wtorek, czerwca 30, 2015

Gniazda drożdżowe faszerowane domowym budyniem i porzeczkami.

Gniazda drożdżowe faszerowane domowym budyniem i porzeczkami.
Mam w ogrodzie dwa krzaczki czerwonej porzeczki, miałam oberwać je na dżem ale pogoda spłatała mi figla i strasznie się rozpadało. Zdążyłam jednak narobić sobie ochoty na te owoce, do tego stopnia, że po prostu musiałam je skonsumować choć troszkę przetworzone. Od jakiegoś czasu chodziły też za mną domowe drożdżówki z budyniem. Takie lubię najbardziej a prawda jest taka, że te które są pieczone w piekarniach są robione dosłownie tylko tak, aby zeszła konkretna ilość sztuk. Często są niesmaczne, gumowate, twarde a co gorsza niechlujnie przygotowane. Na sam widok odechciewa się do ręki brać. Postanowiłam więc połączyć dwa smaki w jeden.

Zerwanie pół kubka porzeczek zajęło mi chwilkę (w sklepach kilogram kosztuje około 6 zł, więc za potrzebną ilość zapłacisz złotówkę). Ciasto także jest bardzo łatwe w wykonaniu, wystarczy zalać drożdże ciepłym mlekiem, odczekać tylko by się ruszyły, dodać pozostałe składniki i wymieszać do połączenia, ewentualnie chwilkę wyrobić. Upieczone drożdżówki są mięciutkie i kruche, w żadnym wypadku nie są twarde, gumowate ani mocno zbite. Ciasto jest leciutkie a w połączeniu z domowym budyniem wprost rozpływa się w ustach. Słodycz przełamana lekko kwaskowymi porzeczkami uzupełniła całość do tego stopnia, że nie było sensu polewać ich cytrynowym lukrem a taki był w planach.


Składniki (wyjdzie około 10 drożdżówek):

  • 25 g świeżych drożdży ( 1/4 kostki)
  • 1/2 szklanki ciepłej wody
  • 1/2 szklanki ciepłego mleka
  • 1/4 szklanki oliwy
  • 1/4 szklanki cukru
  • 1 jajo do ciasta oraz 1 jajo do posmarowania wierzchu
  • 4 szklanki mąki tortowej 450 (dodać pół szklanki mąki jeżeli ciasto będzie zbyt kleiste)
  • 2-3 łyżki brązowego cukru do posypania drożdżówek przed pieczeniem
Składniki na budyń:
  • 2 szklanki mleka 3,2 %
  • 2,5 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1,5 łyżki mąki pszennej
  • 3/4 szklanki cukru
Dodatkowo:
  • 10 dag czerwonej porzeczki

Wykonanie:

W pierwszej kolejności ugotować budyń. Musi on troszkę przestygnąć (bez przykrycia!) by nadziać nim drożdżówki. Mąkę ziemniaczaną i pszenną rozrobić w szklance mleka. Pozostałe mleko wraz z cukrem zagotować. Na gotujące się mleko wlać roztwór mączny, doprowadzić do wrzenia i na małym palniku chwilę gotować ciągle mieszając. 

Zabrać się za ciasto. Do 1/4 szklanki mleka dodać rozkruszone drożdże, odstawić by zaczęły pracować. Po tym czasie wszystkie składniki umieścić w naczyniu, wyrobić i uformować kulkę. Przykryć folią aluminiową, odstawić do wyrośnięcia na pół godziny. Ciasto powinno podwoić objętość.

Z wyrośniętego ciasta odrywać kawałki. Formować wałeczek, zawijać go w ślimaka. Starać się nie używać mąki na tym etapie (nie powinno być problemu bo ciasto nie klei się do rąk), by wszystko ładnie się skleiło i nie rozchodziło podczas pieczenia. Zostawić na 15 minut na omączonym blacie by ciasto podrosło.


W każdej drożdżówce na środku ciasto rozszerzyć palcami, robiąc miejsce na budyń. Łyżką nabierać sporą porcję budyniu, wkładać w wgłębienie. Rozkłócić jedno jajo, smarować nim ciasto na brzegach (nie smarować budyniu). Dzięki temu ładnie się zarumieni. Dodatkowo na jajo, które posłuży też jako dobry klej wysypać cukier brązowy. Wierzch udekorować porzeczkami.


Rozgrzać piekarnik do 170 stopni (termoobieg). Wstawić do niego drożdżówki w sporych odstępach od siebie, troszkę jeszcze podrosną.  Piec na omączonej blaszce przez 15 minut - muszą się ładnie zarumienić.

Spożyć pierwszego dnia, bądź przechowywać szczelnie zawinięte w folię spożywczą. 

Smacznego :)
Pozdrawiam. 
Kasia.

poniedziałek, czerwca 29, 2015

Burrito

Burrito
Bardzo sycąca kanapka, mięsna z różnymi dodatkami. Takie jest moje burrito. Pomimo tego, że danie to przywędrowało z Meksyku jest zmieniane na wiele sposobów. W rodzimym kraju na potrawę składała się: tortilla pszenna, meksykański ryż, fasola, mięso. To w USA zaczęto modyfikować tą kanapkę dodając do niej wiele innych składników: sery, sałatę, kukurydzę, pomidory, czosnek, cebulę, sosy i szczerze to mi taka wersja odpowiada bardziej. Można dodać do niej nie tylko meksykański farsz ale także swoje ulubione dodatki.

Farsz jest pikantny jednak lekko słodki. Jeżeli robiłeś z mojego przepisu meksykański garnek ( tutaj przepis) i zostało Ci go trochę, możesz spokojnie go użyć do tych kanapek. Całość jest wilgotna i dzięki sałacie nie mięknie zbyt szybko. Burrito należy spożyć zaraz po przygotowaniu, kiedy jest ciepłe. Czas przygotowania to około 20 minut. 


Składniki ( 6 - 8 sztuk burrito):
  • mix sałat - 1 opakowanie
  • 2 ząbki czosnku
  • 30 dag mięsa mielonego 
  • 1 cebula
  • 1 czerwona papryka
  • 1 puszka fasoli konserwowej - może być czerwona/czarna/biała
  • mała puszka kukurydzy, lub pół większej
  • 6-8 sztuk tortilli pszennej
  • puszka pomidorów w zalewie własnej
  • sól, pieprz ziołowy,  suszona ostra papryka jako przyprawy
  • kilka gałązek świeżej bazylii
  • łyżka tłuszczu
Wykonanie:

Cebulę, paprykę pokroić w kostkę. Czosnek przecisnąć przez praskę. Kukurydze i fasolę odsączyć. Pomidory z puszki przetrzeć przez sito lub rozbić widelcem. Bazylię drobno posiekać.

Na patelni rozgrzać łyżkę tłuszczu, wyłożyć mięso mielone, rozbić łyżką na mniejsze kawałki. Dodać cebulę, czosnek, bazylię, paprykę - posolić, dodać pieprzu. Podsmażyć by mięso było miękkie a cebula się zarumieniła. Dołożyć pomidory, kukurydzę, fasolę czyli to co mieliśmy puszkowe. Mocno podgrzać. Doprawić do smaku suszoną ostrą papryką.

Każdą tortillę najpierw podgrzać na patelni. Nałożyć na środek po kilka listek sałaty, następnie farsz. Zrulować tortillę ( najpierw dół, następnie boki), zawinąć w folię aluminiową która będzie także trzymać dłużej ciepło i nie pozwoli na ewentualną wpadkę z plamą ;)

Przepis własny.
Smacznego!
Pozdrawiam, Kasia :)





piątek, czerwca 26, 2015

Sernik jagodowy bez pieczenia, pod jogurtem naturalnym.

Sernik jagodowy bez pieczenia, pod jogurtem naturalnym.
To już czas. Jagody od 24 czerwca czyli od Nocy Świętojańskiej można w lasach zbierać, tradycja mówi, że od tego momentu są słodkie i dojrzałe. Czy tak jest? Moje jeszcze lekko kwaśne, jednak frajda zebrania ich w lesie, mocno fioletowe dłonie i przy okazji zęby, to wspomnienie beztroskiego dzieciństwa. Jako dzieci chodziliśmy z mamą by zarobić sobie dodatkowe pieniążki, później z koleżankami kiedy miałyśmy po 13 - 15 lat. Zawsze było wesoło. Niestety teraz ciężko już wygospodarować czas, dlatego nawet tak czasochłonne zajęcie jak zbieranie jagód (choć tylko dla własnego użytku) w lesie cieszy mnie ogromnie :) Bałam się, że ich w tym roku nie będzie, jednak lasy kaliskie wdzięcznie są obsypane tymi malutkimi owocami. 

Sernik jest bardzo mocno jagodowy. Zużyłam tutaj 500 g jagód. Jagody można zastąpić borówką amerykańską, można także kupić słoik dżemu z jagód - 400/500 ml. Na wierzch wylałam bardzo gęsty jogurt naturalny. Chciałam by była to delikatna pierzynka, jednak można dodać do jogurtu żelatynę i będzie całość bardziej sztywna. Spód natomiast powstał z masy ciasteczkowej. 



Przepis własny.
Składniki na małą tortownicę:
  • 150 g herbatników
  • 50 g masła
  • 250 ml śmietany kremówki
  • 500 g jagód
  • 500 g białego sera - dobrego, gęstego (nie z wiaderka)
  • aromat waniliowy 9 ml lub ziarenka z laski wanilii
  • 5 łyżeczek żelatyny na 100 ml wody (przygotować według opisu na opakowaniu)
  • 400 ml gęstego jogurtu naturalnego.
  • cukier puder około pół szklanki
Wykonanie:

Herbatniki rozkruszyć, zmielić w młynku - rozdrobnić. Zmiksować z masłem wcześniej rozpuszczonym. Ciasno wyłożyć na spód formy, ubijając łyżką.

Kremówkę ubić na sztywno. Dodać do niej jagody (zostaw garść na wierzch), miksować by część jagód się rozbiła i zabarwiła masę. Dodać ser. Jeżeli ser jest typowo wiejski, nie mielony, trzeba go najpierw zmielić czy przetrzeć przez sito. Całość miksować aż do połączenia. Dodać aromat waniliowy czy zmielone ziarnka z laski wanilii, oraz cukier. Cukru dodałam pół szklanki. Masa jednak pomimo, że na początku była słodka, po schłodzeniu okazała się dość kwaskowata w smaku. Więc jeżeli masz kwaśne jagody, możesz spokojnie dodać go więcej. Na końcu dodać tężejącą żelatynę. Masę przelać na herbatniki. Wstawić do lodówki aby stężała.

Kiedy sernik jest sztywny, wylej na niego jogurt, posyp jagodami.

Sernik należy przechowywać w lodówce :)
Smacznego!
Pozdrawiam, Kasia :)





środa, czerwca 24, 2015

Przepis na sałatkę grecką - wiejską.

Przepis na sałatkę grecką - wiejską.
Sałatkę grecką lubię bardzo. Niestety należy ona do tych, które szybko podchodzą sokami i należy ją przygotować, a właściwie doprawić dopiero przed podaniem. Dużo szybciej sałatka "siada" kiedy jest skropiona np. oliwą, w stosunku do tej która jest z samymi przyprawami. Zrezygnowałam więc z tego tłuszczu, sałatka z samymi przyprawami jest równie smaczna. Lubię dodać dużo sera feta, wspaniale podnosi smak całości i to właśnie ten dodatek sprawia, że po sałatkę wracam chętnie w okresie letnim.  "Grecka" fajna jest na śniadanie, ale też świetnie sprawdzi się podana do dań z grilla.


Przepis własny, inspirowany tradycyjną sałatką grecką.
Składniki:
  • 1 średniej wielkości główka sałaty lodowej/masłowej
  • 1 ogórek szklarniowy
  • 1 pomidor
  • pęczek rzodkiewki
  • 1 czerwona cebula
  • 1 słodka papryka
  • ser feta (można zastąpić serem sałatkowym w kostce) - 200g
  • 1 łyżeczka suszonego oregano lub kilka gałązek świeżego
  • natka pietruszki - kilka gałązek
  • pół łyżeczki majeranku
  • pół łyżeczki czosnku granulowanego
  • pieprz, sól
Wykonanie:

Sałatę podzielić dłońmi na mniejsze kawałki, dosłownie - rwać na płatki wielkości jak od róż. Zielonego ogórka umyć, można obrać ze skórki, można skórkę pozostawić. Posiekać na plasterki. Rzodkiew posiekać na plasterki. Pomidora przekroić na ćwiartki, pociąć w plasterki. Paprykę pokroić w kostkę (nasiona odrzucić), podobnie cebulę - także w kostkę.

Wszystkie składniki ułożyć w dużym naczyniu, dokładnie połączyć z przyprawami. 

Na końcu pokroić w kostkę ser, wyłożyć na wierzch sałatki.

Smacznego! :)



niedziela, czerwca 21, 2015

Tort z życzeniami w środku. Zamiast świeczek włóż życzenia :)

Tort z życzeniami w środku. Zamiast świeczek włóż życzenia :)
Tort śmietanowy, z serkiem mascarpone. Delikatnie kremowy i bez dodatków owocowych. Pierwszy tort jaki został dosłownie pochłonięty w ciągu jednego posiedzenia. Przepraszam - niestety nie został ani kawałeczek by zrobić zdjęcie po przekrojeniu. Tort wymyśliłam na prezent dla mojego Męża z okazji jego 33 urodzin i tyle też życzeń włożyłam do środka. Tort zrobił wrażenie na wszystkich, mało tego, sąsiadka chce zamówić taki na urodziny syna a siostra zrobić na urodziny swojego przyszłego męża. Otwieranie i losowanie życzeń byłą niezłą frajdą i okazało się świetną alternatywą do zwykłych świeczek. Dodatkowo - jest bardzo łatwy i nie trzeba mieć wprawionej ręki do równania kremu. Rurki oprócz tego, że ładnie wyglądają - czynią tort o ładnych kształtach a draże niwelują nierówności na wierzchu. 

Warto robienie takiego tortu rozłożyć sobie na dwa dni. Pierwszego dnia upiec biszkopt oraz ułożyć i zawiązać kokardki na życzenia. Drugiego dnia rano przełożyć ciasto kremem i udekorować całość, dać kilka godzin na schłodzenie. Jakie życzenia włożyć do środka? To sprawa indywidualna każdego z nas :) Jedną karteczkę można pozostawić pustą, czy z napisem - "Tu jest Twoje życzenie".


Składniki na tort mały - mała tortownica.
Przepis własny.

Składniki na biszkopt rzucany:
  • 5 dużych jaj lub 6 małych
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 2/4 szklanki drobnego cukru
Białka oddzielić od żółtek, mąki przesiać. Na spód tortownicy wyłożyć papier do pieczenia, brzegi natłuścić odrobiną margaryny czy masła. 
Białka ubić na najwyższych obrotach. Zmniejszyć obroty, dodawać stopniowo cukier, następnie żółtka - jedno po drugim, na końcu ciągle ubijając łyżka po łyżce mąki. Ciasto przelać do formy. Wstawić do nagrzanego piekarnika na 30 minut. Temperatura 160 stopni z włączonym termoobiegiem. Ciasto jest upieczone kiedy wierzch się zarumienił a samo ciasto odchodzi od brzegów formy. 

Piekarnik otwieramy, wyciągamy ciasto w blaszce, rzucamy z około 50-60 cm na podłogę (ja rozkładam koc) i wkładamy znów do piekarnika. Pozostawiamy uchylone drzwiczki, i powoli ciasto samo stygnie..

Składniki na krem:

  • 1 litr śmietany kremówki 30%
  • 2 serki mascarpone 500g (2 opakowania po 250g)
  • cukier waniliowy
  • aromat waniliowy - mała buteleczka 9-10 ml
  • drobny cukier - dałam pół szklanki, jednak warto spróbować i dosłodzić wg. uznania.
  • jeżeli tort będzie podawany w upalny dzień i narażony będzie na długie stołowanie, trzeba dodać do kremu żelatynę - 5 łyżeczek na pół szklanki wody (przygotować wg. opisu na opakowaniu) 
Na ten krem kremówka jak i serek muszą być mocno schłodzone. Ubijamy kremówkę na sztywno, stopniowo łyżka po łyżce dodajemy serek mascarpone. Miksujemy kilka minut aż krem stanie się gęsty. Na końcu dodać cukier waniliowy, aromat, cukier. 

Dodatkowo potrzebne bedą:
  • 3 metry aksamitnej wstążki na kokardę, plus cienkiej na życzenia (zużyłam 5 metrów),
  • rurki waflowe 300 g
  • draże orzechowe i śmietankowe - 300 g
  • kartka papieru i długopis :)
  • woda do nasączenia biszkoptu, najlepiej przelana do buteleczki z atomizerem

Wykonanie:

Na kartce napisać życzenia, można odręcznie, można wydrukować. Pociąć na paseczki, zawinąć, zawiązać kokardki.

Tort najlepiej jest ułożyć już na tortownicy na której będzie podawany, lub na sztywnej tekturowej podkładce umożliwiającą bezpieczny transport. Tort ma w środku wgłębienie i nie powinno się go przenosić za pomocą narzędzi kuchennych.

Biszkopt rozkroić na 3 równe części. Ułożyć na sobie, na środku przyłożyć szklankę i nożem wyciąć zgrabny otwór. Każdą warstwę nasączyć wodą, ale bardzo delikatnie, ciasto powinno przejąć też troszkę kremu. Krem podzielić na 4 części. Dwie na przełożenie środka, dwie na wierz i boki, wgłębienie też należy przesmarować kremem. W środku na krem przykleić kilka rurek, do środka nasypać garść draży. Zabezpieczy to życzenia przed ewentualnym zamoknięciem.



Na bokach przyklejać do kremu rurki. Będą się trzymać. By w miarę równo je dociąć można pomóc sobie nożem, naznaczając je, odłamywać ręcznie. Wierzch ozdobić drażami, całość przewiązać kokardą. Można dopiero przed podaniem, rurki muszą same się trzymać kremu a kokarda to tylko ozdoba symbolizująca prezent.

Całość schłodzić.

Smacznego :)
Pozdrawiam, Kasia.


piątek, czerwca 19, 2015

Zapiekanka z brokułami i pieczarkami.

Zapiekanka z brokułami i pieczarkami.
U nas znacznie się ochłodziło, po chłodnikach i mizeriach naszła mnie ochota na zapiekankę. Zapiekanki u nas lubią wszyscy, zwłaszcza gdy jest w niej dużo sera a także pieczarki. Zaczął się też sezon na pyszne brokuły. Smakowite, zieleniutkie i dosłownie pachnące. Żal ich było nie przemycić do obiadu :) Jako dodatek użyłam makaronu typu "kolanka", by trochę zapiekankę zagęścić i by było jej więcej a jednocześnie by makaron w całości nie był zbyt wyczuwalny. Można z niego zrezygnować. Wszyscy jednogłośnie powiedzieli -dziękuję, było pyszne :)


Przepis własny.
Składniki na blaszkę 20x30 ( ciut mniejsza niż tradycyjna, lub na podobnej wielkości naczynie do zapiekania):
  • 60 dag pieczarek
  • brokuł o wadze 0,5-0,6 kg
  • puszka kukurydzy konserwowej
  • 30 dag szynki
  • 40 dag żółtego sera
  • makaron kolanka 200 g
  • 2 łyżki suszonego oregano, szczypta pieprzu i soli
  • 1 cebula
  • łyżka oleju

Wykonanie:

Makaron ugotować w osolonej wodzie. Pieczarki i cebulę pokroić w plastry, podsmażyć na odrobinie oleju, pod koniec smażenia posolić. Ser zetrzeć na tarce o grubych oczkach, szynkę pokroić w kostkę, kukurydzę odsączyć. Brokuła ugotować na miękko, jednak tak by był nadal sprężysty, podzielić go na mniejsze części. Gorącym składnikom pozwolić przestygnąć.

Pół startego sera, pieczarki, cebulę, szynkę, makaron, różyczki brokuła, kukurydzę doprawić do smaku oregano, pieprzem oraz w razie potrzeby solą, dokładnie połączyć. Wyłożyć na blaszkę (można natłuścić, ale tylko troszkę). Posypać resztą sera.

Wstawić do nagrzanego piekarnika na 10-15 minut, czyli na tyle aż rozpuści się ser.

Smacznego!
Pozdrawiam, Kasia :)






czwartek, czerwca 18, 2015

Truskawki zapiekane pod czekoladowym koglem-moglem.

Truskawki zapiekane pod czekoladowym koglem-moglem.
Kiedy ma się ogromną ochotę na coś słodkiego... Kiedy nie ma się zbyt dużo czasu a za chwilkę wpadnie przyjaciółka na pogaduchy... Kiedy chcemy skusić dzieciaki na odrobinę słodyczy... Wtedy wystarczy mieć garść owoców i kilka jajek by wyczarować fantastyczny deser. Deser owocowy i słodki, zapiekany a jednocześnie wilgotny. Najlepiej jest zrobić taki deser w kokilkach, kubeczkach. Można zjeść ciepły a jeszcze lepiej odczekać aż przestygnie. Poezja...



Składniki na 5 kokilek/kubeczków:

  • 30-40 dag świeżych owoców ( mogą być także z kompotu) - u mnie truskawki, im słodsze tym lepiej
  • 3 białka i 1 żółtko
  • 2 łyżki stołowe cukru pudru, lub więcej jeżeli owoce mają kwaskowy posmak
  • 1 łyżka dobrego kakao

Wykonanie:

W pierwszej kolejności rozgrzej piekarnik do 200 stopni. Grzałka góra-dół, lub termoobieg.

Owoce umyj, usuń zielone części, szypułki. Pokrój na drobniejsze części i rozłóż na spód naczyń. Jeżeli są kwaśne, lekko oprósz cukrem pudrem.Białka ubij na bardzo sztywno, na najwyższych obrotach miksera. Dodaj żółtko i stale miksując dodaj cukier a następie kakao.

Jednolitą masę rozlej równo w każdą kokilkę. Wstaw do nagrzanego piekarnika i zapiekaj aż wierzch się mocno zarumieni (ale nie przypali). Około 15 minut. Masa lekko urośnie, więc należy pamiętać by nie zapełniać kokilek aż po same brzegi.

Smacznego :)
Pozdrawiam, Kasia.


środa, czerwca 17, 2015

Lody z Nutellą.

Lody z Nutellą.
Za lodami czekoladowymi szczególnie nie przepadam, zwłaszcza za takimi, które można kupić w sklepach. Nutellę natomiast uwielbiam, więc pomyślałam, że to będzie ciekawe połączenie. Lody są wspaniałe, mocno czekoladowo-orzechowe. Są też zbite i trzeba je na 10 minut najpierw wyjąć z zamrażarki, by lekko odtajały. Świetnie się nadadzą do pewnego amerykańskiego deseru... Ale szczegółów nie zdradzę - o tym będzie wkrótce :)




Składniki (około 1 litr lodów):
  • Nutella - 350 g
  • 1 puszka mleka skondensowanego - bez cukru
  • 100 ml mleka pełnotłustego - minimum 3,2 % najlepiej 3,8 
Wykonanie:

Wszystkie składniki przełożyć do wysokiego naczynia. Dokładnie miksować, do momentu aż masa będzie puszysta. Wlać do pojemnika zamykanego o pojemności większej niż 1 l (może być to pojemnik po lodach, wiadereczko po kapuście itp). Schować do zamrażarki. 

Lody wyciągać 3 razy, pierwszy raz po godzinie, drugi raz po dwóch, trzeci raz po trzech. Za każdym razem masę zmiksować by znikały powstające kryształki lodu. Nie jest to trudne, masa nie zamraża się w ciągu pierwszej godziny.

Podawać we wafelku, lub w pucharkach :)
Smacznego! 
Pozdrawiam, Kasia.

Ps. Jeżeli masz maszynę do lodów, możesz także lody zrobić przy jej użyciu - postępuj zgodnie z instrukcją producenta.




wtorek, czerwca 16, 2015

Truskawki - czyli co powinniśmy o nich wiedzieć.

Truskawki - czyli co powinniśmy o nich wiedzieć.
Lubię czasem przyjrzeć się z bliska owocom. Lubię rozwiązać ich zagadkę i dowiedzieć się czegoś więcej. Truskawka to jeden z moich ulubionych owoców. Uwielbiam w każdej postaci - na ciasto, jako sok, syrop, w formie lodów itp. Czerwiec bez truskawek to jak zima bez śniegu :) Zobaczcie co się w nich kryje i jak można je wykorzystać :)


Truskawki przywędrowały do nas prawdopodobnie z Ameryki. Mówi się, że odkrył je Kolumb i były olbrzymie jak kurze jajo. Nasze, obecnie znane, dostępne w sklepach to krzyżówka małych poziomek chilijskich i truskawki amerykańskiej (poziomki wirginijskiej) - i to wcale nie tak dawno temu je skrzyżowano, bo na przełomie 19 i 20 wieku. Od tamtego czasu zaczęto miksować, kombinować, tworzyć nowe gatunki.

Truskawki znalazły ogromne zastosowanie. Najczęściej się nimi raczymy, po prostu je jedząc. Robimy dżemy, soki, kompoty, mrozimy itp. Warto jednak zauważyć, że mają one zastosowanie w produkcji syropów, leków a także w kosmetologii. Świetnie działają na cerę i robi się z ich udziałem nie tylko kremy ale także maseczki, perfumy i wiele innych.
Truskawki zawierają ogrom witamin, aminokwasów i składników mineralnych. Warto najbardziej zwrócić uwagę na witaminę C gdyż na 100 g truskawek przypada około 60 mg, czyli więcej niż w cytrusach. Witamina ta ma duży wpływ na np. jędrność naszej skóry. Truskawka ma też bardzo dużo witaminy B2 - która pomaga zwalczyć trądzik ( i odstraszyć komary) a także witaminy B1. Z powodzeniem możemy zmiksować sobie maseczkę w domu i robić ją w trakcie owocowania truskawek. Jak ją zrobić? To banalnie proste - wystarczy zblendować kilka truskawek na gładką masę, nałożyć na skórę twarzy, następnie zaschnięte zmyć letnią wodą. Efekt? Skóra gładka niemal jak u niemowlaka.

Truskawki są bardzo zdrowe. Nie szkodzą nawet cukrzykom, gdyż cukier jaki mają w sobie zawarty to łatwo przyswajalne lewulozy. Nie zawierają cholesterolu, są niemal całkowicie pozbawione kwasów tłuszczowych. Truskawki są alkalizujące i moczopędne, zmniejszają ryzyko ataku podagry. 

Syrop z truskawek ma działanie bakteriobójcze, podobnie jak cebula czy czosnek - zawiera  bowiem fitoncydy. Są to substancje bakteriobójcze, grzybobójcze i pierwotniakobójcze. Często fitoncydy są też wykorzystywane do konserwowania jako naturalny składnik i dzięki niemu truskawki świetnie trzymają się w słoikach.

Z truskawkami trzeba obchodzić się ostrożnie. Nie wolno ich namaczać, by nie straciły soku ani smaku. Najpierw umyć, następnie obrać i przeciąć - nigdy odwrotnie. Są słodziutkie ale tylko wtedy, kiedy dojrzewają w słońcu. Im więcej deszczu i miejsc ocienionych - tym truskawka bardziej kwaśna w smaku. Warto więc je kupować, kiedy od kilku dni jest bardzo ciepło na dworze, wtedy nie będziemy żałować wydanych pieniędzy.

Jednak szklanka truskawek ma około 40-50 kcal - więc możemy je zajadać w dużych ilościach i nie bać się o dodatkowe kilogramy.

Warto więc je zajadać, prawda?




Pozdrawiam ciepło, 
Kasia :)




czwartek, czerwca 11, 2015

Ogórki małosolne - przepis i o tym co ogórkom dają liście, chrzan, i inne składniki...

Ogórki małosolne - przepis i o tym co ogórkom dają liście, chrzan, i inne składniki...
Jak zrobić pyszne ogórki małosolne? Co dodać aby były jeszcze smaczniejsze? Z tego artykułu dowiesz się także jakie ogórki są najlepsze oraz poznasz przepis.


Niemal każdy kto spróbował ogórków małosolnych pokochał je na zabój. Są świetnym dodatkiem do sałatek, idealną przystawką do grilla, świetnie smakują na kanapce a także jedzone samodzielnie.

Ile gospodyń domowych, ile regionów - tyle różnych przepisów. Dodajemy do nich przeróżne dodatki. Ja uwielbiam je jeść już kilka godzin po przygotowaniu, jeszcze nie są małosolne, ale już niesamowicie pachną. Cały rok na nie czekam :)

Co dodajemy do ogórków? Jaki to ma wpływ?
  • koper - najlepszy podsuszany - ogórki nie gniją w słojach, do małosolnych jednak dobrze jest dać świeży, nadaje piękny zapach a same ogórki przecież i tak szybko znikają,
  • korzeń chrzanu - nadaje ogórkom twardość, a także ma wpływ na walory smakowe, nie powinno go zabraknąć
  • ząbek czosnku - ma duży wpływ na smak a także na jędrność ogórków
  • liście czarnej porzeczki, winogron, wiśni - maja wpływ na smak
  • sól - jest niezbędna by ogórki były smaczne, muszą być dość mocno posolone (wywar) by ogórki były smaczne. Sól powinna być gruba - kamienna.
  • liście dębu - ja osobiście nie daję - dobry zamiennik chrzanu, ma wpływa na twardość ogórków,
  • ziele angielskie i pieprz ziarnisty - poprawia smak
  • gorczyca - jeden z najważniejszych składników, ma ogromny wpływ na smak i jeżeli nawet nie dajemy liści to gorczyca znaleźć się w ogórkach powinna,
  • woda gorąca - ogórki szybciej dochodzą i ja tak zawsze zalewam, choć jeżeli zalejmy zimną to tez będzie dobrze.
Ostatnio będąc na grillu u znajomych zostałam poczęstowana ogórkami, które nie miały żadnych liści winogron itp. Miały w zastępstwie natkę selera - też były bardzo smaczne.

Jakie ogórki najlepsze?

Jeżeli masz swój ogródek warzywny to warto zwrócić uwagę na to, jaką odmianę kupujesz. Z własnego doświadczenia wiem, że ogórki śremskie są najlepsze, dobrze zachowują się przy kiszeniu,  nie psują się i są bardzo smaczne.

Jeżeli zaś nie masz własnego ogródka, a same ogórki kupujesz, zwróć uwagę na źródło pochodzenia. Im ogórki bardziej "eko" tym lepsze. Chodzi tutaj o nawozy. Prawda jest taka, że im jest ich więcej, tym szybciej ogórki będą się psuły. Nie ważne czy to małosolne czy zamknięte w słoikach na zimę. Warto dopłacić kilka złotych i mieć spokojną głowę.

W czym kisić ogórki?

Ogórki małosolne powinno się kisić w garnku kamiennym. Jednak jeżeli nie masz takiego garnka to można zakisić w dużym szklanych słoju.





Przepis z proporcją na 1 litrowy słój/garnek kamienny (sądzę że tak łatwiej będzie dobrać proporcje na większe ilości).

Przepis własny.

Składniki:
  •  ogórki gruntowe
  • około 2 szklanki wody ( na 1 litr wody dajemy kopiastą łyżkę soli)
  • koper - 1 kwiatostan świeży, lub suszony kwiatostan z łodygą
  • liść winogronu
  • 2 liście z czarnej porzeczki i 2 liście z wiśni
  • 1 ząbek czosnku
  • płaska łyżeczka gorczycy
  • liść laurowy
  • 5 ziaren pieprzu i 3 ziarna ziela angielskiego
  • korzeń chrzanu
Wykonanie:

Ogórki umyć. Na spód słoja włożyć wszystkie drobne przyprawy. Następnie ułożyć ciasno ogórki. Na wierzchu ułożyć koper i liście. Wodę bardzo mocno podgrzać w dodatkiem soli. Zalać słoje wodą tak by ogórki były przykryte. Na wierch położyć malutki talerzyk, dodatkowo przycisnąć go kamieniem czy innym ciężkim przedmiotem. 

Ogórki małosolne są dobre już na drugi dzień po ukiszeniu, im dłużej stoją tym bardziej zmieniają się w ukiszone.

Jeżeli nie zdążysz ich zjeść, możesz je przetrzeć, zagotować w słoiczkach i do zupy ogórkowej będą jak znalazł.

Smacznego! :)




wtorek, czerwca 09, 2015

Syrop z truskawek i dzikiego bzu - deserowy i zdrowy.

Syrop z truskawek i dzikiego bzu - deserowy i zdrowy.
Syrop z truskawek i dzikiego bzu to fantastyczny dodatek do deserów, drinków, owsianki, lodów - choć nie tylko. Świetnie się sprawdzi rozrobiony z wodą do picia a także podany na łyżeczce np. dziecku w czasie przeziębienia. Czysty sok z truskawek ma bowiem działanie bakteriobójcze, zawiera fitoncydy, podobnie jak chrzan czy cebula. Dodatek bzu działa lekko napotnie, więc do dodatkowy plus obok fantastycznego zapachu. Poza tym, taki syrop będzie miał dobroczynny wpływa na osoby cierpiące choroby nerek i płuc a także wątroby.

By wykonać idealnie czysty syrop, trzeba wrzucić truskawki na sokownik. Jeżeli nie masz jeszcze sokownika w domu dobrnij proszę do końca postu, podpowiem gdzie kupić najtaniej w dobrej jakości i najszybciej ;)

Jeżeli nie macie dostępu do dzikiego bzu, to wybierzcie się za miasto - rośnie on przy bocznych drogach, przy łąkach - typowa samosiejka. Czas - do końca czerwca :) Kwitnie pięknie na biało - pamiętajcie by zebrać te bielutkie baldachy z rozwiniętymi kwiatami. Zamknięte i o żółtej barwie zostawiamy. Nie chowamy do reklamówki, niesiemy luzem w koszu, by się nie zaparzyły.


Przepis własny.
Składniki na 10 słoiczków o pojemności 200 ml każdy:

  • 2 kg truskawek
  • 10 baldachów dzikiego czarnego bzu
  • 0,5 kg cukru - lub 0,7 jeżeli truskawki są kwaśne
Po zakończeniu pracy z sokownikiem można dodać do syropu kilka łyżek cukru żelującego, by podnieść gęstość. Jednak syrop jest wystarczająco lepki i odpowiednio lejący.

Wykonanie:

Truskawki oczyścić z części zielonych, umyć, po umyciu przekroić na pół. Baldachy po zerwaniu rozłożyć, nie myć by nie usunąć z nich pyłków kwiatowych. Pozostawić na kilka chwil, by ewentualni ich mieszkańcy się wyprowadzili. Oberwać same kwiaty, części zielone odrzucić (są one szkodliwe).

Na spód sokownika wlać wodę, do 3/4 wysokości gara. Nałożyć kolejne warstwy sokownika. Doprowadzić wodę do wrzenia, zmniejszyć palnik by zbyt ostro woda wewnątrz nie gotowała się. Na samą górę, czyli na siatkę włożyć owoce oraz kwiaty, zasypać cukrem - nakryć pokrywką. 
Co jakiś czas zlewać syrop za pomocą wężyka. Należy pilnować też, by zawsze był szczelnie zaciśnięty klipsem.


Kiedy truskawki zaczynają się pienić na sicie, oznacza to, że straciły już cały sok i należy wyłączyć palnik. Cały proces trwa około 40 minut. Same truskawki można zblendować i zamrozić - będą wspaniałym dodatkiem do galaretki; można także zrobić z nich dżem.

Sok nalewać do buteleczek, lub słoiczków. Ja zapełniam małe 200 ml słoiczki, są podzielne i wygodne. Słoiczki z syropem pasteryzować przez kilka minut w dużym garnku.

Smacznego :)


Wracając do sokownika.
Pewnie większość z Was zna sklep garneczki.pl - sklep ten ma ogromny wybór nie tylko w garnkach ale i innym sprzęcie kuchennym, dodatkach, wyposażeniu. Raj na ziemi dla kobiet kochających buszować po kuchni, szacunek dla klienta i błyskawiczna wysyłka.
Sklep rzucił ostatnio promocję na sokowniki i mój sokownik widoczny na zdjęciach ( zobacz w sklepie klik), pochodzi właśnie z tego sklepu. Mało tego, że już jest bardzo tanio za ogromny  i porządny sokownik, to dodatkowo można otrzymać 10 zł rabatu za polubienie profilu FB sklepu (czyli wysyłkę mamy gratis).
Sokownik jest na prawdę duży - 2 kg truskawek mieści się bez problemu na jeden rzut, więc znacznie skraca czas oczekiwania na sok w porównaniu do np. sokownika 5 l (taki miałam wcześniej i naprawdę różnica jest kolosalna).

Sokownik można używać także do przygotowywania dań na parze, sporo się zmieści ;)
Jeżeli nie masz sokownika, to warto przemyśleć tą okazję.



piątek, czerwca 05, 2015

Ciasto CZEKOTRUSKAWKA.

Ciasto CZEKOTRUSKAWKA.
Co pasuje smakowo do truskawek? Czekolada, zawsze. Takie połączenie smakowe jest idealnym uzupełnieniem do kawy i takie połączenie znajduje się w dzisiejszym przepisie. Gorąco zachęcam do spróbowania, sezon na truskawki pewnie potrwa jeszcze tylko dwa tygodnie, jak nie krócej. Samo ciasto zaś warte jest grzechu :) Jest obłędnie czekoladowe i mocno owocowe. Nazwę dla ciasta wybrali obserwatorzy profilu bloga na Fabebook'u.

Ciasto do bardzo trudnych nie należy. Biszkopt można zastąpić ciemnymi czekoladowymi biszkoptami, jeżeli ktoś obawia się domowych wypieków. Jednak przepis na spód czekoladowy jest pewny i pojawia się już na blogu któryś raz (np. tu) - jak sami widzicie wychodzi zawsze. 


Składniki na ciasto o tradycyjnych wymiarach, około 25x36 cm.
Przepis własny.


Składniki na biszkopt:
  • 6 jaj
  • 1 szklanka mąki pszennej tortowej
  • 1 szklanka drobnego cukru
  • 2 duże łyżki kakao
Białka oddzielić od żółtek. Mąkę pszenną przesiać wraz z kakao. Białka ubić na sztywno, ale krótko - ważne by ich nie "przebić". Cały czas miksując stopniowo dodawać łyżka po łyżce cukier, następnie żółtko, także jedno po drugim. Na końcu dodajemy także stopniowo mąkę.

Piec w nagrzanym piekarniku 25 minut z termoobiegiem, temp. 160 stopni, na papierze do pieczenia. Po tym czasie wyjąć, zrzucić na podłogę (w formie) z około 30 cm. Ponownie wstawić do piekarnika pozostawiając uchylone drzwiczki, by stopniowo stygł.

Dla tych którzy nie wiedzą:
Rzucanie biszkoptu ma na celu wyrównanie ciśnienia wewnątrz ciasta, dzięki temu ciasto nie opada - WYCHODZI ZAWSZE. Szczerze? Bałabym się dodać proszek do pieczenia, gdyż to właśnie po nim najczęściej ciasta opadają. Pisałam o tym w przepisie na jasny biszkopt.

Gdy biszkopt jest chłodny nasączyć go kawą z cukrem (pół szklanki wystarczy).


Składniki na kremową warstwę:

  • 0,5 l śmietany kremówki 30 lub 36 %
  • żelatyna spożywcza - 4 łyżeczki na 1/4 szklanki wody
  • 2 łyżki dobrego kakao
  • cukier puder - 4 łyżki
Żelatynę rozrobić wg. opisu na opakowaniu w proporcji - 4 łyżeczki na 1/4 szklanki wody.

Kremówkę ubić na bardzo sztywno, dodać stopniowo łyżka po łyżce cukier i kakao - stale ubijając. Na koniec dodać tężejącą żelatynę.

Masę rozłożyć równo na biszkopt. Wstawić do lodówki. W czasie kiedy masa będzie tężeć, przygotować frużelinę.


Frużelina truskawkowa:

Składniki:
  • 80 dag czerwonych, dojrzałych i słodziutkich truskawek
  • sok wyciśnięty z 1 cytryny
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej (rozpuszczone w 100 ml zimnej wody)
  • 2 łyżki żelatyny namoczonej w 1/4 szklanki zimnej wody
  • cukier - pół szklanki lub więcej w zależności od słodyczy truskawek.
Truskawki umyć, podzielić na pół, lub większe na cztery części. Włożyć do garnuszka, dodać cukier. Włączyć palnik, podgrzewać aż cukier się rozpuści. Dodać sok z cytryny oraz mąkę, stale mieszając doprowadzić do wrzenia. Wyłączyć panik, dodać żelatynę, całość wymieszać i odstawić by przestygła.

Wyłożyć na ciasto kiedy frużelina jest już prawie zimna - jednak musi dać się jeszcze mieszać, czyli przed ostatecznym stężeniem.

Schłodzić. Przechowywać w lodówce.

Smacznego! :)





środa, czerwca 03, 2015

Łazanki z grzybami, kiełbasą i kapustą.

Łazanki z grzybami, kiełbasą i kapustą.
Łazanki to nasze tradycyjne polskie danie. Często stoi na stole wigilijnym, choć coraz częściej zajada się je bez okazji świątecznej. Łazanki to rodzaj makaronu który ma kształt kwadracików, jednak do sporządzenia tego dania nada się także inny rodzaj, jednak musi być to makaron raczej krótki i taki który łatwo chwycić widelcem. Ja najczęściej łazanki zamieniam na świderki, bo tak lubią moje dzieci.

Łazanki podaje się z grzybami, kiełbasą i kapustą. U mnie na tę chwilę, pojawiły się w tym przepisie pieczarki, jednak jesienią zastępuje je kapeluszami z podgrzybków. Kapustę zawsze daję kwaszoną. Do całości dodaje 2 duże cebule - nic innego jak ona nie podkreśli tak wspaniale smaku całego dania. 

Danie to jest syte i wysokokaloryczne, więc jeżeli jesteś na diecie to nie polecam ;)

Czas wykonania: 40 minut.


Przepis własny.
Składniki na 4 porcje:
  • 40 dag pieczarek
  • 40 dag kiełbasy np. śląskiej
  • 2 duże cebule
  • 50 g smalcu
  • 200g makaronu
  • łyżka suszonego oregano
  • sól i pieprz do smaku
  • 20 dag kapusty kwaszonej
Wykonanie:

Makaron ugotować według opisu na opakowaniu. Odcedzić. Kapustę kiszoną przepłukać jezeli jest bardzo kwaśna. Ugotować na miękko z dodatkiem soli.

Pieczarki pociąć na plastry, cebulę na nitki, a kiełbasę w kotkę ( nie obierać jej).

Na dużej patelni rozgrzać smalec. Najpierw dodać pieczarki i dość mocno je posolić. Podsmażać przez kilka minut by straciły smak surowizny. Następnie dodać cebulę. Całość razem chwilkę podsmażyć, by cebula zmiękła. Na końcu dodać kiełbasę, pozwolić jej się lekko przyrumienić.

Makaron włożyć do większego garnka, dodać do niego kapustę oraz podsmażone produkty z patelni. Doprawić do smaku pieprzem i solą jeżeli jest taka konieczność. Dodać łyżkę suszonego oregano. Całość bardzo dokładnie ze sobą połączyć. Zostawić na 20 minut by choć lekko się przegryzły wszystkie składniki. 

Łazanki najlepiej smakują dnia kolejnego :)

Smacznego!






Copyright © 2016 Poezja Smaków