piątek, września 30, 2016

Kiszone pomidorki koktajlowe.

Kiszone pomidorki koktajlowe.
Jeżeli lubicie kiszone warzywa, to te pomidory mogą Wam posmakować. Mojemu mężowi przypadły do gustu, mi już mniej - wolę chyba jednak suszone :-) Jeżeli jednak macie gdzieś tam w ogródku kątem posadzonych kilka krzaczków i nie macie co zrobić z nadmiarem owoców, to to rozwiązanie jest naprawdę godne uwagi. Pomidorki takie można ponownie przetwarzać, wykorzystywać do pieczenia, do sałatek czy surówek. Co dajemy do słoika? Możemy dać w zasadzie wszystko to, co dajemy do ogórków.


Składniki na 4 średniej wielkości słoiki:
  • 1,5 kg pomidorów koktajlowych.
  • 1 litr wody i jedna łyżka soli
Do każdego słoika wkładamy:
  • po 2 cm korzenia chrzanu
  • płaska łyżeczka gorczycy
  • 3 ziarna pieprzu
  • korona kopru, lun łyżeczka ziaren kopru
  • ząbek czosnku
Wykonanie:

W 1 litrze wody przegotowanej lub filtrowanej rozpuścić 1 łyżkę soli. Woda powinna mieć temperaturę pokojową, by nie oparzyć pomidorów - inaczej zejdzie z nich skórka. 

Pomidorki myjemy i przebieramy. Każdy z nich powinien być jędrny i zdrowy, nie powinien mieć pęknięć itp. Usuwamy szypułki. Układamy je do słoików z przygotowanymi wcześniej przyprawami. Zalewamy zalewą i zakręcamy szczelnie.
Słoje zostawiamy w ciepłym miejscu na około 3 tygodnie, lub do momentu, aż zalewa przestanie się burzyć. Po pierwszym tygodniu są słabo ukiszone, ale można już próbować :-) To taki odpowiednik ogórków małosolnych w tym momencie.


Smacznego!
Pozdrawiam ciepło,


poniedziałek, września 19, 2016

Faszerowana główka kapusty - krok po kroku.

Faszerowana główka kapusty - krok po kroku.
Faszerowana kapusta to prawdziwy rarytas. Nadziać ją można dowolnym farszem, może być to farsz do gołąbków - tradycyjny, pikantny czy np. rybny. Można nadziać też dobrze doprawionym mięsem mielonym i podać z ryżem zasmażanym z pomidorkami koktajlowymi - tak jak podaję w dzisiejszym przepisie. Wybór należy do Was. Niezależnie od tego co włożymy do środka, najważniejszym etapem jest obróbka kapusty. Dlatego zanim przystąpicie do pracy warto zapoznać się z całym przepisem by mieć na uwadze cenne wskazówki. Będziemy rozbierać kapustę na warstwy i składać na powrót do pierwotnego kształtu przekładając ją mięsem :-)


Składniki:
  • nieduża główka włoskiej kapusty (wybieramy dość luźną główkę, im luźniejsza tym lepiej)
  • 70 dag mięsa zmielonego z łopatki wieprzowej
  • ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
  • 2 jaja
  • pieprz i sól jako przyprawy
  • łyżka masła klarowanego
Wykonanie:

Mięso, czosnek, sól i pieprz oraz jaja wyrobić na jednolitą masę. Mięso musi być pikantne i wyraziste w smaku - straci w wyrazistości podczas pieczenia.




Przechodzimy do kapusty.

Kapustę obieramy z pierwszych twardych liści, jednego zostawiamy na później. Wycinamy głąb.



W dużym garnku zagotowujemy wodę z dodatkiem soli. Do wrzącej wkładamy kapustę i gotujemy 15 minut. Po tym czasie wyjmujemy na miskę i zostawimy do wystygnięcia. 

Kiedy kapusta jest już na tyle chłodna by dało się z nią pracować to zabieramy się do pracy :-) Będziemy odtwarzać kształt główki. Przydatna okazuje się tutaj miska, lub durszlak które są zbliżone wielkością oraz kształtem do główki kapusty. Wykładamy ją dwoma kawałkami folii aluminiowej. Na tyle długimi, by można je zawinąć wokół gotowej już kapusty. Smarujemy folię masłem. 

Z kapusty wykrawamy jeszcze trochę środkowej części, powiększamy wnękę po głąbie tak by miała średnicę około 8 cm. Teraz główkę dzielimy na 4 części. Wyjmujemy z niej warstwy kapusty pamiętając by zachować pierwotny kształt główki. Można wyjąć najpierw większość a potem podzielić na 3 mniejsze części.

Na folię wkładamy odrzucony wcześniej liść (zabezpieczy kapustę przed ewentualnym przypaleniem). Wierzchnią warstwę kapusty wkładamy na miseczkę.


Zanim będziemy przekładać mięsem warstwy kapusty należy sprawdzić czy te środkowe jej części są miękkie. Jeżeli kapusta stawia opór zębom i jest na pół surowa to TRZEBA ją podgotować jeszcze raz przez kilka minut. Środek kapusty w piecu nie dojdzie za wiele i będzie twarda. Upiecze się ale tylko mięso. Wierzchnie warstwy zmiękną natomiast bez problemu.

Następnie przystępujemy do faszerowania. Układamy warstwę kapusty, mięsa, kapusty - i tak do wyczerpania. Powinny nam powstać około 3-4 warstwy.



Kapustę szczelnie zawinąć liśćmi i zamknąć ją we folię aluminiową.



Tak przygotowaną kapustę wkładamy do pieca na 60 minut do temperatury 200 stopni. Wyjmujemy, odwijamy i podajemy polaną masełkiem i z ulubionymi dodatkami. Ja podałam z pikantnym ryżem :-)



Przepis na ryż z pomidorkami koktajlowymi:
Składniki:
  • ugotowany ryż paraboliczny - 200 g (ugotowany wg przepisu na opakowaniu)
  • 250 g pomidorów koktajlowych przekrojonych na pół
  • łyżka masła
  • płaska łyżeczka kurkumy
  • pieprz ziołowy
  • sól
  • ostra czerwona papryka
Wykonanie:

Na patelni rozgrzać masło, wrzucić ryż, podsmażyć. Dodać pomidory oraz przyprawy.

Smacznego!

Pozdrawiam ciepło,
Katarzyna

Zajrzyj też na Instagram i Facebook.



czwartek, września 15, 2016

Mrożona kawa z wiśniami na spodzie i mleczną pianką.

Mrożona kawa z wiśniami na spodzie i mleczną pianką.
Lato zbliża się ku końcowi, ale patrząc na prognozy pogody powinniśmy się spodziewać jeszcze kilka dni upałów - i to takich konkretnych! Wiecie co jest wtedy najlepsze? Mrożona kawa. A z racji tego, że ta kawa wygląda wprost fenomenalnie, to użyłam do jej wykonania Inki by każdy mógł się poczęstować (moje dzieci bardzo lubią). Na spód włożyłam wiśnie w gęstym syropie a zaś na wierzchu znajdziemy piankę mleczną, tak gęstą niczym bita śmietana.


Składniki na 2 szklanki:
  • garść wiśni bez pestek (mogą być mrożone, trzeba rozmrozić)
  • garść brązowego cukru
  • 2 łyżeczki Inki klasycznej
  • 200 ml wody
  • 200 ml zimnego mleka 3,2%
  • laska wanilii
  • kilka kostek lodu

Wykonanie:

Wiśnie wraz z cukrem przesmażyć w niedużym rondelku. Wyłożyć na spód szklanek i wstawić do lodówki, by sos zgęstniał. Kawę rozpuścić w 200 ml wody, wychłodzić, wstawić do lodówki. Jeżeli lubicie słodką kawę, to dosłodzić. 

Mleko podgrzać z ziarenkami z laski wanilii - nie gotować. Wychłodzić, by było zimne. Następnie spienić. Ja używam spieniacza ręcznego tłokowego - powiem Wam, że nawet elektryczny nie pozwolił mi osiągnąć tak świetnych efektów. Ale jeżeli nie posiadacie spieniacza, to mleko można spienić w domu za pomocą słoika (powinien mieć pojemność minimum jeszcze raz taką jak ilość spienianego mleka). Mleko wlewamy do słoika i energicznie potrząsamy przez około 30 sekund.

Teraz łączymy wszystko. 
Kawę wlewamy na wiśnie, wkładamy kostki lodu i dolewamy do pełności spienione mleko. Czekamy chwilkę by piana odwarstwiła się od kawy i podajemy!


Smacznego!
Pozdrawiam ciepło,
Katarzyna







wtorek, września 13, 2016

Co jeść w pracy? Zupa tajska z kurczakiem, pieczarkami i makaronem.

Co jeść w pracy? Zupa tajska z kurczakiem, pieczarkami i makaronem.
Mój mąż sam wpisuje tajską w nasze tygodniowe menu. Dzieci zajadają ze smakiem. Mój tato cichaczem wyjada prosto z garnka. A ja ją pokochałam. I to z wielu powodów.

Po pierwsze - jest naprawdę bardzo dobra. Pieczarki, papryka, czosnek podsmażone i zalane bulionem, doprawione orientalnymi przyprawami a sam smak podniesiony według tajskiej tradycji - mlekiem kokosowym. Idzie się najeść ze smakiem do syta i patrzeć jeszcze dokładki.

Po drugie - 20 minut i jest gotowa :-)

Po trzecie - to idealne rozwiązanie do pracy. Zazwyczaj, kiedy idziecie do pracy kupujecie jakąś gotową mieszankę zupy w proszku, by zalać ją wrzątkiem i zjeść coś ciepłego, lub zamawiacie np. chińszczyznę prawda? Ta zupa to połączenie obu tych propozycji, bo mamy i danie orientalne i pikantną zupę, tyle że domową a co za tym idzie - zdrowszą. Wystarczy napełnić lunchbox w postaci termosu i cieszyć się smakowitym posiłkiem podczas ciężkiego dnia pracy. 

Zapraszam po przepis! Jest to prosta receptura, większość składników zazwyczaj mamy pod ręką :-)



Składniki na 6 porcji:

  • 6 gniazd nitek makaronu Lubella nr 49
  • olej do podsmażania (najlepiej kokosowy ale można użyć innego)
  • podwójna pierś z kurczaka - około 65 dag
  • 30 dag dużych pieczarek
  • 1 czerwona papryka słodka
  • płaska łyżka kurkumy
  • ząbek czosnku
  • kawałek świeżego imbiru  około 2 cm (trzemy i dodajemy tyle ile uważamy za koniecznie, łatwo przesadzić bo świeży imbir jest dość pikantny)
  • pieprz cayenne, pieprz ziołowy, sól wg uznania
  • 300 ml mleka kokosowego
  • sok wyciśnięty z połowy limonki
  • 2 litry wody
  • po kilka gałązek natki lubczyku, selera, pietruszki oraz jeden liść laurowy
Wykonanie:

Makaron ugotować al dente.

W garnku na zupę zagotować dwa litry wody, dodać natki oraz liść laurowy. Gotować na małej mocy palnika.

Jednocześnie na patelni rozgrzać tłuszcz. Wrzucić na niego najpierw posiekaną paprykę, kolejno pokroić na paseczki pieczarki i je dodać. Następnie na tłuszcz wrzucić mięso pokrojone w kostkę oraz ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę. Doprawić solą oraz pieprzem.

Kiedy mięso straci różowy kolor podsmażone składniki przekładamy do wywaru. Doprowadzamy do wrzenia, doprawiamy pieprzem cayenne, imbirem, kurkumą. Gotujemy 5 minut.

Wyłączamy palnik i dodajemy mleko kokosowe oraz sok z limonki. Mieszamy. Gotową zupę podajemy z makaronem.

Smacznego :-)
Pozdrawiam ciepło,
Katarzyna




piątek, września 09, 2016

Wymyśl nową nazwę dla bloga i wygraj książkę Superfood (Oliver Jamie)

Wymyśl nową nazwę dla bloga i wygraj książkę Superfood (Oliver Jamie)
Przyszedł czas na zmiany. Muszą być te zmiany. A już piszę dlaczego. Poezja Smaków to nazwa, która pojawia się w internecie bardzo często. Są takie restauracje, a chyba najgorsze dla blogera jest to, że powiela cudzą nazwę. Może nie dosłownie, ale jednak. Ci którzy odwiedzają blogi, pewnie wiedzą, że jest także blog poezja-smaku.pl.

Poezja-smaku.pl a moja poezja-smakow.com brzmią niemal identycznie. Kiedy zakładałam bloga nie wpadłam nawet na pomysł by sprawdzić tą nazwę pod innymi końcówkami, a że Poezja Smaków była wolna i łatwa do zapamiętania, to została. Jest to piękna prosta nazwa, która pasuje do tematyki mojego bloga, bo nie ogranicza tak naprawdę tematyki w żaden sposób. Z czasem zauważyłam, że nie jest to jedyna taka nazwa, ale był problem ze zmianą nazwy konta na facebooku i troszkę to hamowało moją decyzję, bo nazwę bloga trzeba zmienić wszędzie (nie tylko na stronie www).

Ale... no właśnie. Blog się rozwija, ma prawie 3 lata na karku i kilkadziesiąt tysięcy czytelników każdego miesiąca. I nic już nie stoi na przeszkodzie by iść do przodu, bo facebook zmienił już jakiś czas temu zasady. Nie mogę prowadzić bloga pozostając w cieniu innych blogerów, bo prawda jest taka, że dopóki będę powielać nazwę innego także popularnego ale starszego bloga, to nigdy nie osiągnę większego sukcesu. A plany mam ambitne. 

Z dniem 1 stycznia 2017 chciałabym wprowadzić nową nazwę a także odświeżony wygląd strony. Oczywiście przepisy i sam duch bloga pozostanie taki sam. Nadal będą tu przepisy rodzinne, a wszystkie wpisy pozostaną (tutaj nic się nie zmieni) :-)

W związku z tym proszę Was o pomoc w wymyśleniu nazwy. Wszystkie bardzo fajne nazwy są już pozajmowane i mi samej ciężko znaleźć coś oryginalnego ale równie fajnego. Kto wymyśli nową nazwę wygra taką fantastyczną książkę:



Zasady konkursu są bardzo proste:

1. Wymyśl nazwę zastępczą za Poezja Smaków. Może być to nazwa polska lub anglojęzyczna, ale musi być łatwa do zapamiętania i zgodna z duchem bloga. Czyli nie można jej ustosunkować do np. kategorii samych wypieków, czy potraw mięsnych, bo na blogu znajdujemy każdego rodzaju przepisy. Ukierunkować nazwę można za to do kategorii rodzinnych przepisów (ale to tylko sugestia). Może to być także całkiem nowe słowo będące skrótem kilku słów.  Kreatywność także jest miłe widziana :) A może masz jeszcze jakiś inny pomysł?  ŚMIAŁO PISZ!
2. Nazwa nie może się powielać - by nie było tej gafy którą ja zrobiłam :-) ( np. poezja smaku/poezja smaków)
3. Zgłaszać można wiele propozycji, ale wygrywa tylko jedna.
4. Jeżeli zgłaszasz kilka propozycji to każdą zgłaszaj w oddzielnym komentarzu. 
5. Koniecznie za każdym razem podaj email kontaktowy, bym mogła w razie wygranej się z Tobą skontaktować.
6. Do wygrania jest jedna książka Superfood. By zobaczyć powiększony spis jej treści wystarczy kliknąć w zdjęcie zamieszczone poniżej.
7. Zwycięzce wybiorę samodzielnie spośród wszystkich zgłoszeń. Wygrywa nazwa która najbardziej mi się spodoba.
7. Jeżeli nazwa nie zostanie wybrana to nagroda będzie wysłana do losowo wybranej osoby.
8. Konkurs trwa do 25 września 2016, ogłoszenie wyników odbędzie się 26 natomiast nagroda zostanie wysłana w ciągu 3 dni od zakończenia konkursu.


Powodzenia! :-)
Pozdrawiam Was ciepło i liczę na Wasze pomysły :-)
Katarzyna

Wyniki konkursu:
Dziękuję za Wasze zgłoszenia.  Niestety nazwa nadal nie została wybrana. Nagroda przypadła w drodze losowania meilowi: annamaciejewska111@gmail.com Pani Aniu, wysłałam do Pani wiadomość. Nagroda leci do Pani.


czwartek, września 08, 2016

Schab parzony - łatwy przepis na aromatyczną domową wędlinę.

Schab parzony - łatwy przepis na aromatyczną domową wędlinę.
Schab - idealny kawałek mięsa do wszelakiego typu domowych wędlin. Ja mam to szczęście, że mieszkam na wsi blisko dużego miasta. Nie ma tutaj problemu ze zdobyciem ekologicznego kawałka mięsa, czy chowu własnej sztuki wieprzowej. W każdym razie, właśnie taki ekologiczny kawałek postanowiłam wykorzystać na domowej roboty wędlinę, bo szkoda było mi go przerobić na kotlety czy zwyczajną pieczeń. Wybrałam metodę parzenia, jest to jeden z najłatwiejszych sposobów na otrzymanie domowej wędliny w kuchennych warunkach, a z odrobiną przypraw mięso jest naprawdę bardzo aromatyczne, kruche i jednocześnie dające się łatwo kroić. Nie sposób mu się oprzeć :-)

Zobacz też przepis na schab gotowany 5 minut.


Składniki:
  • 1 kg schabu
marynata:
  • łyżka majeranku suszonego
  • 5 ząbków czosnku przeciśniętych przez praskę
  • łyżeczka pieprzu ziołowego
  • łyżeczka słodkiej czerwonej papryki
  • łyżka gorczycy
  • łyżka oliwy
  • płaska łyżka soli
wywar do parzenia:
  • 2 litry wody
  • łyżeczka soli
  • 5 kulek ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe

Wykonanie:

Składniki na marynatę utrzeć ze sobą. Marynatę dokładnie wetrzeć w mięso. Zawinąć tak przyprawione mięso w folię spożywczą i wstawić na 24 godziny do lodówki.

Po 24 godzinach marynowania możemy przejść do parzenia :-)
W garnku zagotowujemy wszystkie składniki na wywar, gotujemy 5 minut. Po tym czasie wyłączamy palnik i odwinięte z folii mięso wkładamy w gorący wywar. Nakrywamy pokrywką i zostawiamy mięso w garnku na pół godziny.

Po tym czasie mięso wyjmujemy na chwilkę, zagotowujemy ponownie wodę, ponownie wyłączamy palnik i wkładamy na powrót mięso ale tym razem na 70 minut. Trzymamy pod przykryciem.

Po 70 minutach wyjmujemy, pozostawiamy do wychłodzenia i przechowujemy w lodówce.

Ps. Nie bójcie się, że mięso będzie surowe - nie będzie!


Smacznego!
Pozdrawiam ciepło,
Katarzyna

Zajrzyj też na Facebook i Instagram



poniedziałek, września 05, 2016

Przepis na bardzo szybką sałatkę z pieczarkami.

Przepis na bardzo szybką sałatkę z pieczarkami.
Bardzo szybki przepis, bo przygotowanie sałatki zajmie nam tylko tyle czasu, ile potrzeba go na pokrojenie warzyw i ich doprawienie. Sałatka jest bezmięsna ale mamy tutaj pieczarki konserwowe, które w bardzo smaczny sposób dopełniają całość nadając sałatce wyrazistości. Przyznam się szczerze, że nie planowałam publikować tego przepisu na blogu, bo do samej sałatki wrzuciłam to co miałam aktualnie pod ręką by zużyć zalegające w lodówce warzywa i nie był to przemyślany przepis. Ale... tak nam wszystkim smakowało, że szkoda byłoby nie podzielić się z Wami tą prostą recepturą :-) 


Składniki:
  • 250 g malutkich pomidorków np. koktajlowych
  • słoik pieczarek marynowanych - około 400 ml
  • nieduża główka kapusty pekińskiej
  • puszka kukurydzy konserwowej
  • puszka drobnego groszku konserwowego (np. Dawtona - mają taki drobniuteńki groszek)
  • duży zielony ogórek
  • czerwona papryka
  • 3 łyżki majonezu
  • łyżeczka czosnku granulowanego
  • pieprz
  • sól 
Wykonanie:

Warzywa umyć.
Kapustę poszatkować na drobne paseczki (głąb odrzucić). Posypać czosnkiem granulowanym. Kukurydzę, pieczarki i groszek odsączyć z zalewy. Ogórka obrać ze skórki i pokroić w kostkę. Paprykę oczyścić z gniazd nasiennych i także pokroić w kostkę.

Wszystkie składniki włożyć do naczynia i połączyć dokładnie z majonezem oraz przyprawami.

Solą sałatkę doprawić najlepiej bezpośrednio przed podaniem, lub sałatkę podać szybko po przygotowaniu. Kapusta nie lubi stać długo ze solą ponieważ "siada" i oddaje sok.


***
To wszystko, smacznego! :-)
Pozdrawiam,
Katarzyna

Zajrzyj na Facebook oraz Instagram.


Copyright © 2016 Poezja Smaków