piątek, marca 06, 2015

Gulasz węgierski a'la Vaddisznópörkölt

Gulasz dla Węgrów to jak bigos czy kluski śląskie dla Polaków. Jest to jeden z najpopularniejszych tam posiłków narodowych, podawanych do obiadu jako drugie danie na płytkim talerzu. W Polsce bardzo go lubimy i często stoi na naszych stołach. Według starowęgierskiej kuchni tradycyjny gulasz składa się z mięsa, dużej ilości cebuli oraz papryki. W moim przepisie znajdziecie też  tartą marchew i starte suszone pomidory (użyłam ich jako naturalnego zagęstnika do dania), oraz garść suszonych leśnych grzybów dla podkreślenia smaku. Tak więc, jak się domyślacie nie jest to tradycyjny gulasz. Mimo to uważam, że warto go do niego przypiąć. To tak jak z bigosem (klik), każda z nas dokłada do niego coś innego. Inaczej smakuje bigos zrobiony przez babcię, inaczej przez mamę, teściową a jeszcze inaczej przez nas samych (niektórzy dodają suszone śliwki, inni suszone grzyby, jedni robią z kapusty kwaszonej inni ze świeżej, czy z mieszanej itp).

Gulasz dzieli się na różne odmiany, w zależności od rodzaju użytego mięsa. W tym przypadku użyłam mięsa wieprzowego, co pasuje do gulaszu z dzika (niestety nie mam dostępu do dziczyzny w obecnej chwili) - jego nazwa to Vaddisznópörkölt. 



Składniki na 4 - 5 porcji:
  • 80 dag mięsa wieprzowego np. łopatkowego
  • 2 duże cebule
  • 100 g suszonych pomidorów
  • 2 duże marchewki
  • 2 świeże czerwone papryki (można dać też jedną ostrą papryczkę)
  • łyżka czosnku w płatkach lub 2 bardzo drobniutko posiekane świeże ząbki
  • 2 łyżki suszonej bazylii
  • sól i pieprz
  • szczypta zmielonej ostrej papryki wędzonej (lub zwykłej)
  • garść suszonych leśnych grzybów
  • tłuszcz to podsmażenia mięsa - smalec
  • 250 ml gorącego bulionu do podlania - warto zostawiać sobie od obiadu rosół, można go z powodzeniem mrozić, podkreśla smak potraw. Jeżeli nie masz aktualnie możesz zagotować w rondelku wodę z ziołami (natka pietruszki, natka selera, 2 gałązki lubczyku) lub dać po prostu gorącą wodę.

Wykonanie:

Mięso umyć, usunąć niepotrzebne błonki. Pokroić je w kostkę o wielkości około 2x2 cm. Marchew umyć. Podzielić na 3 części, jedną część pokroić w kostkę natomiast dwie pozostałe zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Papryki oczyścić z nasion, pokroić w kostkę lub paseczki. Suszone grzyby przepłukać pod bieżącą wodą. Cebulę obrać i posiekać na bardzo cienkie talarki, posolić by zmiękła. Pomidory suszone w miarę możliwości zetrzeć na tarce lub bardzo drobniutko posiekać.

Na dużej głębokiej patelni rozgrzać tłuszcz, włożyć mięso. Dość mocno je zrumienić. Dodać cebulkę oraz suszone pomidory, czosnek oraz bazylię. Podsmażać aż cebulka się zeszkli. Po tym czasie podlać całość gorącym bulionem, ostrożnie by się nie poparzyć. Dołożyć marchew oraz suszone grzyby. Całość dusić pod przykryciem na małym ogniu, co jakiś czas mieszając, przez około 30-40 minut, tak by marchew była miękka, częściowo rozgotowana (ta tarta część) . Po tym czasie zdjąć na 10 minut z ognia. Pozwolić przestygnąć. Posolić według uznania.

Dlaczego napisałam by zestawić z ognia? Kolejnym krokiem jest dodanie świeżej papryki. Jeżeli dodamy ją na gotujący się gulasz, warzywo zrobi się gorzkie w smaku. Zapewne wiele razy zdarzyła się Wam taka kuchenna wpadka w daniach jednogarnkowych, prawda? ;) Tak się dzieję kiedy papryka trafia wrzątek.

A więc dodajemy paprykę, dosypujemy szczyptę ostrej papryki w proszku, oraz pieprzu. Wstawiamy na ogień, doprowadzamy do wrzenia, i dusimy na małej mocy palnika jeszcze 10-15 minut, by papryka zrobiła się miękka.

Jeżeli gulasz jest zbyt gęsty według Waszego gustu, można go jeszcze nieco rozrzedzić. Ja jednak lubię go w takiej gęstej postaci. Często robię go więcej, po czym mrożę i wyciągam w leniwy dzień.

Smacznego! :)

2 komentarze:

  1. aż mnie naszła ochota, dzięki tobie nauczyłam się robić gulasz:)

    OdpowiedzUsuń

Ze względu na jakość treści - komentarze są moderowane. Jeżeli jesteś na "Poezja Smaków" pierwszy raz, to zapraszam do przejrzenia strony głównej bloga, mam nadzieję, że znajdziesz coś więcej dla siebie :-)

Copyright © 2016 Poezja Smaków