocy potrafią się nieźle przeobrazić ;-) To pewnie mokre lato służy ich wzrostowi.. Ale nie narzekam na nadmiar, bo kabaczek w moim domu zawsze znajdzie zastosowanie, choćby jako zagęszczacz do zupy czy sosu. Przepisów jak co roku na blogu - będzie kilka :)

Dziś zapraszam na cukinię faszerowaną. Mięciutkie łódeczki zapiekane w piekarniku wraz z aromatycznym, mięsno-warzywnym farszem, który jest wyrazisty w smaku, tworzą bardzo apetyczny widok, który zainteresuje każdego. Lubię podawać je w towarzystwie pieczonych ziemniaków, a nawet samotnie. 



Cukinia faszerowana mięsem mielonym, warzywami i mozzarellą.

Składniki na 6 sztuk:
  • 3 nieduże cukinie (mogą być różnokolorowe)
  • 30 dag mięsa zmielonego z łopatki wieprzowej
  • 10 dag mięsa mielonego wołowego
  • pół czerwonej papryki
  • ząbek czosnku
  • 1 nieduży pomidor
  • 1 marchew
  • 1 biała cebula
  • pęczek natki pietruszki lub szczypiorku
  • płaska łyżka majeranku
  • pieprz ziołowy i sól
  • liść laurowy
  • 50 g mozzarelli
  • oliwa do podsmażenia

Wykonanie:

Cukinię umyć, przeciąć wzdłuż na pół, wydrylować miąższ z pestkami, tworząc wgłębienia. Oprószyć solą, wstawić do nagrzanego piekarnika na 10 minut (170 stopni). Wyjąć, wylać sok, który wytrącił się podczas pieczenia.

Mozzarellę, paprykę i cebulę pokroić w kostkę, czosnek przecisnąć przez praskę, marchew zetrzeć na tarce, natomiast pietruszkę posiekać. Pomidor obrać ze skórki, usunąć twarde części i zblendować na passatę.

Na głębokiej patelni rozgrzać tłuszcz i włożyć mięsa, cebulę, paprykę, marchew, czosnek. Dodajemy także przyprawy czyli majeranek, liść laurowy sól i pieprz. Podsmażać przez 20 minut, następnie podlać passatą pomidorową, dodać część natki pietruszki i gotować jeszcze kilkanaście minut, by nadmiar wody odparował. Uzupełniamy przyprawy jeżeli jest taka konieczność oraz wyjmujemy liść laurowy.

Farsz nakładamy do wcześniej przygotowanej cukinii, posypujemy mozzarellą, układamy na natłuszczonej blaszce i wsuwamy do piekarnika na kolejne 20 minut (170 stopni).

Wyjmujemy, posypujemy pozostałą pietruszką i podajemy gorące.

Smacznego :-)
Pozdrawiam ciepło, 
Kasia


sobota, lipca 08, 2017

Drożdżówki jogurtowe z serem i jagodami. Jagodzianki inaczej.

Drożdżówki jogurtowe z serem i jagodami. Jagodzianki inaczej.
Drożdżówki jogurtowe z serem i jagodami to tak naprawdę żadna nowość na blogu. To znaczy - samo ciasto nowością nie jest, bo poznaliście je już tutaj. Natomiast zmieniły się nieco dodatki, a zwłaszcza forma wypiekania, a także jego czas. Mamy sezon na jagody, więc trzeba to uczcić wspaniałym, pachnącym, pulchnym i wilgotnym wypiekiem, który fenomenalnie uzupełni szklanka świeżego, jeszcze ciepłego mleka, takiego prosto od krowy ;-) Rany, jak ja je uwielbiam, aż nadto, chociaż odradza się spożywania mleka zwłaszcza przed pasteryzacją, na surowo. Jednak takie mleko piliśmy w dzieciństwie, jako dzieci rolników, którzy żyli ze sprzedaży krów, mleka i upraw ziemi. Połączenie drożdżowych jagodzianek z mlekiem, to smak mojego dzieciństwa. Pachnie beztroską i latem, a smakuje zawsze wybornie. Chociaż, szczerze? Świeże mleko czasem i na wsi w dzisiejszych czasach jest ciężko kupić. Dlatego tym bardziej doceniam jego smak. 

Wracając do samego ciasta.
Naprawdę bardzo polecam przepis na ten drożdżowy wypiek, bo odkąd pierwszy raz go upiekłam, wracam do niego często. Za każdym, za KAŻDYM razem wychodzi, zawsze jest wilgotny i nie staje się suchy nawet na następny dzień. Po prostu jest rewelacyjny. Pozwalam sobie na większe ilości składników, bo wiem, że nawet jeżeli w pierwszy dzień drożdżówki nie zostaną zjedzone, to będą równie smaczne dnia kolejnego i z pewnością się nie zmarnują. 


Drożdżówki jogurtowe z serem i jagodami. Jagodzianki inaczej. 
Składniki na 10 sztuk. 

Rozczyn:
  • 30 g świeżych drożdży
  • 100 g jogurtu naturalnego
  • łyżka mąki
  • łyżka cukru
Składniki umieszczamy w naczyniu, mieszamy ze sobą i zostawiamy na 10 minut do poruszania. 

Ciasto właściwe:
  • 2 jajka
  • 200 g jogurtu naturalnego
  • 500 g mąki pszennej tortowej
  • 100 g rozpuszczonego, przestudzonego masła
  • pół szklanki cukru
  • łyżka cukru z prawdziwą wanilią
  • szczypta soli
Wszystkie składniki dokładamy do zaczynu i łączymy ze sobą. Ugniatamy przez kilka minut, by masa stała się jednolita i błyszcząca. Pozostawiamy na pół godziny po podrośnięcia.

Pozostałe składniki:
  • kubek jagód
  • 400 g białego sera dobrej jakości, może być mielony
  • 2 jajka
  • cukier z prawdziwą wanilią
  • cukier według uznania (lub inna substancja słodząca)
  • cukier puder do oprószenia



Ser, jajka, cukier z prawdziwą wanilią i cukier miksujemy na gładką, jednolitą masę. 

Ciasto przegniatamy jeszcze raz, by usunąć nadmiar gazu i rozwałkowujemy na prostokąt o grubości 1-1,5 cm. Na wierzch nakładamy warstwę sera i obsypujemy obficie jagodami. 

Ciasto zawijamy - jeden brzeg do środka i drugi kładziemy na niego, tak, że farsz mamy zamknięty w środku, niczym w ślimaczku. 



Wałek ciasta kroimy na kawałki o szerokości 4-5 cm, a następnie każdy kawałek skręcamy łapiąc za jeden z końców.  


Tak przygotowane drożdżówki kładziemy na papier do pieczenia i wstawiamy do pieca (170 stopni) na 25 - 30 minut. Drożdżówki są gotowe, kiedy ładnie się zarumienią.

Wyjmujemy z piekarnika i posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!

poniedziałek, lipca 03, 2017

Lekka rolada z kremem jogurtowym i jagodami leśnymi.

Lekka rolada z kremem jogurtowym i jagodami leśnymi.
Borówka czarna, czyli leśne jagody to zdecydowanie mój ulubiony owoc. Wyczekiwany cały rok i szczególnie poszanowany. Wykorzystany co do jednej sztuki. Nic nie może się zmarnować. 

Jest w jagodach coś, co sprawia, że są dla mnie wyjątkowe. I wcale nie chodzi o to, że są bardzo zdrowe. Może to ich intensywny barwnik, którego nie potrafimy usunąć z ubrań dzieci, a może to, że są trudno dostępne i trzeba się nagimnastykować, by je dostać (albo zerwać samodzielnie)? A może po prostu to pyszny smak, który kojarzy się nam z babcinymi pierogami pełnymi sera i jagód... 

Cokolwiek to jest, sprawia, że jagody w sezonie są dla mnie bardzo pożądanym produktem i chcę wykorzystać je na wiele sposobów. Na blogu gościł sernik na zimno, nagie ciasto i łatwe ale ogromnie pyszne jagodzianki z serem. Dziś zapraszam na tę lekką roladę pełną jogurtu. Jest lekka, smaczna i szybka w wykonaniu pomimo pieczenia. 

Polecam szczególnie do filiżanki ulubionej kawy. 


Lekka rolada z kremem jogurtowym i jagodami leśnymi.
Składniki na roladę długości 35 cm.

Biszkopt:
  • 3 jajka
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki drobnego cukru
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej 
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • szczypta soli
Krem jogurtowy:
  • 2 kubki jogurtu naturalnego (800 g)
  • 5 łyżeczek żelatyny
  • szklanka leśnych jagód
  • cukier wg uznania (można zastąpić słodzikiem, ksylolitem itp)
  • łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
Polewa:
  • pół szklanki leśnych jagód
  • 3 łyżki cukru
  • łyżeczka kakao

Wykonanie:

Najpierw pieczemy biszkopt. Białka oddzielamy od żółtek, natomiast suche produkty łączymy ze sobą. Białka ubijamy na sztywno z dodatkiem soli, a gdy są już bardzo sztywne dodajemy łyżka po łyżce cukier. Następnie żółtka - jedno po drugim, wciąż miksując. Gdy masa jest jednolita, odkładamy mikser i za pomocą łyżki wkręcamy w ciasto mąkę - stopniowo, jak najmniejszymi porcjami. 

Ciasto przelewamy do wyłożonej papierem do pieczenia, natłuczonej formy i wsuwamy do nagrzanego pieca na 10 minut - temperatura 180 stopni. 

Upieczony biszkopt wyjmujemy, a gdy przestygnie odrywamy go od papieru, jednak papieru nie wyrzucamy. Zostawiamy go pod ciastem. 

Przygotowujemy krem. 
Do naczynia wlewamy jogurt, cukier z wanilią, jagody i miksujemy przez kilka minut, by masa napuszyła się a jagody wypuściły sok. Następnie słodzimy - najlepiej posłodzić według uznania. 
Żelatynę rozrabiamy w 80 ml wody, przygotowując ją według opisu na opakowaniu. Dolewamy do masy cienkim strumieniem jednocześnie miksując. 

Gdy krem jogurtowy zaczyna tężeć, przekładamy go na ciasto. Nakładamy tak, by na jednym brzegu pozostawić 3 cm suchego brzegu i zawijamy od pełnej strony do tej pustej, nieposmarowanej. Można pomóc sobie papierem do pieczenia - teraz na tym etapie może okazać się przydatny :-) Można dla pewności, by rolada nie rozeszła się podczas tężenia, zawinąć ją w papier dla stabilizacji. 

Proporcja podana jest tak, by rolada była całkowicie wypełniona farszem i ładnie się zamknęła, łącząc oba końce, tworząc bardziej nawet rurkę, niż typową roladę. Jeżeli chcesz uzyskać ślimaczka, możesz zmniejszyć proporcję kremu o połowę. 

Składniki na polewę umieścić w rondelku i podsmażyć, stale mieszając, aż cukier się rozpuści. Chwilkę odczekać, by przestygła i wyłożyć na grzbiet rolady. Tak przygotowany dżemik stężeje w lodówce i fajnie uzupełni jagodowy smak :-)


Smacznego!



Copyright © 2016 Poezja Smaków