niedziela, lipca 20, 2014

Buraczki słodko kwaśne do obiadu i na zimę (bez zalewy).

Przepis na te buraczki jest przekazywany w naszej rodzinie z pokolenia na pokolenie. Robiła tak babcia mojej babci, sama babcia, mama i ja. Buraki są smaczne, nie wymagają leżakowania w zalewie. Owszem, jest troszkę pracy przy tym, ponieważ trzeba je ugotować, obrać, zetrzeć itp ale smak regulujemy sobie sami, no i mamy przede wszystkim domową konserwę na zimę dużo taniej niż z półki sklepowej. Najlepsze buraczki są w sierpniu, maja głęboki smak. Ja już teraz w lipcu robię pierwsze, jednak nie do słoików a na obiad. 








Składniki:

Świeże buraki 3 kg
płaska łyżka soli
2 łyżki octu (lub łyżka kwasku cytrynowego, można dać i to i to)
5 łyżeczek cukru
2 szczypty pieprzu

Wykonanie:

Wersja do obiadu:
Buraczki myjemy, obcinamy ogonki i liście. Umieszczamy w garnku, zalewamy wodą i gotujemy. Czas jaki warzywa muszą spędzić w wrzątku jest zależny od tego jak stare mamy te buraczki, może być to godzina a może być dłużej. Buraczki odcedzamy wtedy, kiedy skórka pod naciskiem palca sama odchodzi. 
Kiedy trochę przestygną obieramy je ze skórki. Trzemy na tarce o grubych oczkach. Całość doprawiamy do smaku solą, octem, pieprzem i cukru. Proporcja przypraw które podałam jest ruchoma, można sobie regulować według gustu. W każdym razie powinny być lekko słodkie i lekko kwaśne.

Jeżeli macie w domu dzieci zastąpcie ocet kwaskiem cytrynowym.



Wersja na zimę:
Słoiki i nakrętki wyparzyć, nakładać buraczki wykonane według w/w przepisu (mogą poleżeć kilka godzin by przeszły przyprawami, jednak nie jest to bardzo konieczne), zamknąć, włożyć do garnka z wodą, i gotować przez 5-10 minut.
Woda w której gotujemy powinna na początku być zbliżona temperaturą to temperatury buraków. Jeżeli są one gorące, to woda też taka powinna być i odwrotnie.

SMACZNEGO!

Obserwuj bloga przez: 








4 komentarze:

  1. Właśnie gotuje słoiki. Mam nadzieję że się przyjmą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością :) robimy je od lat i nigdy nie było problemu :) Daj znać jak smakują :)

      Usuń
  2. A będą smakować, jak je zimą podgrzeje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie podgrzewalam Ale sądzę, że powinny być dobre :)

      Usuń

Ze względu na jakość treści - komentarze są moderowane. Jeżeli jesteś na "Poezja Smaków" pierwszy raz, to zapraszam do przejrzenia strony głównej bloga, mam nadzieję, że znajdziesz coś więcej dla siebie :-)

Copyright © 2016 Poezja Smaków