poniedziałek, czerwca 27, 2016

Cannelloni nadziewane szparagami.

Cannelloni nadziewane szparagami.
Nadziewane szparagami Cannelloni to świetna przekąska, która pasuje niemal do wszystkiego. Czy postawimy je do dań z grilla, czy do stołu zastawionego sałatkami, czy przy talerzu pełnym szynek i serów to zawsze będzie się świetnie komponować. Ja swoje przekąski przygotowałam na czwartkowy mecz Polski ze Szwajcarią i podałam je miedzy innymi z kiełbaskami z grilla. Więc jeżeli zamierzacie robić strefę kibica u siebie w domu, to gorąco polecam ten przepis :-) Jestem przekonana, że Polska ponownie wygra :-)



Składniki na około 10 - 12 przekąsek:
  • 0,5 kg zielonych świeżych szparagów
  • 10 -12 rurek Cannelloni Lubella 
  • 10 - 12 plasterków owędzanego boczku
  • gałązki pietruszki i kopru (lub np. szczypiorku) do zawiązania przekąsek
  • sól i cukier
  • łyżka smalcu do podsmażenia
Wykonanie:

W wysokim garnku zagotować wodę z dodatkiem cukru i soli. Na wrzącą włożyć szparagi - postawić je koronami do góry, tak by były lekko nad poziomem wody. Nakryć i gotować 5 minut.

Boczek podsmażyć na patelni.

Makaron gotować w posolonej wodzie przez 5 minut, by był al dente - by był lekko twardy i stawiał opór zębom. Wyjmować go łyżką cedzakową i nie czekając by się posklejał nadziewać go szparagami i układać na nim boczek. W ten sposób cała przekąska będzie się dobrze trzymać. Dla pewności można przewiązać całe rurki gałązką szczypiorku, czy pietruszki.

To wszystko :-)
Smacznego!

Instagram /// Facebook





piątek, czerwca 24, 2016

Lasagne XXL

Lasagne XXL
Lazania to przepyszna zapiekanka, która świetnie wygląda, ładnie się kroi i jest baaaardzo smaczna. Dzisiaj przepis na lazanię tradycyjną, z mięsem mielonym i sosem beszamelowym, ale jeżeli ktoś ma ochotę na ten smak w wersji uproszczonej, to przypominam, że na blogu nie tak dawno był taki łatwy przepis - konkretnie na zapiekankę bolońską.

Składniki które podałam w przepisie wystarczą by zapełnić brytfannę o wielkości dużej blaszki do pieczenia - około 35 x 27. Taka ilość spokojnie starczy dla dużej rodziny - 6-8 osób. Można przygotować ją obok innych potraw na imprezę rodzinną, lub zmniejszyć składniki o połowę na obiad dla mniejszej rodziny :-)



Składniki:
  • 500 g makaronu lasagne (np. Lubella) - powinno wejść 24 płaty na formę
  • żółty ser 30 dag
  • olej do natłuszczenia formy i do podgotowania płatów makaronu
farsz mięsny:
  • 1 kg mięsa zmielonego z łopatki lub szynki wieprzowej
  • 2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
  • 1 duża biała cebula posiekana w kostkę
  • 1 marchew, starta na tarce o dużych oczkach
  • 2 puszki pomidorów z puszki - łącznie około 800 g
  • łyżka suszonej bazylii, pieprz i sól jako przyprawy
  • liść laurowy
sos beszamelowy:
  • 800 ml mleka 
  • 2 kopiaste łyżki mąki pszennej
  • gałka muszkatołowa - 1 łyżeczka
  • pieprz i sól
  • płaska łyżeczka czosnku w proszku


Wykonanie:

Makaron podgotować wkładając na wrzącą, posoloną wodę z dodatkiem oleju.  Ja gotowałam po 6-8 sztuk jednocześnie, przez 4-5 minut, tak by osiągnąć na pół miękkie płaty. Łyżką cedzakową wyciągać makaron i układać na brzegu durszlaka do odsączenia (bez płukania go bieżącą wodą). Bezpośrednio po wyciągnięciu rozdzielać makaron, kiedy wystygnie może być problem gdyż się poskleja.

Sos mięsny:
W dużej patelni rozgrzać tłuszcz. Wrzucić cebulę, marchew, czosnek i liść laurowy - posolić i podsmażać aż cebula osiągnie złoty kolor. Następnie dodać mięso, rozbić je łyżką i także podsmażać aż straci kolor surowego mięsa. Dodać przyprawy: bazylię, sól i pieprz. Podsmażyć całość, i dodać pomidory z puszki. Sos gotować przez około pół godziny - by część soków odparowała. Na koniec usunąć liść laurowy i uzupełnić przyprawy jeżeli sos jest mało pikantny.

Sos beszamelowy:
Mleko podzielić na dwie części - 600 i 200 ml. Tą większą część zagotować w rondelku z dodatkiem przypraw, natomiast w tej mniejszej rozmieszać dokładnie mąkę. Na wrzące mleko wlać roztwór mączny i chwilkę gotować stale mieszając, by sos zgęstniał.


Na natłuszczoną blaszkę układamy kolejno warstwy:
  1. Warstwa makaronu - należy pilnować by zachodził na siebie.
  2. Warstwa sosu mięsnego.
  3. Warstwa sosu beszamelowego.
  4. Druga warstwa makaronu.
  5. Sos mięsny.
  6. Sos beszamelowy.
  7. Trzecia  warstwa makaronu.
  8. Sos mięsny.
  9. Sos beszamelowy.
  10. Czwarta warstwa makaronu.
  11. Gruba warstwa sosu beszamelowego - makaron musi być dobrze przykryty.
  12. Warstwa startego żółtego sera.
Zapiekankę wstawić do piekarnika na 30 minut i piec w temperaturze 180 stopni. Po wyciągnięciu odczekać około 20 minut i dopiero wtedy kroić.



Smacznego! :-)

Zajrzyj też na: Facebook /// Instagram








środa, czerwca 22, 2016

Nalewka truskawkowa i bardzo stary stół.

Nalewka truskawkowa i bardzo stary stół.
Znalazłam bardzo, bardzo stary stół. Cały drewniany - z blatem włącznie. Podejrzewam,że ten stół pamięta jeszcze czasy młodości mojej Babci. Stał zagracony w starym warsztacie mojego Taty, w którym aktualnie jest miejsce na narzędzia itp. Tato trzymał na nim różne rzeczy, począwszy od farb a kończąc na gwoździach. Cóż... Zniszczył go strasznie... ale po czyszczeniu efekt jest zadowalający. Taki stół, utrzymany w idealnym stanie, to marzenie niemal każdego blogera kulinarnego :-) I choć ten nie nadaje się do użytku codziennego,  to postanowiłam go troszkę wykorzystać do zdjęć na bloga. Ostatnio baaaardzo spodobały mi się zdjęcia plenerowe. Takie jakie widzicie np. w tym poście. Co sądzicie o tego typu zdjęciach na blogach kulinarnych? Podobają się Wam? Chciałabym przez lato korzystać z pogody i zamieszczać więcej takich fotografii :-) Sama uwielbiam wyjść rankiem do ogrodu z kubkiem kawy w ręku i cieszyć się rześkim powietrzem i zapachem świeżo skoszonej trawy, więc tym bardziej widzę mój ogród na blogu :-)

A dziś zapraszam po przepis na nalewkę truskawkową. Co roku staram się zrobić jakiś wyjątkowy trunek, który trzymam na specjalne okazje. Bo ja jestem z tych, co nie piją wcale alkoholu lub bardzo mało. Ale jeżeli mam się skusić na odrobinkę, to musi być to naprawdę coś wyjątkowego. Taka jest właśnie ta nalewka. Intensywnie truskawkowa, wręcz pachnąca, słodka... i dość mocna. Najlepsza kiedy postoi kilka miesięcy, ale wtedy dosłownie zwala z nóg. Nie czuć w niej alkoholu prawie wcale a w ostatecznym rozrachunku ma go naprawdę bardzo dużo - porównywalnie do państwowej wódki.



Taką nalewkę robię w słoiku o pojemności 2 litry i na taki słoik podaje proporcję:
  • 1 kg truskawek
  • 0,5 kg cukru
  • 0,5 l spirytusu
Wykonanie:

Z truskawek usunąć szypułki. Delikatnie je umyć. Wkładać do słoika na przemian z cukrem, tak by powstało z nich około 5 warstw - truskawki/cukier/truskawki itd. Całość zamknąć i postawić w ciepłym miejscu na 24 godziny. Przez ten czas co kilka godzin potrząsać słoikiem, by cukier łatwiej się rozpuścił i połączył z sokiem.

Po 24 godzinach do słoja dolać alkohol i pomieszać. Zamknąć go i wstawić do zaciemnionego i chłodnego miejsca na około 4 tygodnie. Po tym czasie odlać nalewkę od truskawek. To widać kiedy trzeba odlać truskawki, bo są dużo jaśniejsze niż początkowo. A po miesiącu już raczej nic się z nich nie wyciśnie.

Nalewkę przechowywać w szczelnie zamkniętych butelkach, np. karafkach. Może stać bardzo długo a im dłużej stoi, tym jest lepsza :-)


Pozdrawiam :-)

Po więcej zapraszam na: Facebook i Instagram







piątek, czerwca 17, 2016

Truskawianki

Truskawianki
Nie mogę się doczekać naszych polskich jagód. Doszły mnie słuchy, że zaczynają się pojawiać na ryneczkach, jednak jeszcze ich nie spotkałam. Marzą mi się domowe jagodzianki ale przecież zawsze zamiast jagodowego wnętrza można zrobić inne nadzienie, np. komponując truskawianki. Sprawdzą się też tutaj maliny, borówki amerykańskie czy poziomki.  Polecam te bułeczki podane z kubkiem ciepłego kakao! :-)



TRUSKAWIANKI
Składniki na 16 sztuk.

ciasto:
  • 0,5 kg mąki pszennej
  • 7 g suchych drożdży
  • 75 g roztopionego, chłodnego już masła
  • 250 ml letniego mleka
  • 1 jajo
  • pół szklanki cukru
  • szczypta soli
farsz:
  • 400 g truskawek
  • 4 łyżki cukru
lukier:
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 2 łyżki gorącej wody
  • opcjonalnie skórka otarta z 1 cytryny

Wykonanie:

Przygotować ciasto: drożdże wymieszać z mąką, dodać wszystkie składniki oprócz masła. Wyrobić na elastyczne, jędrne ciasto i dopiero teraz na końcu dodać jeszcze płynne ale już chłodne rozpuszczone masło. Ponownie wyrobić do całkowitego połączenia się masła z ciastem. Ciasto włożyć do oprószonej mąką miski, nakryć ściereczką i ostawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 1,5 godziny. Ciasto powinno podwoić swoją objętość.

Wyrośnięte ciasto jeszcze raz przerobić. Na stolnicy, lub blacie kuchennym (na powierzchni która nie będzie podatna na klejenie się do niej ciasta) bez pomocy mąki uformować wałek. Wałek podzielić na 4 części. Każdy z czterech podzielić na kolejne 4 części tak, by w sumie wyszło nam 16 części jednakowej wielkości z całego ciasta.

Z truskawek usunąć szypułki, umyć je i otoczyć cukrem.

Każdy kawałek ciasta rozpłaszczyć dłonią na owalny płaski placuszek. Na środek nakładać po 2-3 (w zależności od wielkości) truskawki. Placuszki zawijać jak sakiewkę. Pamiętać by nie używać mąki, gdyż utrudni to sklejenia truskawianek. Każdą bułeczkę układać na papierze do pieczenia, łączeniem do dołu. Zostawić je jeszcze na 20 minut by podrosły.

Truskawianki wstawić do nagrzanego piekarnika do temperatury 175 stopni. Piec 20-22 minuty na jasno brązowy kolor.

Do cukru pudru dodać 2 łyżki gorącej wody. Energicznie mieszać by całkowicie się rozpuścił. Polukrować bułeczki.

Smacznego!!

Zapraszam po więcej zdjęć na Instagram
a na Facebook by być aktualnie z nowymi wpisami.

Pozdrawiam ciepło,




środa, czerwca 15, 2016

Przepis na dżem truskawkowy mojej babci.

Przepis na dżem truskawkowy mojej babci.
To, że nasze babcie robiły najlepsze dżemy wie każdy. Natomiast moją babcię uważam za mistrzynię przetworów :-). Powtarzałam tu na blogu już wiele razy, że była specem i przerabiała tony owoców i warzyw i właśnie dżemy, nie tylko ten truskawkowy ale i z czarnej i czerwonej porzeczki robiła w ogromnych ilościach. Zaszczepiła we mnie miłość do domowych konserw i przetworów, bo prawda jest taka, że nic nie cieszy dzieci jak pyszny słoik pachnący latem. Aktualnie w internecie można znaleźć bardzo dużo różnych receptur na dżem truskawkowy. W skład wchodzą różne dodatki. Ale czy nie lepiej zrobić go tylko z dodatkiem cukru? Cukier świetnie konserwuje a przy tym mamy całkowicie naturalny dżem który wspaniale podkreśli smak ciast, naleśników czy deserów. 

Truskawki na dżem nie muszą być piękne - lepiej by były bardzo dojrzałe i najlepiej z własnego ogórka. Różnica w zapachu i smaku jest ogromna zwłaszcza jeżeli nie podlewamy ich nawozem :-) Warto rozejrzeć się za truskawki uprawianymi w małych gospodarstwach, które można kupić dosłownie przy nich, często na stoiskach ustawianych przy drogach a unikać takich z supermarketów.


Składniki na około 15 słoiczków po 200 ml każdy:
  • 4 kg truskawek
  • 1,2 kg cukru
Wykonanie:

Truskawki delikatnie umyć, następnie usunąć szypułki. Do dużego naczynia na przemian wkładać warstwami trochę truskawek i przesypywać je cukrem. Zostawić je na 2-3 godziny by puściły sok.

Po tym czasie truskawki przelać do dużego garnka i smażyć je przez 60 minut. Odstawić, wychłodzić i schować do lodówki na noc.

Na następny dzień zabieg smażenia powtórzyć. Truskawki wstawić na palnik i smażyć przez 60 minut, po czym pozwolić mu ostygnąć.

Chłodny już dżem przełożyć do wyparzonych słoiczków,szczelnie zakręcić i pasteryzować przez 5 minut. Ja wkładam słoiczki do chłodnej wody i zagotowuje je zakryte wodą całkowicie. Po 5 minutach wrzenia odlewam wodę, wyciągam słoiki i układam je do góry dnem.


Dżem trzyma się w słoiczkach bardzo długo. 
Polecam!





poniedziałek, czerwca 13, 2016

Ciasto truskawkowe bez pieczenia (z kremem grysikowym).

Ciasto truskawkowe bez pieczenia (z kremem grysikowym).
 Ostatnio walczę z kilogramami truskawek. Nie to, żebym narzekała, bo strasznie je lubię, ale czasem kilka godzin więcej na tarczy zegara w ciągu dnia byłoby mile widziane :-). Zrobiłam ciasto, zrobiłam dżem domowej roboty i nalewkę truskawkową (za kilka dni będą na blogu!), trochę też zamroziłam. Ale to właśnie ciasto skradło moje serducho, dlatego wrzucam je w pierwszej kolejności. Pyszne! Lubicie kasze mannę? Ja uwielbiam ją na mleku z dodatkiem domowej konfitury lub z syropem truskawkowym. Postanowiłam więc wykorzystać stary przepis mojej mamy na krem grysikowy. Cały czas pluję sobie w brodę, że też wcześniej nie zajrzałam do jej zeszytu po ten krem, bo w dzieciństwie to on królował w naszym domu zamiast kremów na bazie budyniu czy bitej śmietany. Jest nie do zepsucia, znosi ciepło dłużej niż większość kremów, a przy tym idealnie pasuje do truskawek, dżemu i herbatników. 

Zachęcam do przygotowania, bo ciacho jest łatwe i pyszne. 



Składniki na blaszkę 25 x 30 cm:
  • herbatniki - około 30 dag (tyle by starczyło na trzy warstwy)
  • 2 galaretki o smaku truskawkowym
  • świeże truskawki - ilość wg uznania
  • dżem truskawkowy - słoiczek 400 ml
  • na krem: 4 szklanki mleka, 3/4 szklanki cukru, 10 łyżek kaszy manny i kostka masła w temperaturze pokojowej, sok wyciśnięty z jednej cytryny
Wykonanie:

W pierwszej kolejności podszykować sobie składniki na krem. Mleko podzielić na dwie części - 2,5 szklanki wlać do garnuszka, dołożyć cukier i mieszać do połączenia. Do drugiego naczynia wlać pozostałe mleko - 1,5 szklanki i dołożyć kaszę - połączyć dokładnie mieszając. Mleko z cukrem zagotować i na gotujące wlać roztwór z kaszy. Doprowadzić do ponownego zagotowania i chwilkę mieszać by masa była wyraźnie gęsta. Odstawić do całkowitego wychłodzenia. Kiedy masa jest już całkowicie chłodna i osiągnęła temperaturę pokojową to zabieramy się za zmiksowanie jej z masłem. Masło ucieramy na puch (można dodać troszkę cukru) i łyżka po łyżce stale miksując dodajemy ugotowaną wcześniej kaszę. Na końcu wkręcamy sok z cytryny.

Galaretkę przygotować wg przepisu z opakowania, dać jednak szklankę wody mniej (jest ciepło i jednak galaretka może się kiepsko trzymać). Pozostawić do stężenia.

Na blaszce układać warstwami kolejno:
- herbatniki
- pół kremu
- cienka warstwa dżemu
- herbatniki

- drugie pół kremu
- cienka warstwa dżemu
- herbatniki
- truskawki
- galaretka

Ciasto wstawić do lodówki by się schłodziło.

Smacznego!
Pozdrawiam ciepło :-)

Jeżeli jeszcze nie obserwujesz bloga, to zapraszam do śledzenia go przez Facebook lub Instagram!


Copyright © 2016 Poezja Smaków