środa, stycznia 27, 2016

Pieczone udźce z kurczaka z rodzynkami brazylijskimi i cykorią.

Jakiś czas temu, przechodziłam w Poznaniu koło ryneczku z warzywami. Nie byłam sama, szedł ze mną mój bardzo dobry znajomy. Spojrzałam na stragany i spytałam go, czy zna jakieś warzywo lub owoc, który jest oryginalny i nadałby się do stworzenia ciekawego przepisu. Odpowiedział: "Physalis...". Stanęłam jak osłupiała, nasłuchując o czym on mówi... Kontynuował: "... to taki owoc zamknięty w kwiatku, liście odrzucasz a sam owoc zjadasz... Nazywało się to jakoś inaczej, ale teraz nie mogę sobie przypomnieć. Bardzo to pyszne, lekko słodkie, lekko cierpkie - no musisz spróbować.... Poważnie nie znasz tego???" - "Chyba nigdy nie rzuciło mi się to w oczy..." - odpowiedziałam. 

Choć jestem sklerotykiem, to nie mogłam zapomnieć o naszej rozmowie...

Okazało się, że owoc ten ma dużo więcej nazw niż jedna. Spotkałam się z nazwą miechunka, z jagodą czy rodzynką brazylijską - i ta ostatnia spodobała mi się najbardziej. Physalis jest już aktualnie dostępny w każdym lepszym warzywniaku. Zastanawiałam się z czym go zestawić, na początku myślałam o jakimś deserze. Jednak doszłam do wniosku, że smak tej rodzynki świetnie się sprawdzi także w wersji wytrawnej. Tak więc powstał przepis na tego kurczaka. Całość uzupełniłam cykorią - fani cykorii powinni być zachwyceni tym przepisem :)


Składniki:
  • 1 kg udźców kurczaka
  • 300 g cykorii białej - im mniejsze główki tym lepiej
  • 100 g rodzynki brazylijskiej
  • 100 g dobrego masła
przyprawy:
  • sól
  • pieprz czarny świeżo mielony
  • kminek
  • kurkuma
  • słodka papryka w proszku 
  • czosnek w proszku
Wykonanie:

Cykorię umyć, przeciąć na 4 części wzdłuż, wyciąć głąby. Blanszować we wrzącej wodzie przez 4 minuty. Zostawić na durszlaku, by zgubiły nadmiar wody. Posypać ją obficie kurkumą. Rodzynki obrać z kwiatów i umyć.

Kurczaka oprószyć przyprawami, ułożyć na blaszce. Masło pokroić w kostkę i wyłożyć na mięso. Wstawić do piekarnika na 1 godzinę - piec w 170 stopniach. Raz na jakiś czas podczas pieczenia otworzyć piekarnik i polać wywarem mięso. Na 10 minut przed zakończeniem pieczenia dołożyć cykorię i rodzynki.  


Podawać gorące z np. ryżem lub ziemniakami - można je polać wywarem powstałym podczas pieczenia.

Smacznego!

Obserwuj bloga przez Facebook oraz Instagram.





4 komentarze:

  1. Iście karnawałowe danie w pięknym wydaniu! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie wyglądają :) Czy cykoria nie jest odrobinę gorzka?
    www.dziurawykociol.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minimalnie cierpki smak ma, jednak trzeba usunac gląb - I nie powinno byc problemu.

      Usuń

Ze względu na jakość treści - komentarze są moderowane. Jeżeli jesteś na "Poezja Smaków" pierwszy raz, to zapraszam do przejrzenia strony głównej bloga, mam nadzieję, że znajdziesz coś więcej dla siebie :-)

Copyright © 2016 Poezja Smaków