środa, lutego 11, 2015

Zapiekanka z zupek chińskich.

Jakiś czas temu wrzucałam tu przepis na sałatkę z zupek chińskich, oraz na zapiekankę "gyros". Zapiekanka super, sałatka też - więc idąc za ciosem zrobiłam zapiekankę z zupek chińskich. Czy lepsza od gyrosa? Powiedziałabym, że tak samo smaczna, ale nie smakuje z pewnością tak samo. Ten kto próbował przepisu na sałatkę, może się domyślić, jak będzie smakować całość. Jest pysznie, jest szybko, jest ładnie i jest kolorowo.




Składniki na DUŻĄ BLASZKĘ prostokątną, by zrobić naczynie jak na zdjęciu trzeba skorzystać z połowy porcji:
  • 0,5 kg żółtego sera
  • 0,5 kg szynki drobiowej
  • 3 zupki chińskie rosół - łagodne
  • puszka kukurydzy konserwowej
  • słoik 1 litowy ogórków konserwowych
  • duża czerwona papryka
Wykonanie:

Makaron z zupek (bez przyprawy) zaparzyć wrzątkiem tak by był tylko przykryty, pozostawić do napęcznienia na 20 minut. Po tym czasie przełożyć na durszlak do odsączenia. Ser zetrzeć na tarce o grubych oczkach, szynkę pokroić w kostkę. Ogórki odsączyć, także pokroić w kostkę, lub posiekać na talarki, odsączyć z nadmiaru zalewy. Kukurydzę także odsączyć. Wszystkie składniki (trochę sera zostawić na posypanie wierzchniej warstwy zapiekanki) umieścić w dużym naczyniu i dokładnie pomieszać, dodać dwie lub trzy przyprawy z zupek. Lepiej dwie, ponieważ zapiekanka wzmocni swój smak po upieczeniu (trzeba sprawdzać smak pod siebie). Ułożyć ciasno w naczyniu, posypać żółtym serem.
Zapiekać w nagrzanym piekarniku do rozpuszczenia się sera, ja zapiekam z włączoną funkcją termoobiegu w 180 stopniach przez 20 minut.

Smacznego!




10 komentarzy:

  1. Zupki chińskie (nawet te polskie) to taki żywieniowy szajs, że na blogach kulinarnych nigdy nie powinno ich być. Sama chemia, zarówno w "makaronie", jak i w przyprawach. Zawierają nawet oleje silnikowe! Ale pomimo wszystko życzę smacznego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem :) sama nie pochwalam jedzenia zupek chińskich, ale raz nie zawsze ;) o olejach silnikowych nie słyszałam, podaj żródło tej informacji, chętnie przeczytam :)

      Usuń
    2. Zgadza się, wszystko jest dla ludzi, ale u ciebie zupka występuje chyba po raz trzeci. O zupkach wiem z programu "Wiem, co jem". Najgorszy z tego jest właśnie "makaron".

      Usuń
    3. Dlaczego nie opublikowałaś mojej odpowiedzi na post? Tam jest wyjaśnienie tego, co napisane powyżej.

      Usuń
    4. Opublikowałam ;) jeżeli chodzi o panią Kasię z "wiem, co jem" to dla mnie tak samo jak wierzyć w słowa Geslerki. Ma sporo racji, owszem - ale wiele tez jest pod publikę, by wzbudzić zainteresowanie, ot - moje zdanie na jej temat. Dystansu trzeba nabrać i tyle.
      A zupka chińska pojawiła się drugi raz - pozdrawiam :)

      Usuń
  2. A czy zapiekamy taką zapiekankę z przykrywką, czy bez żadnego przykrycia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez przykrycia :) jeżeli w moim przepisie nie jest wyraźnie napisane Ze z przykryciem to nigdy go nie ma, pozdrawiam :)

      Usuń
  3. czepiacie się,niech każdy je co lubi i co uważa za stosowne. Ja czasami robię sałatkę,czy zupkę,ale jem je może 2-3razy do roku,wiec nie widzę w tym nic złego. A zapiekankę na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, to ja mam tak samo, raz czy dwa razy w roku :) pozdrawiam.

      Usuń
  4. czyli właściwie wystarczy kupić chiński makaron i doprawić vegetą, wyjdzie dokładnie to samo ;)

    OdpowiedzUsuń

Ze względu na jakość treści - komentarze są moderowane. Jeżeli jesteś na "Poezja Smaków" pierwszy raz, to zapraszam do przejrzenia strony głównej bloga, mam nadzieję, że znajdziesz coś więcej dla siebie :-)

Copyright © 2016 Poezja Smaków